drzwi warszawa
Geopolityka.org Wybory Wybory Już 17 września wybory na Łotwie
18 | 05 | 2012
Na portalu
Redakcja portalu
Znajdź na portalu
O Stowarzyszeniu
E-booki ECAG

e_book_01

Translate / Przetłumacz
English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Follow geopolitykaECAG on Twitter
Facebook Image

Salon24_logo

newsweek_pl

natemat

feed-image RSS Portalu Geopolityka.org
Partnerzy

ices-logo pravanarodov_ru

NPSM
 IINES

 amicus win_ru_100

Polskie Towarzystwo Geopolityczne

1nok Afganistan24

logobalkanistyka button_75x75_invest_blog

 baltyk

stow_pol_balk

Już 17 września wybory na Łotwie PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
piątek, 16 września 2011 05:42

latviansaeima  Tomasz Otocki

W tym roku, podobnie jak w wyborach w 2010 r., o mandaty w Sejmie ubiegać się będzie 13 ugrupowań. Łotewskie prawo wyborcze daje politycznym ugrupowaniom możliwość wystawienia 115 kandydatów w skali kraju.

W tym roku, podobnie jak w wyborach w 2010 r., o mandaty w Sejmie ubiegać się będzie 13 ugrupowań. Tym razem nie wystartuje nacjonalistyczne ugrupowanie „Daugawa – Łotwie”, a także koalicja „Wyprodukowano na Łotwie”, której – przypomnijmy – jednym z postulatów wyborczych było ustawienie psiej warty przed Pomnikiem Wolności w Rydze. W miejsce wyżej wymienionych efemeryd we wrześniowych wyborach wystartują niszowe ugrupowanie „Wolność. Wolność od strachu, nienawiści i złości” oraz kierowana przez eksprezydenta Partia Reform Zatlersa. Pozostałe ugrupowania startowały już w zeszłorocznych wyborach, a teraz jedynie wymieniły się numerami list wyborczych, które na Łotwie tradycyjnie losuje przewodniczący CKW Arnis Cimdars, sam niegdyś polityk. Jako drobne wyjątki warto odnotować, że LPP/LC Ainārsa Šlesersa wystartuje tym razem samodzielnie, po tym jak Partia Ludowa ogłosiła bankructwo, i to pod nazwą prowokacyjnie nawiązującą do ugrupowania prezydenckiego: „Partia Reform Šlesersa LPP/LC”. Od majowej decyzji o rozwiązaniu Sejmu eksprezydent należy bowiem do wrogów nr 1 łotewskiego biznes-polityka. Formułę zmieniła nieco centroprawicowa „Jedność” premiera Dombrovskisa: od początku sierpnia nie jest już konglomeratem trzech ugrupowań, a par excellance partią polityczną, podobna transformacja dokonała się w przypadku nacjonalistów, którzy startują jako zjednoczone już ugrupowanie „Wszystko dla Łotwy! – TB/LNNK”. Socjaldemokraci zrezygnowali w tym roku z nawiązywania egzotycznych koalicji, po tym jak w 2010 r. LSDSP związała się pod szyldem „Odpowiedzialności” ze środowiskiem b. „Libertasu”, notując najgorszy wynik w swej historii (0,64%).

Łotewskie prawo wyborcze daje politycznym ugrupowaniom możliwość wystawienia 115 kandydatów w skali kraju, którzy ubiegają się o mandaty w pięciu dystryktach wyborczych: Widzemii, Rydze, Kurlandii, Semigalii oraz Łatgalii. Najwięcej posłów – łącznie 57 – wprowadzi do Sejmu historyczna Widzemia, a więc Ryga i północna część kraju. Od 2010 r. nie jest możliwe startowanie w kilku okręgach jednocześnie, co wydatnie ograniczyło rolę tzw. lokomotyw wyborczych. Z przywileju zgłoszenia pełnej listy kandydatów skorzystały obecne w parlamencie „Jedność”, Związek Zielonych i Rolników, Centrum Zgody, nacjonaliści oraz LPP/LC. 85 osób rekomendowała do Sejmu partia „O Prawa Człowieka w Zjednoczonej Łotwie” (PCTVL) Tatiany Żdanok, zaś LSDSP oraz Związek Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDS) odpowiednio 54 i 66. Najmniej kandydatów – 27 – wystartuje z listy „Wolność od strachu, nienawiści i złości”, która zgłosiła listy tylko w trzech okręgach, a także happenerskiej „Ostatniej Partii”, która w zeszłych wyborach rekomendowała na premiera bohatera łotewskiej kreskówki („Laimes lācis” – bardzo sympatyczny miś).

Co w programie?

Ugrupowania zobowiązane są dostarczyć CKW nie tylko nazwiska kandydatów, ale również skrótowo opracowany program wyborczy. I tak, rządząca „Jedność” mówi o „wzmocnieniu niepodległości Łotwy poprzez pogłębianie integracji w ramach Unii Europejskiej i NATO” oraz zapewnieniu krajowi niezależności energetycznej. W wymiarze polityki wewnętrznej proponuje się „ograniczenie wpływu oligarchów i pieniądza na władzę prawodawczą, wykonawczą i sądowniczą”, a także usprawnienie administracji, także poprzez jej elektronizację. „Vienotība” zapowiada pomyślne zakończenie terapii wstrząsowej zaaplikowanej Łotwie na skutek kryzysu w 2008 r., utrzymanie dyscypliny budżetowej, wprowadzenie euro w 2014 r., a także stopniowe zmniejszenie danin nakładanych na pracę: w ciągu kilku lat kraj ma osiągnąć najniższy wskaźnik bezrobocia spośród bałtyckiej „trójki”. „Jednościowcy” postulują wsparcie dla przemysłu, eksportu i rolnictwa, a także – to ukłon w stronę elektoratu wiejskiego – wyrównanie dopłat bezpośrednich dla łotewskich rolników. Od 2013 r. planuje się wprowadzenie obowiązkowej oświaty na poziomie średnim, a na agendzie jest także polepszenie jakości szkolnictwa wyższego. Jeśli chodzi o kulturę „Jedność” wpisała do programu wsparcie dla dwóch konkretnych projektów: budowy Biblioteki Narodowej i rekonstrukcji Muzeum Okupacji, a także pomoc dla lokalnych bibliotek i domów kultury. Co ciekawe, łotewska centroprawica nie miała oporów, by w programie umieścić również troskę o „równość człowieka wobec państwa i prawa, niezależnie od przynależności etnicznej, statusu majątkowego czy orientacji seksualnej”. Zabrakło natomiast zapisu o równości płci, choć akurat w tej dziedzinie klub poselski „Jedności” świecił w mijającej kadencji przykładem: stopień feminizacji wyniósł w nim 40%. Współpracę z innymi ugrupowaniami uzależniono od przestrzegania przez nie praworządności i uznania „łotewskich aksjomatów państwowych, w tym ciągłości państwowości, nielegalności okupacji i łotewskiego jako jedynego języka państwowego”. Jest to nawiązanie do warunków, które podczas ubiegłorocznych negocjacji powyborczych postawił Centrum Zgody premier Dombrovskis. Dla narodowo-konserwatywnej części „Jedności” skupionej swego czasu w ugrupowaniu „Związek Obywatelski” jest to wręcz program minimum przy hipotetycznym antyoligarchicznym sojuszu „Jedność” – „Centrum”.

Nieco inaczej rozłożył akcenty – nie bardzo chciany i oczekiwany w następnej kadencji – koalicyjny partner „Jedności”, Związek Zielonych i Rolników (ZZS), skupiając się na wsparciu interesów sektorowych, głównie rolniczych, a także sprawach społecznych tj. ochrona zdrowia, zasiłki i wsparcie dla rodziny. ZZS będzie występować za „integracją społeczną, wzajemnym zrozumieniem i tolerancją”, co należy odnieść do stosunków między dwoma społecznościami mieszkającymi na Łotwie. Jak na typowanego przez media przyszłego partnera koalicyjnego Centrum Zgody taki zapis razi zachowawczością, nawet w zestawieniu z umiarkowanie narodową „Vienotībą”. W obszarze gospodarki ZZS chce wspierać przedsiębiorczość, rolnictwo, w tym – to postulat Łotewskiej Partii Zielonych – gospodarstwa ekologiczne. Opowiada się za niskimi podatkami na towary i usługi, zapowiada ograniczenie szarej strefy. Związek postuluje zmniejszenie biurokracji, stworzenie samorządów okręgowych, a także przyznanie gminom prawa do inicjatywy ustawodawczej. W dziedzinie kultury mowa jest o „wsparciu roli łotewskiego jako języka państwowego”, choć bez sformułowania wprost czy chodzi o jedyny język państwowy. ZZS, w skład którego wchodzi Łotewska Partia Zielonych, chce uczynić Łotwę „najbardziej zielonym państwem na świecie”, chroniąc ją od GMO i energii jądrowej, a także wspierając energię odnawialną i transport przyjazny środowisku. Najsłabszą stroną programu partii, która nigdy nie miała wpływu na obsadę MSZ czy MON, a także pozbawiona jest reprezentacji w Parlamencie Europejskim, pozostaje bezpieczeństwo i polityka zagraniczna. Mówi się o „prowadzeniu aktywnej polityki”, umacnianiu bezpieczeństwa i współpracy z innymi krajami, a także „ściślejszej integracji w organizacjach międzynarodowych”, co odnieść należy do Unii Europejskiej i – z pewnym znakiem zapytania – NATO. O ile brak konkretów w obszarze polityki globalnej i europejskiej, to z nazwy wymieniono dwa kraje, z którymi Związek chce bliżej współpracować: Litwę i Estonię (zażyłe relacje z tymi krajami były propagowane już w międzywojniu przez Łotewski Związek Rolników Ulmanisa).

„Centrum Zgody”, po raz trzeci startujące w wyborach, dotychczas bez wpływu na władzę, zawarło w swym programie zatytułowanym „Społeczna odpowiedzialność, rozwój i zjednoczone społeczeństwo” cały zestaw postulatów społecznych charakterystycznych dla nurtu lewicy, choć w sytuacji Łotwy po 2008 r. słabo wykonalnych. Postuluje się powrót do indeksacji emerytur, program kształcenia bezrobotnych, zawieszenie dyskusji o zamykaniu szpitali, a także zwiększenie listy leków refundowanych. Centrum proponuje negocjacje z MFW na temat odłożenia spłaty kredytów i ograniczenia deficytu budżetowego, zarzucenie prac nad wprowadzeniem euro, wprowadzenie podatku progresywnego i zamrożenie stawki VAT. Chcąc przyciągnąć mały i średni biznes centryści domagają się odciążenia podatkowe niewielkich firm, a także wprowadzenia wakacji podatkowych dla nowych przedsiębiorstw oraz inwestycji zagranicznych w dziedzinie przemysłu „o wysokiej wartości dodanej”, tranzytu i turystyki. Postuluje się przekazywanie kompetencji w dziedzinie spraw społecznych oraz bezpieczeństwa z centrali do samorządów. Centrum, które kilka tygodni temu wystąpiło z pomysłem tzw. moratorium na kwestie historyczno-narodowościowe, zwraca uwagę, że „wiele sił politycznych, które reprezentują zarówno interes łotewski, jak i mniejszości narodowych, wciąż uwypuklają sprawy narodowościowe i historyczne, unikając rozwiązywania problemów społecznych i gospodarczych”. Uwaga skierowana w stronę łotewskiej centroprawicy, która już ustami wielu działaczy takie „moratorium” odrzuciła, ale i ugrupowania Tatiany Żdanok, poróżnionego z Centrum Zgody na śmierć i życie.

Czego chcą nowi?

Po raz pierwszy o mandaty ubiegać się będzie Partia Reform Zatlersa (Zatlera reformu partija). ZRP postuluje zmniejszyć koszta pracy, ograniczyć biurokrację i szarą strefę, a także wspierać zatrudnienie bezrobotnych i wprowadzić stopniowo progresywny system podatków. Jest to mieszanka postulatów liberalnych z socjalnymi, idąca w tej eklektyczności nawet nieco dalej niż „Jedność”. Zatleryści domagają się zmian ustrojowych, co odróżnia ich od dotychczasowej umiarkowanej centroprawicy, proponując wprowadzenie urzędu wybieranego przez naród prezydenta o solidnych kompetencjach, reformę prawa wyborczego zakładającą małe okręgi wyborcze, a także jawne głosowania sejmowe – dotychczas głosuje się w sposób tajny nawet w przypadku wyborów prezydenckich – nad wyborem ważnych osób w państwie. Podobnie jak „Jedność” oraz ZZS chce małej i sprawnej administracji. W dziedzinie obronności i polityki zagranicznej Zatlers jest o wiele konkretniejszy niż inne ugrupowania. I tak, w programie proponuje się nie tylko „pełne wykorzystanie członkostwa w Unii Europejskiej i NATO”, ale także zwiększenie finansowania wojska do 2% PKB, Strategię dla Morza Bałtyckiego, politykę energetyczną i transportową UE, przygotowanie łotewskiej prezydencji w 2015 r., a także wyrównanie dopłat bezpośrednich do 2013 r. Partia chce prowadzić aktywną politykę reemigracyjną, m.in. poprzez uznanie podwójnego obywatelstwa, a także przyznać obywatelstwo wszystkim urodzonym w wolnej Łotwie (ukłon w stronę rosyjskojęzycznego elektoratu). Jako bardziej wiarygodna dla mniejszości narodowych niż prawicowa „Jedność” zapowiada „położenie kresu przerysowanym etnicznym podziałom w społeczeństwie łotewskim”, a także „aktywny sprzeciw wobec szerzenia jakiejkolwiek nienawiści”.

Ci również mają szansę…

W Sejmie, oprócz „wielkiej czwórki”, znajdą się najprawdopodobniej także nacjonaliści z „Wszystko dla Łotwy! – TB/LNNK”, którzy nie dopuszczą do władzy „partnerów Kremla” (czyt. PCTVL i Centrum Zgody), a także do żadnych zmian w prawie o obywatelstwie. Poprą zmiany ustrojowe proponowane przez Zatlersa – bezpośrednie wybory prezydenta z silnymi kompetencjami „Wszystko dla Łotwy!” postulowała już wcześniej, a także opowiedzą się w Sejmie za progresywnym systemem podatkowym, „opodatkowaniem spekulantów nieruchomościami”, wsparciem dla eksportu i rozwoju przemysłu, a także „zielonej gospodarki wiejskiej”. Charakterystyczne dla programu są postulaty narodowościowo-ideologiczne: przewiduje się „stopniowe przejście w przedszkolach i szkołach [mniejszościowych] na naukę w języku łotewskim”, choć wspólnotom narodowym pozostawia się prawo do „poznawania swej historii i kultury w języku ojczystym”. W Łatgalii ugrupowanie wspiera możliwość nauki łatgalskiego w placówkach oświatowych. Partia chce wprowadzenia odpowiedzialności karnej za negowanie faktu okupacji Łotwy i wychwalanie reżimu sowieckiego. Spośród innych ugrupowań do Sejmu ma szansę wejść także LPP/LC, która jako jedyna podała pełny skład własnego rządu po wyborach. „Pierwsza partia” opowiada się „silną rodziną, wartościami chrześcijańskimi, miejscami pracy i wzrostem gospodarczym”. Działalność rządu ma polegać nie tylko na oszczędzaniu – jak w przypadku „Jedności” – ale i pomnażaniu budżetu. Partia obiecuje wsparcie dla przedsiębiorców poprzez obniżenie podatków, zawojowanie rynków zagranicznych, rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego. W dziedzinie transportu lotnisko w Rydze ma się stać największym portem lotniczym nad Bałtykiem. LPP/LC zapowiada podporządkowanie polityki zagranicznej ekonomicznym interesom kraju, gdyż „ambasady staną się ważnym instrumentem przyciągania inwestycji do gospodarki łotewskiej i obrońcami naszych interesów gospodarczych zagranicą” . Mówi się także o przekształceniu Łotwy w „Singapur Unii Europejskiej”, względnie „centrum biznesowe między Wschodem i Zachodem, Północą i Południem”. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ten tyleż ambitny, co świadczący o niezrozumieniu roli placówek dyplomatycznych, program firmuje nazwiskiem pierwszy minister spraw zagranicznych Łotwy Jānis Jurkāns (1990-1992). W zeszłym roku „Związek Ekonomistów 2010” uznał platformę wyborczą Šlesersa za najlepiej skrojoną pod wymogi gospodarki kraju, obecnie znaczna jej część to podany w atrakcyjnej, zwłaszcza dla mediów, formie populizm.

Kto dostanie szansę…

Z 13 list reprezentację w Sejmie XI kadencji uzyskają najprawdopodobniej „Partia Reform Zatlersa”, „Centrum Zgody”, „Jedność”, ZZS oraz „Wszystko dla Łotwy! – TB/LNNK”. Na progu wyborczym balansują – z większymi szansami – LPP/LC i – z mniejszymi – PCTVL. Sondaż przeprowadzony między 11 a 20 sierpnia sugeruje, że na mapie politycznej od końca lipca zmieniło się niewiele. Liderami wyścigu pozostają Centrum Zgody i Partia Reform – z poparciem 18 i 17%, na „Jedność” chce głosować co dziesiąty ankietowany, na ZZS – 8,5%, zaś narodowców wspiera prawie 8% wyborców. Ugrupowanie Tatiany Żdanok uzyskałoby w wyborach 2% głosów, zaś LPP/LC nieco ponad 1%. Inne listy nie przekroczyłyby bariery jednej setnej głosów. 21% wyborców nie wie, na kogo by głosowało, zaś w wyborach nie zamierza uczestniczyć 11%. Gdyby wybory dały właśnie taki wynik oznaczałoby to podział mandatów: Centrum Zgody – 29, Partia Zatlersa – 28, „Jedność” – 16, ZZS – 14, a nacjonaliści – 13 (obliczenia własne autora). Wygodną większość uzyskałby zatem zarówno pragmatyczny sojusz Zatlersa z Rosjanami (57), jak i antyoligarchiczna koalicja trzech partii łotewskich z Zatlersem, „Jednością” i VL-TB/LNNK (57). Mandatu nie odnowiłby obecny sojusz rządowy „Jedność” – ZZS (30), nie byłoby również możliwe sformowanie prorosyjskiej i prooligarchicznej koalicji analogicznej do wyborów prezydenckich z czerwca (Centrum Zgody – ZZS; 43 mandaty). Początek września przyniesie z pewnością następne sondaże i kolejne przetasowania w rankingach…

Statystyki…

Mowa była już o programie wyborczym, pora przejść do personaliów. Najpierw kilka danych statystycznych: większość przedstawionych list jest monoetniczna: dotyczy to zarówno ugrupowań łotewskich, jak i PCTVL Tatiany Żdanok. I tak, „Jedność” rekomendowała do parlamentu 93% Łotyszy (a jednego Rosjanina), Związek Zielonych i Rolników – 91% (także jednego Rosjanina), partia Zatlersa – 84% (startuje kilku Rosjan, ale bez dzielenia się z wyborcami przynależnością narodową w ankietach CKW). Pod względem zrozumienia dla mozaiki etnicznej Łotwy dobrze wygląda lista LPP/LC, która powstała w 2002 r. jako chrześcijański pomost między ludnością łotewską a rosyjską: tu o mandaty ubiega się co najmniej 17 Rosjan, w tym przewodniczący niezależnej tak od SC, jak i PCTVL, Partii Rosyjskiej, były deputowany do Rady Najwyższej kadencji 1990-1993, Michaił Gawriłow, eksposeł LPP/LC z Łatgalii Anatolij Mackiewicz, a także słynny dyrygent Jewgienij Ustinskow, który w ankiecie podał narodowość żydowską. O równowadze etnicznej nie ma co mówić w przypadku PCTVL, z której startują prawie sami Rosjanie lub rosyjskojęzyczni Żydzi, Ukraińcy, Białorusini. Najbardziej wyważoną etnicznie listą pozostaje – walczące o udział we władzy również głosami Łotyszy – Centrum Zgody: wg oficjalnych danych o mandaty ubiega się 32% Łotyszy i 30% Rosjan. De facto tę drugą liczbę należy pomnożyć przez dwa – rosyjscy kandydaci Centrum mieli tendencję do niepodawania swej narodowości.

Równowaga płciowa – temat modny w polskiej debacie publicznej – na listach łotewskich w zasadzie nie została osiągnięta. Choć np. Związek Chrześcijańsko-Demokratyczny wystawił równą liczbę kobiet i mężczyzn, a do parytetu zbliżyli się socjaldemokraci, to pomijając zdominowaną przez kobiety niszową partię „Wolność od strachu, nienawiści i złości”, współczynnik feminizacji list wyborczych wynosi od 22 do 32%. Warto dodać, że w Sejmie X kadencji procent kobiet – 20% – nie odbiegał ani od poprzednich parlamentów, ani znacząco nie różnił się od sytuacji w legislatywach innych krajów. O ile jednak kobiety stanowiły 40% klubu „Jedności”, to w przypadku rosyjskiego Centrum Zgody nie zasiadła w nim ani jedna przedstawicielka płci pięknej. W przypadku innych frakcji procent feminizacji wahał się od 12 do 23%. Tym razem „Jedność” zgłosiła o 25% kobiet mniej niż w zeszłym roku, zaś Centrum Zgody o 37% więcej – jak wpłynie to na skład parlamentu, trudno na ten moment ocenić – spośród dużych ugrupowań najlepszą sytuację ma w tych wyborach Partia Zatlersa. Na Litwie socjaldemokraci zainicjowali niedawno debatę na temat wprowadzenia wyborczych kwot dla kobiet, na Łotwie sprawa ta nie jest dyskutowana, a przeciwko parytetom wypowiedziała się swego czasu współprzewodnicząca „Jedności” i marszałek Sejmu Solvita Āboltiņa.

Kto na listach?

Mimo nowelizacji ordynacji wyborczej w 2010 r. wciąż występuje na Łotwie zjawisko lokomotyw wyborczych. W ubiegłym roku wśród największych przyciągaczy elektoratu znaleźli się premier Dombrovskis (77 tys. „plusów” w Widzemii) i Jānis Urbanovičs (59 tys. „plusów” w Rydze), dobre wyniki uzyskali też dla swoich list b. szef MON Ģirts Valdis Kristovskis (26 tys. w Rydze) i b. szef MSZ Artis Pabriks (30 tys. w Widzemii).

Obecnie listy „Jedności” otwierają nowy szef MSZ Ģirts Valdis Kristovskis (Ryga), premier II kadencji Valdis Dombrovskis (Widzemia), przewodnicząca Sejmu Solvita Āboltiņa (Kurlandia), minister sprawiedliwości Aigars Štokenbergs (Semigalia), a także pokłócony z ugrupowaniem oligarchów eksburmistrz Dyneburga Jānis Lāčplēsis (Łatgalia), znany niegdyś polskim fanom żużla jako prezes „Lokomotiv Daugavpils”. W Dyneburgu będziemy zresztą świadkami „pojedynku burmistrzów”: listę LPP/LC otworzy bowiem eksburmistrzyni i obecna posłanka Rita Strode, zaś z drugiego miejsca ZZS wystartuje Rihards Eigims, burmistrz w latach 2001-2003 i w 2009 r.

Jak wygląda sytuacja na „jedynkach” koalicjanta „Vienotīby”: listy Związku Zielonych i Rolników otwierają minister ochrony środowiska i przewodniczący ZZS Raimonds Vējonis (Ryga), minister rolnictwa Jānis Dūklavs (Widzemia), szachistka i posłanka Dana Reizniece-Ozola (Kurlandia), a także szef klubu poselskiego ZZS Augusts Brigmanis (Semigalia).

Na czele list Centrum Zgody stanęli były szef Komsomołu, przewodniczący SC i kandydat na premiera Jānis Urbanovičs (Ryga), były wiceburmistrz Rygi Siergiej Dołgopołow (Widzemia), młody prawnik Walerij Agieszin (Kurlandia), były gospodarz Rēzekne Jānis Tutins (Łatgalia), a także przedsiębiorca Ivars Zariņš (Semigalia). O ile „Jedność” i ZZS sprawiedliwie rozdysponowały „jedynki” między tworzące je ugrupowania, to Centrum Zgody zachowało quasi-parytet narodowościowy.

Wewnętrznych parytetów – jako ugrupowanie jednolite – uniknęła Partia Reform Zatlersa, która postawiła na młodych (średnia wieku kandydatów: 39 lat; w „Jedności” i Centrum Zgody – 45). Listę w stolicy otwiera biznesmen, a zarazem kandydat na premiera, Edmunds Sprūdžs. W przypadku zwycięstwa Zatlersa bardzo możliwe, że to on stanie na czele rządu. Urodzony w 1980 r. premier byłby ewenementem na skalę światową, gdy Valdis Dombrovskis – rocznikowo 1971 r. – pozostaje najmłodszym szefem rządu w Unii Europejskiej. Numerem dwa w wielonarodowościowej Rydze został Vjačeslavs Dombrovskis (ur. 1977), doktor nauk ekonomicznych, na co dzień wykładowca Wyższej Szkoły Ekonomicznej i pracownik Centrum Badawczego Polityki Ekonomicznej, a obecnie autor programu gospodarczego zatlerystów i ich kandydat na ministra finansów. Listę w Łatgalii otworzy rówieśnik Dombrovskisa Oskars Zuģickis, działacz NGO’s i specjalista ds. pozyskiwania funduszy unijnych, zaś w Kurlandii i Semigalii Inita Bišofa (ur. 1974 r.), anglistka i pedagog, oraz Jānis Ozoliņš (ur. 1976), przedsiębiorca i absolwent prestiżowej „Stockholm Schlool of Economics in Riga”. Liderem listy w Widzemii został lider ugrupowania b. prezydent Valdis Zatlers. Drużyna Zatlersa to przede wszystkim osoby młode, niezwiązane do tej pory z polityką – za wyjątkiem b. szefa Frontu Ludowego Łotwy Romualdsa Ražuksa oraz eksposła „Vienotīby” Klāvsa Olšteinsa – a także w sporej części przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych i świata ekonomii. Już pojawiły się oskarżenia – a to o „pajdokrację” (ze strony Centrum Zgody), a to „teoretyzowanie”, „populizm” i „brak doświadczenia politycznego” (ze strony osób związanych z rządzącą „Vienotībą”). Młodość listy może być siłą Partii Zatlersa, zwłaszcza w kontekście rywalizacji między pokoleniem lat 1950/1960 a 1970-1980, widocznej nie tylko w polityce, ale przede wszystkim na rynku pracy. Drużyna Zatlersa ma także inną zaletę: choć formalnie nie znalazł się na jej listach żaden Rosjanin, to relatywnie sporo tam osób pochodzenia rosyjskiego, a samo ugrupowanie unika stosowanej przez „Jedność” retoryki odstraszającej mniejszości, skupiając się głównie na kwestiach ekonomii, zmian ustrojowych i wymiany pokoleniowej.

Czytelnika znad Wisły z pewnością zainteresują polonica. Ogółem o mandaty poselskie ubiega się 15 Polaków (w 2010 r. – 13), z tego po raz pierwszy pojawili się na listach dwóch najsilniejszych ugrupowań parlamentarnych: „Centrum Zgody” i „Jedności”. Najlepszą pozycję wyjściową ma były minister spraw zagranicznych RŁ Jānis Jurkāns (1990-1992), który startuje z drugiego miejsca šlesersowej LPP/LC w Rydze. W przypadku przekroczenia progu wyborczego przez to ugrupowanie mandat wydaje się pewny. Eksminister i działacz Frontu Ludowego Łotwy zasiadał już w Sejmie od 1993 do 2006 r., z „Centrum Zgody” rozstał się ze względu na przekształcenie tego ugrupowania w partię de facto rosyjską. Po tragicznej śmierci Ity Kozakiewicz w październiku 1990 r. – polskiej deputowanej, która w maju 1990 r. wraz z łotewskimi kolegami podniosła rękę za niezależnością Łotwy – Jurkāns był przez szereg lat jedynym deputowanym przyznającym się do polskości. Wyjątek stanowiła kadencja 1998-2002, gdy w Sejmie zasiadło jeszcze trzech innych Polaków – dwóch z LPP/LC, trzeci z socjaldemokracji. Trzeba podkreślić, że uzyskanie lub nieuzyskanie mandatu przez kandydata polskiego nie wpłynie w stopniu zasadniczym na sytuację mniejszości polskiej, zwłaszcza, że tylko jeden kandydat jest aktywnym działaczem Związku Polaków na Łotwie (Józef Dobkiewicz). W przypadku pojawienia się w Sejmie inicjatyw groźnych dla Polaków znad Dźwiny, jak choćby wprowadzenie nauczania w szkołach mniejszościowych wyłącznie w języku łotewskim, jeden czy drugi poseł nie byłby w stanie zastopować projektu, którego blokada jest skądinąd możliwa via partie łotewskie/rosyjskie. Obecność polskiego posła, oprócz kwestii symbolicznych, dawałaby jednak możliwość interwencji w poszczególnych przypadkach trudnych dla polskiej mniejszości.

Materiał pochodzi z partnerskiego portalu Politykawschodnia.pl

Fot. Budynek łotewskiego parlamentu w Rydze. Wikipedia/GNU Free Documentation License

Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych poprowadzi misję obserwacyjną wyborów parlamentarnych na Łotwie w dniach 16–18.09.2011 r.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Dodaj komentarz

REGULAMIN DODAWANIA KOMENTARZY NA PORTALU GEOPOLITYKA.ORG STOWARZYSZENIA EUROPEJSKIE CENTRUM ANALIZ GEOPOLITYCZNYCH
1. Każdy użytkownik Internetu może dodawać komentarze do artykułów na Portalu Geopolityka.org Stowarzyszenia Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych.
2. W celu dodania komentarza należy podać swoje imię lub pseudonim oraz adres poczty elektronicznej. Adres mailowy nie będzie udostępniany do wiadomości publicznej
3. Redakcja nie wyraża zgody na zamieszczanie treści, które są sprzeczne z prawem, nawołują do segregacji rasowej, wyznaniowej czy etnicznej, zawierają treści pornograficzne, nieetyczne albo niemoralne.
4. Redakcja nie wyraża zgody na teksty zawierające reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych.
5. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania z treści komentarzy linków do innych stron, które uzna za działające na niekorzyść Portalu Geopolityka.org lub użytkowników.
6. Niedozwolone jest dodawanie wpisów psujących działanie portalu, zawierających oprogramowanie, informacje lub inne materiały zawierające wirusy, "konie trojańskie", dane zawierające "pluskwy", bądź inne szkodliwe lub niszczące elementy.
7. Wpisy naruszające zasady określone w poprzednim punkcie będą usuwane, a w przypadku uporczywego powtarzania tego rodzaju wpisów zostaną zawiadomione właściwe do tego celu organy ścigania.
8. Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych i redakcja Portalu Geopolityka.org zastrzega, że użytkownicy publikują swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność, zaś Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych i redakcja Portalu Geopolityka.org nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników.
Życzymy owocnych debat i dyskusji.


Kod antysapmowy
Odśwież

Wesprzyj nasz portal
Wesprzyj nasz portal
Zostań komentatorem
plakat-big
Zapisz sie do newsletter







Statystyka
Użytkowników : 301
Artykułów : 1396
Zakładki : 115
Odsłon : 2374597
Kategorie