piątek, 22 lipiec 2011 02:40

Mateusz Piskorski: Nadal czekamy na dobre opracowanie

Oceń ten artykuł
(1 głos)

syspollot

  dr Mateusz Piskorski

Recenzja: Łukasz Makowski, System polityczny Łotwy i jego związki ze sferą gospodarczą w dobie trzeciej fali demokratyzacji, Wydawnictwo Adam Marszałek, Uniwersytet Śląski w Katowicach, Toruń 2010, 312 ss.

O tym, że kraje Pribałtiki stanowią do dziś obszar wyjątkowo słabo rozpoznany w polskiej nauce (historii, politologii, stosunkach międzynarodowych), wiemy wszyscy. Z tym większym zainteresowaniem sięgnąć można po pracę autorstwa dra Łukasza Makowskiego, której tytuł sugeruje nam, że stanowi ona monografię systemu politycznego jednej z bałtyckich republik.

 

Praca składa się z wstępu, pięciu rozdziałów oraz zakończenia. Rozdział 1 poświęcony został przez autora na stosunkowo obszerne omówienie najbardziej rozpowszechnionych w naukach politycznych teorii demokratyzacji i transformacji. Sprowadza się on właściwie do zreferowania poglądów politologów amerykańskich, ze szczególnym uwzględnieniem teorii fal demokratyzacji Samuela Huntingtona. Dr Makowski przedstawia się ponadto jako zwolennik analizy systemowej Davida Eastona, starając się odnieść przemiany zachodzące w najnowszej historii Łotwy właśnie do ram tej perspektywy badawczej.

Rozdział 2 autor poświęca na omówienie okresu pierwszej fali demokratyzacji i odwrotu od niej w przypadku interesującej nas republiki bałtyckiej. Za moment demokratyzacji uznaje okres od uzyskania niepodległości przez Łotwę i przyjęcia pierwszej konstytucji w 1922 roku do wprowadzenia reżimu autorytarnego przez Karlisa Ulmanisa w 1934 roku. W 1940 roku Łotwa wchodzi w skład państwa radzieckiego, by następnie – z krótką przerwą na okupację niemiecką – pozostać w orbicie Moskwy do 1990 roku.

W rozdziale 3 Łukasz Makowski omawia rozpad ZSRR i jego konsekwencje dla Łotyszy. Interesujące jest przede wszystkim dokonane przez niego studium profilu elit politycznych Łotewskiej SSR, a także miejsca Łotwy w systemie politycznym Związku Radzieckiego. Niezwykle celna wydaje się przy tym uwaga, iż wejście państwa łotewskiego w skład państwa związkowego przyniosło bardzo poważne i długofalowe konsekwencje, w tym przede wszystkim: zmianę gospodarczą – poprzez industrializację i umiejscowienie Łotwy w wewnętrznym systemie podziału pracy; zmianę narodowościową – poprzez masowy napływ ludności rosyjskiej i rosyjskojęzyczne; zmianę socjopolityczną – system nadzoru miejscowych elit przez ich etnicznie rosyjskich zastępców.

W rozdziale 4 autor koncentruje się na charakterystyce systemu partyjnego i jego instytucjonalno-prawnych ram po roku 1990. System ten jest skrajnie sfragmentaryzowany, co zdecydowanie utrudnia przetargi koalicyjne i efektywność funkcjonowania rządów. Autor uznaje jednak, że można w jego ramach wyodrębnić zalążki struktury dwublokowej: partie niepodległościowej prawicy i centroprawicy z jednej strony i sprzyjającej równouprawnieniu ludności rosyjskojęzycznej – z drugiej. Działalność tych drugich, mocno upraszczając, wiąże Łukasz Makowski ze strukturami oligarchicznymi biznesowo powiązanymi z Moskwą. Tymczasem oligarchizacja łotewskiego systemu partyjnego obejmuje również ugrupowania „łotewskie”, niejednokrotnie zakładane nie tylko z inspiracji, ale wręcz bezpośrednio przez ludzi biznesu.

W rozdziale 5 śledzi wreszcie przemiany gospodarcze na Łotwie, rozpoczynając ich omówienie od okresu międzywojennego, gdy w wyniku reformy rolnej 1922 roku Republika Łotwy stała się jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów Europy Środkowej i Wschodniej, opartym przede wszystkim na produkcji rolniczej. W okresie Łotwy radzieckiej nastąpiła forsowna industrializacja i przeformatowanie profilu gospodarczego republiki. Wraz z początkiem przemian Łotysze, podobnie jak Estończycy, zdecydowali się na metodę terapii szokowej w transformowaniu gospodarki. Przynosiła ona początkowo dobre rezultaty makroekonomiczne, następnie jednak okazała się podatna na kolejne kryzysy finansowe – zarówno w latach 1998-1999, a przede wszystkim od roku 2008.

Praca Łukasza Makowskiego mogłaby stanowić istotne zapełnienie luki w polskiej literaturze naukowej. Mogłaby, jednak nie stanowi, i to z kilku przyczyn. Po pierwsze, praca została wydana bez jakiejkolwiek korekty, nie tylko stylistycznej (niektóre zdania nie mają logicznego sensu), ale także językowej (pisownia nazw własnych i nazwisk). Po drugie, jej gros stanowią powtórzenia – i to dosłowne – całych akapitów z poprzednich rozdziałów. Po trzecie, autor wchodzi w rozważania publicystyczne i oceny wartościujące. Niezbyt bowiem naukowo brzmi np. stwierdzenie, iż „Nie możemy zatem wykluczyć odwrotu od demokratyzacji kiedyś w przyszłości. Ostatnie wydarzenia głębokiego kryzysu gospodarczego, niezadowolenie społeczne, gotowość oddania władzy w ręce partii prorosyjskiej wyłącznie potwierdzają te słowa” (s. 296). Partia prorosyjska to zatem odwrót od demokracji. Jeśli już formułujemy tak daleko idące oceny w pracy naukowej, może warto byłoby zauważyć też drugą stronę medalu, czyli niemal 20% populacji pozbawionej obywatelstwa, a – co za tym idzie – wszelkich praw z niego wynikających, w tym wyborczych. Interesujący obszar Pribałtiki czeka zatem nadal na swoją monografię, na czysto naukową analizę potencjału łotewskiej republiki, znajdującej się przecież także z geopolitycznego punktu widzenia w bardzo interesującym położeniu.

 


ODPOWIEDŹ DRA ŁUKASZA MAKOWSKIEGO AUTORA KSIĄŻKI KSZTAŁTOWANIE SIĘ SYSTEMU POLITYCZNEGO ŁOTWY I JEGO ZWIĄZKI ZE SFEREĄ GOSPODARCZĄ W DOBIE TRZECIEJ FALI DEMOKRATYZACJI DO RECENZCJI DRA MATEUSZA PISKORSKIEGO.

Szanowny Panie,

W opublikowanej recenzji przytacza Pan wyłącznie część tekstu zamieszczonego w publikacji, zmieniając całkowicie kontekst wypowiedzi. Zdanie, którym Pan się posłużył, że to jakoby partia prorosyjska stanowiła „zaczyn” do odejścia od demokracji zostało źle zinterpretowane i potraktowane w sposób wybiórczy. Treść ostatniego akapitu niniejszej publikacji zamieszczona na stronach 295-296 brzmi:

(…) A zatem do końca nie możemy być pewni, co przyniesie nam przyszłość. Wnioskować można także, że jeżeli dojdzie do spiętrzenia impulsów, o których pisali wcześniej Almond i Huntington, to dojdzie do odwrotu od demokracji, choć wydaje się być dzisiaj to mało prawdopodobnym. Zgodnie ze słowami Srobe’a Talbotta zastępcy sekretarza stanu w administracji prezydenta Clintona, który zjawisko globalnej zależności ujmuje w krótką formułę: co dzieje się tam ma znaczenie tutaj, w tym konkretnym przypadku „tutaj” jest równoznaczne z „na Łotwie”. Innymi słowy, jeżeli w warunkach globalizacji pojawi się ogólna tendencja do odchodzenia od demokratyzacji, inspirowana analogicznymi warunkami jak przy dochodzeniu do trzeciej fali to obejmie ona swoim zasięgiem niewątpliwie kraje bałtyckie. Nie możemy, zatem wykluczyć odwrotu od demokratyzacji kiedyś w przyszłości. Ostatnie wydarzenia głębokiego kryzysu gospodarczego, niezadowolenie społeczne, gotowość oddania władzy w ręce partii prorosyjskiej wyłącznie potwierdzają te słowa. Dzisiaj elity polityczne Łotwy gotowe są do pokonania problemów politycznych i gospodarczych skutków kryzysu. Zostały wsparte przez otoczenie zewnętrzne (Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Co gdyby takich przedsięwzięć nie podjęto... Gdyby pojawiły się głosy wskazujące do „modernizacji” ustroju, przesunięcia systemu... Inną kwestię stanowi także fakt, że proces demokratyzacji nadal trwa – jak wskazują obserwatorzy procesów zachodzących chociażby na Ukrainie.

Nadmieniam, że zdanie (...) gotowość oddania władzy w ręce partii prorosyjskiej..., zostało użyte w publikacji celem wskazania jak istotne zmiany nastąpiły na przestrzeni kilku miesięcy w wyniku kryzysu finansowego. Do niedawna żaden obserwator Łotwy nie ośmieliłby się wskazać na ewentualne zwycięstwo w wyborach urgrupowania prorosyjskiego ze względu m. in. na historyczne zażyłości – krzywdy jakich doznała ludność łotewska w okresie aneksji (opisane również w tej publikacji).

Przytoczone zdanie wyłącznie podkreśla, że na Łotwie dokonała się nieprawdopodobna zmiana, tak zdecydowanego i radykalnego stanowiska. Proces demokratyzacji jest jednak bardzo złożony, uzależniony od wielu czynników, które opisali m.in. Almond i Huntington, i do których nawiązuję. Co więcej, ww. cytat wyraźnie wskazuje, że scenariusz odejścia od systemu demokratycznego jest mało prawdopodobny. Niemniej, powtarzam, nie możemy go wykluczyć kiedykolwiek w przyszłości, nie tak jak kiedyś faktycznie wykluczano możliwość dojścia do władzy na Łotwie partii prorosyjskiej. Proszę zauważyć także, że książka nie podejmuje problematyki wyłącznie procesu demokratyzacji, ale koncentruje się na korelacjach polityczno-gospodarczych, co uzasadnia posłużenie się tego typu sentencją.

Wartym przytoczenia jest także treść ze strony 154 opisująca funkcjonowanie systemu politycznego, która zaprzecza Pana wywodowi: (…) Z drugiej jednak strony ww. zabiegi stanowią niewątpliwie pokaz umiejętności funkcjonowania ugrupowań i pojedynczych graczy w realiach politycznych. Tym samym stanowią dowód na umiejętność walki „o własną skórę” oraz dowód dojrzałości demokracji łotewskiej. Nie występuje negacja systemu demokratycznego samego w sobie, a jedynie niechęć społeczeństwa do sposobów rządzenia, co potwierdzają manifestacje społeczne z listopada 2007 r. Jak pisał S. P. Huntington krytyka sposobu rządzenia, a nie istoty systemu demokratycznego stanowi kolejny dowód dojrzałości demokratycznego charakteru kraju...

W powyższej recenzji odnoszę wrażenie, że sugeruje Pan jakoby została pominięta skomplikowana sytuacja mniejszości narodowej, gdzie – tutaj Pana cytat: (…) niemal 20% populacji pozbawionej obywatelstwa, a co za tym idzie – wszelkich praw z niego wynikających. Otóż, ta kwestia opisana została w rozdziale 4, w punkcie pn. Znaczenie mniejszości narodowych dla systemu politycznego (strony 157-168). Została opisana także przy omawianiu innych aspektów. Poniżej cytat chociażby ze strony 198:

(…) Korelacje polityczno–gospodarcze na Łotwie można dodatkowo pokazać właśnie na podstawie kryterium etnicznego. Specyficzna sytuacja jaka zapanowała po roku 1991, kiedy prawa obywatelskie nabyły wyłącznie osoby urodzone na Łotwie przed wybuchem drugiej wojny światowej, doprowadziła do dychotomicznego podziału społeczeństwa tego kraju. Podział nastąpił według kategorii obywatel–Łotysz i nie-obywatel–Rosjanin. Co więcej, równolegle podział dokonał się na społeczeństwo obywatelskie posiadające pełnię praw politycznych i nieobywatelskie pozbawione możliwości partycypowania w sprawowaniu władzy i dokonywaniu wyboru władz. Ta druga kategoria swoje szanse upatrzyła w życiu gospodarczym. Stąd podział społeczny jaki powstał w momencie odzyskania niepodległości i przebiega do dziś wg poniższego wzoru:
nieobywatel–Rosjanin–„kariera gospodarcza” vs obywatel–Łotysz – „kariera polityczna”.
Powstały układ zapewnił stabilizację i wzajemną specyficzną współpracę. Kapitał, zaplecze finansowe partie polityczne otrzymały od oligarchów. Oni natomiast rozwiązania zgodne z ich oczekiwaniami, lobbingiem.

W zakresie pozostałych uwag informuję, że zabieg dotyczący przytoczenia pojedynczych akapitów ma wyłącznie na celu podkreślenie pewnych kwestii. Co do stylu pisania nie mogę się odnieść – nie byłoby to obiektywne. Pozostawiam ten aspekt mojej pracy do oceny czytelników, których serdecznie zapraszam do przeczytania pełnowartościowego tekstu opublikowanego w niniejszej monografii.

Jednocześnie zwracam się do Pana z prośbą o posługiwanie się w Pańskich recenzjach liczbą pojedynczą – mam na myśli tytuł Pana recenzji, że to Pan nadal czeka na dobre opracowanie. Proszę ponadto o informowanie mnie o recenzowaniu moich prac, abym miał w przyszłości możliwość odniesienia się do Pana słów.

Z poważaniem

Łukasz Makowski

Odpowiedź została opublikowana na wniosek autora książki bez ingerencji Redakcji w przesłany materiał.

Czytany 5891 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04