wtorek, 08 luty 2011 11:35

Łukasz Reszczyński: Wywiadowcze podstawy geopolityki

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

pretorianie


  Łukasz Reszczyński

Recenzja: Piotr Kołakowski, Pretorianie Stalina. Sowieckie służby bezpieczeństwa i wywiadu na ziemiach polskich 1939-1945, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2010, 459 ss.

Działalność sowieckich służb specjalnych w okresie drugiej wojny światowej znakomicie przygotowywała grunt pod geopolityczną ekspansję rodzącego się mocarstwa.


Monografia autorstwa Piotra Kołakowskiego to pierwsza w polskiej historiografii praca obejmująca tak szeroko chronologicznie (1939-1945) i tematycznie (działalność służb bezpieczeństwa i wywiadu) kwestię działalności sowieckich służb bezpieczeństwa i wywiadu na ziemiach polskich. Zamierzenie autora budzi początkowo pewien dystans, ze względu na ograniczoną bazę źródłową tej tematyki (mowa tutaj oczywiście o braku dostępu w tej kwestii do archiwów rosyjskich). Autor dość zręcznie jednak wybrnął z tej pułapki, osadzając pole badawcze tematu na terenach polskich, co znacznie zwiększyło możliwości dostępu do źródeł (chociażby do dokumentów Oddziału II Sztabu Głównego WP czy późniejszego wywiadu Armii Krajowej).

 

Praca podzielona została na pięć rozdziałów, obejmujących: genezę powstania i działalności sowieckich służb wywiadowczych przeciwko II Rzeczypospolitej, kształtowaniu się struktur wywiadu Sowietów po agresji na Polskę z 17 września 1939 roku, działalności sowieckiego wywiadu i kontrwywiadu tuż przed hitlerowską agresją przeciwko ZSRS, współpracy sowieckich służb ze służbami ZWZ-AK, PPR i GL-AL, oraz walkę przeciwko polskiemu ruchu oporu w końcowych miesiącach drugiej wojny światowej.

Jednym z atutów „Pretorianów Stalina…” jest z pewnością postać autora, cenionego specjalisty w zakresie działalności polskich i rosyjskich służb wywiadowczych okresu międzywojennego oraz późniejszego. Świadczą o tym liczne publikacje w czasopismach naukowych, jak również monografie [1].

Działalność sowieckiego aparatu bezpieczeństwa i wywiadu to temat niezwykle rozległy i skomplikowany (głównie ze względu na brak dostępu do źródeł rosyjskich). Mimo to próba ujęcia tej kwestii jest niezwykle istotna dla ukazania szerszego spojrzenia na przebieg wydarzeń drugiej wojny światowej, oraz z perspektywy historii Polski, ugruntowania się władzy komunistycznej po światowym konflikcie. Dla osób zainteresowanych funkcjonowaniem służb specjalnych z podjętego w pracy okresu, struktura jak i rozmach działalności sowieckiego aparatu robi z pewnością wrażenie. Bez wątpienia służby sowieckie, zwłaszcza w końcowych latach światowego konfliktu nie miały sobie równych. Główna ich siła leżała w kilku czynnikach:

- totalitarnym charakterze państwa, który wymuszał ścisłą kontrolę nad kwestiami wewnętrznymi jak i zewnętrznymi (co przekładało się również na spójność polityki władz centralnych i wywiadu),

- niezwykle liczebne kadry (pozwalało to na rozwarstwianie aparatu na drobne referaty, zajmujące się szczegółowymi kwestiami – co znacznie podnosiło ich skuteczność),

- sympatyzowanie z Sowietami partii komunistycznych w innych krajach (np. PPR w Polsce), których członkowie chętnie podejmowali pracę ze służbą wywiadu,

- nieograniczone zasoby finansowe [2],

- nowatorskie metody, które chociażby w ocenach polskiego wywiadu AK były dużo bardziej skuteczne od metod stosowanych na ziemiach polskich przez Gestapo i Abwehrę [3].

Skuteczność sowieckich służb wywiadowczych w stosunku do polskiego państwa podziemnego wynikała również z faktu współpracy tych organów z AK, jeszcze podczas utrzymywania oficjalnych relacji z Moskwą przez rząd Sikorskiego. Po zerwaniu tychże relacji, kontakty AK – wywiad sowiecki nadal były utrzymywane, jednak zdaniem autora – były efektem indywidualnych decyzji poszczególnych dowódców podziemia (do skutecznego rozpracowania AK wydatnie, co podkreśla autor, przyczyniła się również akcja „Burza”). Stale trwała również współpraca z przedstawicielami polskich komunistów, których informacje (zwłaszcza podczas agresji III Rzeczy na ZSRS) były szczególnie cenne dla Moskwy. Ich łatwość przenikania do struktur chociażby AK, stwarzała wymarzone wręcz możliwości inwigilowania tych struktur.  Ponadto sowieckim służbom udawało się werbować na własne potrzeby wielu znaczących przedstawicieli polskiego podziemia, rządu emigracyjnego czy byłych przedstawicieli władzy, oraz służb specjalnych mających zaufanie wśród polskiego społeczeństwa.

Niezwykle ciekawa jest podjęta w pracy przez autora kwestia funkcjonowania sowieckiego aparatu kontrwywiadowczego „Smiersz”, który okrył się „sławą” podczas likwidowania polskiego podziemia w końcowych latach wojny. Jak już wspomniano, metody stosowane przez NKWD i NKGB były niezwykle wyrafinowane i przebiegłe. Dla wykrycia partyzanckich oddziałów AK i NSZ Sowieci często wysyłali oddziały ludzi, przebranych w polskie mundury, które dla zdobycia zaufania pozorowały nawet napady na posterunki Armii Czerwonej.

Praca Piotra Kołakowskiego porusza również problem genezy polskich służb bezpieczeństwa, tworzonych w końcowych latach wojny. Jak wspomina autor, początkowo UB tworzyli ludzie o kryminalnej przeszłość (niekiedy wcześniej kolaborujący z Niemcami) i słabo wyszkoleni. „Polskie NKWD” dostało jednak solidne wsparcie z Moskwy, która przez długi czas kontrolowała niemal każdą ważniejszą sprawę prowadzoną przez UB.

Omawiana praca, jak już wspomniano nie została wzbogacona o źródła dostępne w archiwaliach rosyjskich, co znacznie obniża jej wartość. Brakuje tu chociażby zestawień tyczących się kwestii finansowania sowieckich służb oraz chociażby szczegółowych informacji zdobywanych przez sowieckich wywiadowców na temat armii II Rzeczypospolitej, Armii Krajowej czy Wermachtu. Informacje te pozwoliłyby ustalić faktyczny poziom sprawności i skuteczności sowieckich służb, z perspektywy szczegółowych metod ich działania. Duża część opracowania skupia się wobec tego na końcowym efekcie pracy wywiadu, czyli aresztowaniach przeprowadzanych przez NKWD-NKGB po wtargnięciu na tereny polskie, oraz późniejsze likwidacje członków polskiego podziemia. Dodatkowo duża część tych informacji oparta jest o inne opracowania, co stawia pod znakiem zapytania sens takiego zabiegu.

Praca Piotra Kołakowskiego stanowi mimo wszystko ciekawą pozycję, mającą charakter ogólny i zbiorczy w odniesieniu do tematyki genezy i funkcjonowania sowieckich służb specjalnych na ziemiach polskich w danym okresie. Stanowi ona literaturę będącą dobrym wstępem dla badaczy rozpoczynających pracę wokół tej tematyki, a także dla amatorskich miłośników historii drugiej wojny światowej, szczególnie zainteresowanych walką wywiadowczą.

__________________________________________
1. Szczególnie wart polecenia jest tom studiów Polski wywiad wojskowy 1918-1945, pod red. P. Kołakowskiego i A. Pepłońskiego, Toruń 2006
2. Rozjaśnić tę kwestię mogłoby przedstawienie szczegółowych raportów poszczególnych wywiadowców na temat wydatków operacyjnych. Biorąc pod uwagę rozmach działania sowieckiego wywiadu, koszty były najmniejsza bolączką agentów, w przeciwieństwie chociażby do międzywojennego wywiadu polskiego. Wywiadowcy Oddziału II Sztabu Głównego WP działający na kierunku wschodnim przedstawiali bardzo szczegółowe sprawozdania z wydatków operacyjnych, zawierając w nich najdrobniejsze szczegóły, jak np. opłata za taksówkę (co wobec niezwykle istotnych z perspektywy bezpieczeństwa państwa działań zakrawało niekiedy na absurd).
3. Autor zawarł w pracy jedną z opinii byłego komendanta AK – gen. Leopolda Okulickiego ps. „Niedźwiadek”, który stwierdził, że „w porównaniu z NKWD, metody Gestapo są dziecinne”.

Czytany 6263 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04