wtorek, 20 wrzesień 2011 08:22

Łukasz Reszczyński: Błędnie o Macedonii

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

pawolszmaced


  Łukasz Reszczyński

Recenzja: Paweł Olszewski, Macedonia. Historia i współczesność, Wyższa Szkoła Handlowa, Radom 2010, 280 ss.

Powszechnie znanym jest fakt słabego zainteresowania Bałkanami ze strony polskich badaczy, zarówno w kontekście historycznym jak i politologicznym. Swoistym marginesem marginesu w tym kontekście pozostaje Macedonia. Z tego też powodu każda pojawiająca się w tym temacie pozycja na rynku wydawniczym, witana jest z dużym oczekiwaniem.

Książka Pawła Olszewskiego „Macedonia. Historia i współczesność” została wydana nakładem Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu. Składa się ona z sześciu rozdziałów, lecz w zasadzie podzielić ją można na dwie części: historyczną – od końca XIX wieku do roku 1991, czyli ogłoszenia niepodległości przez Republikę Macedonii, występującą tym samym z Federacji jugosłowiańskiej, oraz współczesną – po roku 1991. Pod względem tematycznym jest w zasadzie drugą tego typu pozycją na polskim rynku wydawniczym [1]. Cel pracy zamyka się w próbie wykazania specyficznej determinacji narodu macedońskiego, który pod względem trudności na drodze zbudowania własnego, suwerennego państwa, wśród narodów bałkańskich, miała zadanie zdecydowanie najtrudniejsze. Autor ujął zasadniczą cezurę czasową pracy w okresie, w którym rozegrały się najistotniejsze, z perspektywy funkcjonowania dzisiejszej Macedonii, wydarzenia (w tym kontekście szczególnie istotne znaczenie miał koniec wieku XX).

Samo zamierzenie autora podjęcia się tematyki macedońskiej, w kontekście bezpieczeństwa i stabilizacji regionalnej jest zamierzeniem jak najbardziej słusznym. Problem macedoński w zasadzie od schyłku dziewiętnastego wieku pozostaje mocno niedoceniany zarówno przez podmioty regionalne jak i pozostałe państwa europejskie. Krótkowzroczność ta posunęła się jeszcze dalej, a to ze względu na stosunkowo bezkrwawą drogę Macedonii do niepodległości na początku lat dziewięćdziesiątych. Obecnie zaobserwować można swoiste zmęczenie tematem bałkańskim wśród międzynarodowej wspólnoty, z tego też względu poziom tej tolerancji aż nadto wypełniają wydarzenia w Bośni i Hercegowinie oraz Kosowie. Macedonia traktowana jest jako kraj „nawrócony” (podobnie jak Słowenia i Chorwacja), który w zasadzie jedynie ze względu na spór o nazwę z Grecją nie jest jeszcze członkiem NATO i nie oczekuje w unijnej poczekalni. Ta „życzeniowa” perspektywa zaciemnia nieco obraz realnych macedońskich problemów, z których ten najpoważniejszy – macedońscy Albańczycy i ich wewnątrzmacedońska adaptacja – tli się nadal. Co prawda sytuacja jest daleka od tej z 2001 roku, kiedy to obie nacje stanęły na krawędzi wojny domowej, to jednak sposób jej rozwiązania daleki jest od ideału.

Jak już wspomniano praca Pawła Olszewskiego składa się z dwóch części. Pierwsza z nich [2] to typowy wstęp historyczny, jednak zajmuje on praktycznie połowę publikacji (nie licząc obszernych załączników). Biorąc pod uwagę fakt, że część ta oparta została praktycznie o kilka dobrze znanych już opracowań, nie wnosi ona niczego nowego do tematu. Można ją uznać za cenną jedynie w przypadku, kiedy czytelnik jest badaczem dopiero podejmującym tą tematykę, choć w tym przypadku dużo bardziej merytoryczna i rzeczowa pozostaje chociażby praca Ireny Stawowy–Kawki [3]. To właśnie dobór wykorzystanej literatury i źródeł jest zdecydowanie najsłabszą stroną pracy Pawła Olszewskiego. Zastanawia w tym kontekście zwłaszcza fakt braku skorzystania w pracy ze źródeł bądź literatury macedońskiej. Choć autor w kilku przypisach poleca pewne pozycje w tym języku to jednak nie zaciera to wrażenia owego niedosytu. Źródłem numer jeden w pracy autora jest z kolei Internet. O ile w przypadku pozyskania różnorakich dokumentów z prac organów unijnych czy macedońskich organów rządowych jest to w pełni zrozumiałe, to np. podanie wyników wyborów parlamentarnych z 2006 roku w oparciu o popularną encyklopedię internetową Wikipedia, jest zabiegiem niezbyt dobrze świadczącym o warsztacie naukowym autora [4].

Podejrzenia o nieznajomość żadnego z języków południowo–słowiańskich potwierdza również pisownia niektórych nazwisk, jak chociażby Trumbic czy Pasic. Chodzi tutaj oczywiście o Ante Trumbicia oraz Nikole Pasicia (odpowiednio Trumbić, Pasić), lecz tę uwagę można uznać jedynie za stylistyczną dygresję [5]. Bardzo zastanawiająca jest jednak warsztatowa strona pracy, która ujawnia albo niewiedzę, albo wyjątkową niedbałość autora. Co prawda kwestię tę również można byłoby zaliczyć w poczet stylistycznych szczegółów, jednak ich nawarstwienie tworzy negatywne odczucia u bardziej spostrzegawczego i doświadczonego czytelnika. Chodzi tu mianowicie o sposób formułowania przypisów, które stworzone zostały przez autora w sposób niezrozumiały i niekonsekwentny. Wydaje się, że głównym celem umieszczania przypisów w tekście jest chęć poszerzenia wiedzy czytelnika w szczegółowej kwestii, która niekoniecznie dotyczy omawianego w danym momencie tekstu problemu. Autor „Macedonia. Historia i współczesność” używa ich z kolei, w przeważającej części do potwierdzenia jak gdyby prawdziwości swoich słów. W przypisach autor cytuje momentami obszerne fragmenty cudzych tekstów, których treść traktuje o tym samym o czym pisze w danym momencie tekstu właściwego. Czytelnik tym samym czyta na temat niektórych szczegółów dwa razy to samo, w nieco odmiennej strukturze stylistycznej różnych autorów.

Nadmierna ilość źródeł internetowych (często wątpliwej jakości) stanowiła z pewnością spore ułatwienie dla autora, niestety jednak jest to sprawa dość problematyczna dla czytelnika, który chciałby poszerzyć wiedzę na dany temat, bądź też zwyczajnie „sprawdzić” autora. Wiele ze stron internetowych podawanych przez autora w omawianej pracy już nie istnieje, bądź została przeniesiona na inne adresy internetowe, co również tworzy wrażenie braku zaufania do autora, jako potencjalnego specjalisty w temacie [6]. Ponadto dochodzi tutaj jeszcze wspomniana niekonsekwencja w tworzeniu przypisów źródłowych. Autor z sobie tylko znanych powodów nie umieścił daty korzystania z danej witryny internetowej we wszystkich tego typu przypisach.

Wspomniana już część historyczna pracy Pawła Olszewskiego, nie wnosi nic nowego do ogólnej wiedzy na temat historii Macedonii. Co więcej, niektóre z fragmentów świadczą o sporej niewiedzy autora w temacie. Oto jeden z nich: „9 października 1934 roku terroryści Iwana Michajłowa z WMOR wraz z ustaszem Ante Paveliciem dokonali udanego zamachu na króla Aleksandra […]”. Być może autor zastosował tutaj jedynie uproszczenie, jednak jest ono zbyt duże i wypaczające realne fakty. Gwoli ścisłości, zamachu dokonał Vlado Georgiew, faktycznie członek WMRO, który znalazł się w obozie treningowym chorwackich ustaszy, organizacji dowodzonej przez Ante Pavelicia i Slavko Kvaternika. Autor wykazał się równie daleko idącymi uproszczeniami, wypaczającymi wiedzę historyczną na ten temat, w przypadku omawiania losów regionu podczas II wojny światowej.

Błędów, niedociągnięć oraz zwyczajnego niedbalstwa autora omawianej pracy możnaby w niniejszym tekście przytoczyć jeszcze wiele, nie ma to jednak najmniejszego sensu, gdyż już przytoczona ilość tworzy u czytelnika mocną rezerwę co do rzetelności opracowania czytanej treści. Szczytem jest „wskrzeszenie” macedońskiego prezydenta Borisa Trajkovskiego. Na stronie nr 146 autor pisze o jego śmierci w katastrofie lotniczej (zdarzenie miało miejsce w lutym 2004 roku), zaś na stronie nr 162 pisze, że „Boris Trajkovski w czerwcu 2006 roku, podczas spotkania z Wolfowitzem zaproponował wysłanie kolejnych 40 żołnierzy […]”.

Niestety w kwestiach merytorycznych w przypadku pracy Pawła Olszewskiego nie jest lepiej. Jak już wspomniano pod względem historycznym książka nie wnosi nic nowego do dotychczasowej wiedzy. Podobnie jest w przypadku losów Macedonii po 1991 roku. Badania nad rozwojem i determinantami świadomości narodowej Macedończyków przeprowadzane z odległego kraju, na podstawie kilkudziesięciu dokumentów, wygenerowanych w dużej części przez międzynarodowe instytucje, nie może dać pełnego obrazu podejmowanego problemu. Autor wyraźnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Paweł Olszewski ponadto zbyt skupił się na czysto administracyjnych determinantach rozwoju macedońskiej państwowości, jedynie wspominając momentami o tak istotnych z perspektywy takiego problemu – kwestiach kulturowo – religijnych. Dość pobieżnie potraktował sprawę macedońskiego języka, której poświęca zaledwie pół strony, opierając się o wypowiedź bliżej nieznanej postaci. Oceny autora często charakteryzuje nadmierny optymizm a niekiedy nawet infantylizm, jak chociażby w stwierdzeniu, że w przypadku sporu o nazwę pomiędzy Macedonią a Grecją rozwiązanie może zaistnieć „tylko i wyłącznie w ramach konsensusu”. Lub w tym samym temacie: „Motywy historyczne oraz uwarunkowania społeczne są zwykle zmienne w zależności od zachodzących potrzeb, dlatego też Grecja, która wydała na świat tylu wspaniałych myślicieli, artystów i piewców wolności i niezależności, powinna skłonić się do rewizji swojego stanowiska”. Po kilku takich stwierdzeniach aż chce się zapytać: czy autor słyszał kiedykolwiek o geopolityce?

Reasumując, praca Pawła Olszewskiego, mimo dość ambitnego zamiaru, zdecydowanie nie wyczerpuje głównego problemu badawczego. Głównym jej mankamentem jest niepełna i momentami wątpliwa baza źródłowa, a także duże niedbalstwo autora. Praca ta wnosi niewiele do dotychczasowej wiedzy na temat państwa macedońskiego, przez co trudno polecać ją nawet początkującym badaczom w tym temacie. W zasadzie jej najcenniejszą stroną są załączniki, które autor przetłumaczył na język polski, co może stanowić pewne udogodnienie dla pozostałych badaczy tematu [7]. Konstrukcja pracy sprawia, że przypomina ona raczej przyzwoitą pracę magisterską, niż poważną rozprawę naukową.

_________________________________________________________
1 Podstawową i w zasadzie jedyną dotychczas pracą, ujmującą kwestię tak kompleksowo pozostaje książka Ireny Stawowy-Kawki, Historia Macedonii, Wrocław 2000. Cezura czasowa tej pracy kończy się jednak na roku 1998.
2 Można do niej zaliczyć w zasadzie pierwsze trzy rozdziały.
3 I. Stawowy-Kawka, op.cit.
4 Najłatwiej dostępnym a zarazem najbardziej wiarygodnym źródłem w takiej sytuacji są wyniki podawane przez państwową komisję wyborczą, w tym przypadku Państwową Komisję Wyborczą Republiki Macedonii, która, podobnie jak ma to miejsce w innych krajach, publikuje wyniki wyborów na swojej stronie internetowej – www.sec.mk.
5 Innym dowodem na nieznajomość języka macedońskiego przez autora jest chociażby fragment (str. 47), w którym pisze on o powstaniu WMRO – Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej. Według Olszewskiego to „Wytreszna Makedono-Odrinska Rewolucionna Organizacija – WMOR (WMORO)”. Podane źródło internetowe– Alexandros Gerbessiotis, Frequently asked questions on Macedonia, 1992/1993. What were the events that followed the Berlin Congress of 1878? – mimo wątpliwej jakości, również nie podaje takiego tłumaczenia. Gwoli ścisłości WMRO w języku macedońskim to Vnatrešna Makedonska Revolucionerna Organizacija.
6 Taka sytuacja ma miejsce chociażby w przypadku podawanej strony www.mniejszosc.darski.pl
7 W załącznikach autor zawarł teksty m.in. Manifestu Kruszewskiego, Umowy Ramowej z sierpnia 2001 roku, Karty Partnerstwa pomiędzy Macedonią, Albanią, Chorwacją i USA, Rządowy Program dla Macedonii na lata 2006-2010.

Czytany 7281 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04