Intensyfikacja amerykańskiej polityki w Arktyce spowodowana jest postępującym topnieniem pokrywy lodowej w tym regionie. Szanse i zagrożenia płynące z tego zjawiska w bezpośredni sposób przekładają się na interesy narodowe państwa. W zarysowującej się międzynarodowej rywalizacji o kontrolę nad obszarem, Waszyngton nie zamierza pozostawać w tyle.
Mimo że w ostatnim czasie wiele mówi się i pisze o kondycji białoruskiej gospodarki i tamtejszych nastrojach społecznych, to większość komentarzy jest zbyt powierzchowna, by móc na ich podstawie wyrobić sobie własną opinię na temat tego bliskiego nam przecież z wielu względów kraju. Dla bardziej ambitnego obserwatora pozostaje więc empiryczne podejście do zagadnienia pod hasłem: „Czym jest dzisiejsza Białoruś?”. Ten krótki tekst stanowi właśnie owoc kilku, można powiedzieć – studyjnych wyjazdów na lewy brzeg Bugu, odbytych na przestrzeni ostatnich miesięcy.
W ciągu minionej dekady wyraźnemu zaakcentowaniu uległ arktyczny kierunek polityki zagranicznej Kanady. Koncentracja wysiłków wszystkich sił politycznych nakazuje sądzić, iż region ten na długie lata uzyskał status priorytetowego z punktu widzenia interesów państwa. Bez względu na ostateczny cel tych zabiegów, operujące w silnym otoczeniu międzynarodowym elity rządzące będą musiały rozważnie dobierać środki działania, starając się unikać nieprzyjemnych w skutkach błędów.
Autonomia Palestyńska jest jednym z najbardziej skomplikowanych punktów zapalnych na świecie. W zasadzie nikt nie znalazł jeszcze sposobu na rozpoczęcie merytorycznej rozmowy, nie wspominając o rozwiązaniu konfliktu bez przelewu krwi. Karty rozdaje Izrael, ale coraz więcej zrozumienia znajdują sami Palestyńczycy. Plansza, na której Rosja ciągle wydaje się być niewidoczna, uwypukla bezradność ONZ i Unii Europejskiej, ale także faktyczną stronniczość Stanów Zjednoczonych. Jaki plan mają Putin z Miedwiediewem?
Wojna w Gruzji w 2008 r. pokazała, że Rosja jest w stanie uczynić wiele, by zapobiec integracji byłych republik radzieckich ze strukturami zachodnimi. Po trzech latach od tamtego pamiętnego sierpniowego konfliktu, punkt krytyczny rosyjskich interesów przeniósł się dziś nad Dniepr. Tym razem zagrożeniem nie jest – jak w Bukareszcie – NATO, ale UE i umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą wypracowywana w ramach Partnerstwa Wschodniego (PW).
W ostatnim czasie Rosja stara się zmieniać charakter prowadzonej przez siebie polityki zagranicznej. Przejawia się to angażowaniem głównych sił w te regiony świata, gdzie dostrzegalna jest szansa na osiągnięcie wymiernych korzyści. Jednym z przykładów takich działań jest Arktyka, która powoli staje się areną coraz większych sporów terytorialnych.
Materiały zamieszczone na portalu www.geopolityka.org służą celom informacyjnym, edukacyjnym i opiniotwórczym oraz nie zawsze wyrażają oficjalne stanowisko stowarzyszenia Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych