piątek, 22 listopad 2013 09:03

Sponsorzy terroryzmu z Kuwejtu

Oceń ten artykuł
(1 głos)

syria-terror  ECAG

Kuwejccy urzędnicy kwestionują raport, wg którego obywatele tego kraju finansują terrorystyczne organizacje operujące w Syrii. Eksperci badający ten wątek są jednak innego zdania. 

W zeszłym tygodniu New York Times zaprezentował raport w sprawie finansowania przez prywatnych kuwejckich darczyńców, bojowników walczących z syryjskim rządem. Podano, że chodzi o transfer milionów dolarów w gotówce, które wpłynęły na osłabienie Syrii i wsparcie elementów terrorystycznych.

"Raport jest niesprawiedliwy"podaje oficjalne źródło w Kuwejcie informuje The Daily Star. "Kuwejt nie jest wykorzystywany do destabilizacji”. Źródło podaje, że raport NYT skupił się na sferze prywatnych darowizn, które stanowią problem na całym świecie i są trudne do kontroli, ponieważ poszczególne osoby mogą podróżować z tysiącami dolarów w gotówce w kieszeni.

Dokument twierdzi także, że Kuwejt posiada surowe przepisy dotyczące darowizn, składanych przez organizacje. Państwo prowadzić ma również kontrolę przelewów zagranicznych w celu zapewnienia, że darowizny „nie są przeznaczane na niewłaściwe cele”.

Informator przyznał jednak, że permanentny konflikt w Syrii spowodował, że wielu Kuwejtczyków przeznacza własne pieniądze, aby mieć wpływ na walki, które trwają od 2011 roku. Temat ten poruszyły kuwejckie dzienniki, w tym Kuweit Times – dziennik wychodzący w języku angielskim, który przedrukowuje na pierwszej stronie artykuł z New York Timesa. Annahar, inny kuwejcki dziennik, wydrukował uwagi podsekretarza kuwejckiego MSZ Khaleda al-Jarallaha, który podkreślił, że jego kraj współpracuje z USA i ONZ w kwestii regulacji działań charytatywnych, twierdząc, że działalność Kuwejtu w tym aspekcie pozostaje "poza podejrzeniami”.

Mimo, że niektórzy mogą dokonywać wpłat do funduszy z uzasadnionych przyczyn humanitarnych, analitycy i eksperci informują, że problem z finansowaniem terroryzmu w Kuwejcie trwa – mimo środków podjętych w ostatnich latach w celu kontroli przelewów. Zjawisko to jest spowodowane rosnącym w siłę nurtem ekstremistycznym i trudnymi wyzwaniami związanymi z kontrolą prywatnych darczyńców.

„Kuwejt od dawna ma problem” – powiedział Matthew Levitt, były urzędnik Departamentu Skarbu USA, który zajmował się terroryzmem i wywiadem finansowym. Pracował jako doświadczony pracownik i dyrektor Programu Stein do Spraw Zwalczania Terroryzmu i Szpiegostwa w waszyngtońskim Instytucie Polityki Bliskowschodniej. W 2008 r., M. Levitt opublikował raport na temat finansowania terroryzmu. Zauważa w nim, że Kuwejt zrobił wyraźne postępy wzmacniając kontrolę darowizn na tle religijnym. Raport mówi jednak, że występowanie w tym kraju ekstremistycznej ideologii doprowadziło do oficjalnej tolerancji dla nienawistnych kazań i pozyskiwania funduszy na rzecz dżihadu, prowadzonego za granicą.

Innym problemem, o którym pisał M. Levitt, jest to, że Kuwejt nie wymaga zgłaszania waluty jaką wywożą ze sobą ludzie, opuszczający kraj, dzięki czemu mogą łatwo przemycać gotówkę do Iraku, Afganistanu i innych krajów.

W czerwcu 2008 r. Departament Skarbu przyznał, że Kuwejt wspierał Society of the Revival of Islamic Heritage (Towarzystwo Odrodzenia Islamskiego Dziedzictwa), które posiada powiązania z grupami terrorystycznymi, w tym z Al-Kaidą. USA i ONZ mają na celowniku niektórych obywateli Kuwejtu.

W styczniu 2008 r., za raportem M. Levitta, ONZ wpisała trzech Kuwejtczyków do swojej listy osób i podmiotów powiązanych z Al-Kaidą i talibami, za przestępstwa, począwszy od fatwy wychwalającej atak na Nowy Jork w 2001 r. oraz zamachy samobójcze, przez zapewnienie wsparcia finansowego i logistycznego dla Al-Kaidy w Iraku i pozyskiwanie funduszy dla organizacji terrorystycznych, w tym Ansar al-Islam w Iraku i Lashkar-I-Taiba w Pakistanie.

Doniesienia, że ​​darowane środki przyczyniają się do finansowania ekstremistów są „oznaką, że Kuwejt jest jednym z głównych węzłów pozyskiwania środków dla wspierania bojowników w Syrii” – stwierdził Kristian Ulrichsen, z Baker Institute, pisząc obszernie o polityce obszaru Zatoki Perskiej. „Fakt, że znane osobistości życia publicznego w Kuwejcie tak otwarcie wspierają różne ugrupowania w Syrii dowodzi, ze istnieje sekciarski klimat wewnątrz samego Kuwejtu”.

K. Ulrichsen powiedział, że Kuwejt jawi się jako centrum koordynacji przepływów finansowych dla grup rebeliantów w Syrii, ponieważ ma bardziej liberalną formę kontroli transakcji i działalności charytatywnej niż Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które zaostrzyły nadzór po atakach z 11 września. Analityk stwierdził również, że dla Kuwejtu powstrzymanie obywateli przed dostarczaniem gotówki dla rebeliantów przez osoby trzecie jest trudnym wyzwaniem. „Prywatny charakter zbierania funduszy, który odbywa się za pośrednictwem sieci plemiennych i innych środowisk , stanowi wyzwanie zarówno dla Kuwejtu, jak i reszty świata” – dodał na koniec.

Aymenn al-Tamimi z Uniwersytetu w Oxfordzie i Forum Bliskiego Wschodu, który pisał obszernie na temat sekciarstwa i rebeliantów operujących w Syrii, powiedział, że te informacje nie były dla niego zaskoczeniem. „Prywatne pieniądze Zatoki Perskiej budzą od dawna podejrzenia, że są wykorzystywane jako źródło finansowania dla grup takich jak Islamskie Państwo Iraku i Sham [Wielkiej Syrii]" – stwierdził A. al-Tamimi, odnosząc się do potężnej połączonej grupy rebelianckiej, powiązanej z Al-Kaidą – znanej jako ISIS. A. al-Tamimi udokumentował wiele przejawów solidarności z ISIS w formie deklaracji wsparcia z Arabii Saudyjskiej i innych państw regionu Zatoki Perskiej. Powiedział także, że Kuwejt w szczególności wydaje się mieć problem z powodu występowania ideologii ekstremistycznej wśród swoich bogatych mieszkańców. Ponadto, niektóre rządy arabskie „przymykają oko” na prywatne darowizny tak, by podtrzymać syryjską rebelię. Niektóre państwa same aktywnie finansują buntowników.

Zdaniem eksperta uderzenie w Syrię, oznacza zwiększenie finansowania grup terrorystycznych takich, jak ISIS. To pozwala tym organizacjom na spełnienie pilnych potrzeb społecznych we wsiach i miastach, które kontrolują.

Źródło: http://en.alalam.ir/news/1536070
tłum: Kornel Sawiński

Czytany 5078 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04