piątek, 30 marzec 2012 18:43

Libańscy politycy i obserwatorzy zaczynają popierać Bashara al-Asada

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Emile_Lahoud_i_Aleksander_Kwasniewski  ECAG

Były prezydent Libanu Émile Lahoud (w 2004 roku odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej [1]) oświadczył, że wizyta prezydenta Bashara al-Asada w Baba Amr (dzielnica miasta Homs) powinna być przykładem dla wszystkich przywódców arabskich. Zaznaczył, że syryjski prezydent w praktyce ucieleśnia zasadę, że przywódca powinien być wśród swoich żołnierzy.

Lahoud zasugerował, że radykalne ugrupowania zostaną zmuszone do zaprzestania uciekania się do zbrojnych wypadów i same przyłączą się do dialogu, do którego od początku kryzysu wzywa syryjski prezydent. Libański polityk wskazał na to, że Syria, dzięki jedności narodu i niezłomności armii, odniosła zwycięstwo w rozkręconej przeciwko niej globalnej wojnie.

Arabski filozof i intelektualista Anis an-Nakkasz stwierdził, że wizyta Bashara al-Asada w Homsie stała się wielkim ciosem dla tych, którzy rozpowszechniają kłamstwa na temat Syrii, a którzy nie spodziewali się pojawienia się prezydenta w Baba Amr, podobnie jak w przypadku pojawienia się prezydenta w Pałacu Omajjadów lub na uniwersytecie w Damaszku. Zaznaczył również, że syryjskie przywództwo prowadzi walkę na wszystkich frontach - dyplomatycznym, informacyjnym i militarnym i dąży do stworzenia warunków, pozwalających na ogólnonarodowy dialog celem zażegnania w kraju kryzysu. An-Nakkasz powiedział, że armia syryjska odniosła zwycięstwo nad zbrojnymi ugrupowaniami, które wspierają państwa uczestniczące w antysyryjskim spisku, które finansowały i szkoliły bojowników, którzy następnie przedostawali się do Syrii, zaopatrywali ich w broń i nowoczesne środki łączności.

Znany libański politolog Amin Hteit podkreślił, że wizyta prezydenta al-Asada w Baba Amr jest oznaką zwycięstwa Syrii. Bashar al-Asad znajdował się w samym sercu opozycji zbrojnej, które stało się „cmentarzem dla bandytów”. Stwierdził również, że ta wizyta jawi się jako dowód zdecydowania prezydenta, który blisko swego narodu dąży do pełnego zwycięstwa nad uczestnikami zbrojnego buntu i likwidacji ich przestępczej działalności.

Powyższe wypowiedzi to jedne z nielicznych, które zdają się potwierdzać poparcie coraz większej części świata intelektualnego m.in. w Libanie dla polityki i  działań syryjskich władz. Ciężko jest oczywiście mówić, że te głosy przeważają, natomiast ich powolny wzroost dowodzi, że obydwie strony konfliktu (syryjska strona rządowa i opozycja) starają się zmobilizować poparcie autorytetów dla swoich racji. Działania tzw. opozycji syryjskiej, mimo początkowego dość dużego poparcia ze strony intelektualistów m.in. w Libanie, spowodowały jednak powolny proces odsuwania się arabskich elit od idei obalenia syryjskiego prezydenta i skupionej wokół niego grupy rządzącej. W olbrzymiej mierze osoby te przybrały pozycje wyczekujące, jednak od niedawna coraz więcej z nich zaczyna „kibicować” Asadowi. Przyczyną wzrostu poparcia są nie tylko coraz bardziej umiejętne działanioa propagandowe syryjskich władz, ale rónież chęć przeciwdziałania nastrojom destabilizującym, rónież o charakterze terrorystycznym, które stały się na masową skalę udziałem procesu zwanego arabską wiosną. Istotną rolę w wypadku Libanu odgrywa rónież pamięć o niszczycielskiej dla tego państwa wojnie, która miała miejsce w latach 1975-1990.

Wypowiedzi na podst. http://sana.sy/rus/326/2012/03/28/408917.htm

Tekst został opublikowany w ramach w ramach programu analitycznego Syria 2012.

Fot. Prezydent.pl/Wikipedia/GNU Licencja Wolnej Dokumentacji.

______________________________________________________

1 http://isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WMP20050080105

Czytany 3011 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04