sobota, 11 styczeń 2014 10:11

ECAG: 'Umiarkowana' syryjska opozycja nie istnieje

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

manuelochsenreiter  ECAG

Tzw. „umiarkowana opozycja” w Syrii, popierana przez Zachód, nie ma żadnego znaczenia w porównaniu z islamskimi ekstremistami, powiązanymi z Al-Kaidą – powiedział w rozmowie z Russia Today dziennikarz i znawca Bliskiego Wschodu Manuel Ochsenreiter.

RT: Co widziałeś w Syrii? Czy naprawdę czułeś, że byłeś w kraju całkowicie pogrążonym w kryzysie?

Manuel Ochsenreiter: To zależy od tego, w jakim miejscu się jest. Są bardzo bezpieczne tereny jak przykładowo syryjska stolica Damaszek, gdzie widać mnóstwo sił bezpieczeństwa, mimo, że nawet słychać odgłosy walk dochodzące z okolic. Byłem w Maaloula, mieście położonym 25, 30 km od Damaszku, gdzie trwa prawdziwa wojna. Wiemy, że w północnej Syrii toczą się zacięte walki w okolicach Aleppo. Wiemy o ciężkich atakach terrorystów na Latakię i region Tartusu. Więc to zależy głównie od tego, w którym miejscu kraju się jest.

RT: Siły opozycji syryjskiej twierdzą, że jeszcze nie zdecydowały, czy wziąć udział w nadchodzącej konferencji pokojowej w Genewie. Co powoduje to niezdecydowanie?

M.O.: Moim zdaniem określenie „syryjska opozycja” nie jest właściwe. Nie są to Syryjczycy i nie jest to opozycja. Nie są oni zainteresowani jakimikolwiek korzyściami dla Syryjczyków i ich kraju. Grupy te będące pod wpływem zagranicy są często rzecznikami jej interesów.

Grupy zagranicznych milicji, walczących w kraju, są finansowane przez Zachód, przez Turcję, przez monarchie Zatoki Perskiej. Nie są to ani ugrupowania syryjskie, ani opozycyjne. Nie są również grupami o charakterze politycznym, pracującymi w kraju. Trzeba widzieć, te grupy funkcjonują bardziej jako uzbrojone gangi, coś w rodzaju mafii, zajmującej się porwaniami ludzi, zabijaniem cywilów, zajmowaniem kompleksów przemysłowych oraz sprzedażą towarów przemysłowych do innych krajów, czy ich kradzieżą, jak to się stało w strefie przemysłowej w Aleppo. Tam grupy bojowników dokonały kradzieży infrastruktury przemysłowej, którą następnie przewieziono do Turcji.

RT : Nie ma żadnego formalnego reprezentanta syryjskiej opozycji. Jaki jest sens takiej konferencji pokojowej ? Kto według Ciebie wiąże z tym nadzieję?

M.O.: Grupy, które twierdzą, że reprezentują umiarkowaną opozycję czy umiarkowani rebelianci nie mają żadnego wpływu na polu bitwy. Dziś już widać wyraźnie, co nawet media głównego nurtu musiały przyznać, że walkę na ziemi prowadzą tylko islamscy ekstremiści, ekstremiści sunniccy, powiązani z Al-Kaidą. Ci tzw. ludzie o umiarkowanych poglądach nie mają na nią żadnego wpływu. Uważam, nawet że są oni jakimś fantomem, który naprawdę nigdy nie istniał. Mój przyjaciel, syryjski analityk twierdzi, że konflikty, które dziś obserwujemy wśród opozycjonistów, są w mniejszym lub większym stopniu konfliktami wewnątrz samej Al-Kaidy. Nie wynikają one z różnych celów politycznych. To walka o korzyści z kradzieży, porwań, odwołująca się do spraw  niekryminalnych.

Źródło: http://rt.com/op-edge/moderate-syrian-oppostion-phantoms-346/
Fot. manuelochsenreiter.com

Czytany 2760 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04