sobota, 11 sierpień 2012 07:32

Bitwa za Syrię to bitwa za Chiny i za Rosję

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

exploz  ECAG

Znany rosyjski pisarz nurtu „patriotycznego neorealizmu”, redaktor naczelny tygodnika „Zavtra” Aleksander Prochanow, w wywiadzie dla opozycyjnego radia Echo Moskwy (przeprowadzonego przez Aleksandra Pluszczewa) skomentował obecną sytuację w Syrii, tłumacząc istotę stanowisk Rosji i Chin w sprawie obrony obecnego kształtu politycznego syryjskiego państwa. Prezentujemy tłumaczenie najistotniejszej dla tej tematyki części wywiadu. Link do oryginalnego wywiadu w języku rosyjskim zamieszczamy pod notatką. 

Aleksander Prochanow:... Trzeba zrozumieć, że jeśliby Libia w tej chwili walczyła, obecnej sytuacji w Syrii by nie było. Dopiero po zniszczeniu Libii przeciwnik przeszedł do zniszczenia Syrii. To jest istota dramatu, który obecnie rozwija się w Syrii, i będzie dalej się rozwijać a koszty poniesiemy my (geopolityczne, militarne, nie daj Bóg ludzkie), to konsekwencja naszego zachowania w konflikcie libijskim, za który odpowiedzialność ponosi Miedwiediew. I czekam kiedy tę czapę (odpowiedzialności, przyp. tłum.) naciągnie się mu aż po same uszy.

Aleksander Pluszczew: ...Jako człowiek interesujący się tym co dzieje się w Syrii (słyszałem wiele Pańskich komentarzy). Proszę o skomentowanie dzisiejszej (wywiad miał miejsce 08.08.2012, przyp. tłum) tajemniczej informacji, jakoby o zabitym rosyjskim generalne, który niedługo później pokazał się publicznie. Został, rzekomo zabity w Syrii, a niedługo później pojawił się w rosyjskim Ministerstwie Obrony.

Aleksander Prochanow: ...Nie ma w tym niczego tajemniczego. Oczywiście dla rebeliantów byłoby wielkim osiągnięciem pokazanie odrąbanej głowy rosyjskiego generała. Oni byli jednak w stanie pokazać tylko jakiś świstek, fragment dokumentu. Jeśliby on, rzeczywiście był zabity, zapewniam Pana, zobaczylibyśmy kadry z tej egzekucji, moment śmierci, lub bezczeszczenie jego zwłok. Nic podobnego nie miało miejsca. To znaczy, że jest to po prostu element wojny informacyjnej. Podchwycenie tego wątku i jego rozdmuchiwanie służy, moim zdaniem, powstańcom, służy opozycji. Moim zdaniem warto skupić uwagę na czymś innym. Na tym, że wojska rządowe wybiły w Aleppo siły przeciwnika, i że przywrócono kontrolę nad tym drugim pod względem wielkości i znaczenia mieście Syrii. Jest to bardzo ważne. Trzeba jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że chińskie transportowce w towarzystwie chińskich niszczycieli przesuwają się w stronę Syrii (być może już dotarły) i że rosyjskie okręty wojenne również zmierzają w tym samym kierunku. To jest bardzo interesujące i bardzo ważne. To mówi o tym, że Chiny i Rosja jednoczą się w swoich zamierzeniach obrony Syrii, ponieważ i Rosja i Chiny rozumieją, że po zniszczeniu Syrii ciosy spadną na Iran – dokąd zmierza wektor ekspansji. Wektor ekspansji nakierowany jest na przestrzeń Centralnej Azji, ku granicom Rosji i tam przekształci się w krwawy chaos, ogarniając i Uzbekistan, i Tadżykistan, i Kazachstan i jak sądzę Kirgistan. To również uderzenie w muzułmańskie prowincje Chin. Zarówno Chiny jak i Rosja doskonale rozumieją, ze bitwa o Syrię jest bitwą o Rosję i Chiny.

Tekst został opublikowany w ramach w ramach programu analitycznego Syria 2012.
Źródło: http://echo.msk.ru/programs/personalno/916978-echo/#video   

Czytany 4148 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04