czwartek, 05 wrzesień 2013 19:18

Amerykański wywiad wojskowy zaangażowany w atak chemiczny?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

email_a  ECAG

Sytuacja wokół Syrii coraz bardziej się zaostrza. Pentagon ogłosił, że jest gotowy do ataku na ten kraj celem „ukarania” Bashara al-Assada i Syrii za domniemane użycie broni chemicznej przeciwko cywilom. Tymczasem do Internetu wyciekły nowe dowody na temat możliwego współudziału wywiadu USA, w „ataku chemicznym” w pobliżu Damaszku, z dnia 21 sierpnia 2013 roku. 

Hakerzy dotarli do korespondencji pracownika amerykańskiego wywiadu i opublikowali prywatne wiadomości pułkownika Anthony’ego J. Macdonalda, który jest Dyrektorem Biura Operacji i Planowania zastępcy szefa sztabu wywiadu USA.

W wiadomości e-mail z 22 sierpnia 2013 r. cywilny analityk wojskowy Eugene P. Furst gratuluje pułkownikowi „udanej operacji” odnosząc się do publikacji Washington Post o ataku chemicznym w Syrii.

Prezentujemy fragmenty korespondencji mailowej Anthony’ego J. Macdonalda z Eugene P. Furstem przedstawione na portalu Center For Global Research:

E.FURST: Przy okazji, widziałem twój ostatni sukces, moje gratulacje. Dobra robota.

A.MACDONALD: Jak widzisz, jestem teraz daleki od tego, ale wiem, że nasi chłopcy naprawdę się postarali.

Spośród innych korespondencji znaczenie dla sprawy może mieć również korespondencja pomiędzy żoną pułkownika Jeniffer MacDonald a Mary Shapiro:

Jennifer-MacDonalds-mails

M.SHAPIRO: Nie mogę przestać myśleć o tym strasznym ataku gazowym w Syrii. Widziałaś te dzieci? Naprawdę płakałam. Zostały zatrute, zmarły. Kiedy to się skończy? We śnie widzę ich twarze. Co Tony Ci o tym mówił?

J.MACDONALD: Również to widziałam, bardzo mną to wstrząsnęło. Ale Tony mnie pocieszył. Powiedział, że dzieci nie cierpiały, że zrobione to było pod kamery. Więc nie martw się, moja droga. 

M.SHAPIRO: Ciągle myślę o tych dzieciach. Bogu dziękuję, że są żywe. Mam nadzieję, że dostały jakiś  prezent albo, że im zapłacono. 

Komentarz: Pomimo wątpliwości etycznych w stosunku do działań hakerskich, w tak ważnej dla świata sprawie jak wykorzystanie „ataku chemicznego” jako casus beli przeciwko Syrii, informacje opublikowane przez Center For Global Research (wraz ze skanami korespondencji) powinny być kolejnym ważkim elememtem na drodze do dochodzenia do prawdy o tym, co wydarzyło się 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku. Istnieje również podejrzenie, że przedstawione skany maili są próbą umiejętnej falsyfikacji w wyśmienicie prowadzonej przez obydwie strony wojnie sieciowej. Niestety nie wiemy, w jaki sposób hakerzy weszli w posiadanie tych materiałów lub czy po prostu nie zostały one sfabrykowane. Tego rodzaju informacji pojawia się wiele m.in. wskutek działań samych Syryjczyków żywo zainteresowanych w zdezawuowaniu Stanów Zjednoczonych, aktywnie popierających destrukcję ich państwa. Nie można jednak zapominać, że to właśnie dzięki działalności hakerów, a także takich postaci jak Edward Snowden, czy Bradley Manning na jaw wyszły kulisy mocarstwowej polityki amerykańskiej. Stąd też, na chwilę obecną, nie można zarówno wykluczyć autentycznosci powyższych maili, jak i z czystym sumieniem zarzucać fałszerstwa, mając na względzie chociażby zasłużone dobre imię imię Centre for Research on Globalization – wydawcy portalu Center For Global Research.

Źródło: http://www.globalresearch.ca/u-s-military-intelligence-involved-in-chemical-attack-in-syria/5348036

Czytany 4287 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04