niedziela, 08 maj 2011 13:13

O Partnerstwie Wschodnim w Mińsku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

01-wizkon  ECAG

5 maja br. w Mińsku z inicjatywy Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych oraz Centrum Analitycznego EcooM (Białoruś) odbyła się konferencja pod tytułem „Perspektywy Partnerstwa Wschodniego”. Udział w niej wzięli dr Mateusz Piskorski (ECAG), dr Gracjan Cimek (ECAG) oraz współpracownicy ECAG z innych krajów Unii Europejskiej i Federacji Rosyjskiej.

Celem konferencji było nie tylko rozpatrzenie możliwości dalszego rozwoju unijnego programu „Partnerstwo Wschodnie” w obliczu zamrożenia relacji politycznych Brukseli z będących jednym z kluczowych adresatów projektu Mińskiem, ale także zagadnienie szersze – postrzeganie białoruskiego modelu społeczno-gospodarczego przez zachodnioeuropejskie środowiska polityczne, przede wszystkim lewicowe.

03 - goscie

Dmitrij Jarmoljuk (z mikrofonem)

Konferencję otworzył szef Centrum Analitycznego EcooM Siergiej Musienko, który podkreślił, że jest to pierwsza z planowanego cyklu debat i dyskusji organizowanych wspólnie przez partnerskie organizacje z Polski i Białorusi. Dr Mateusz Piskorski zauważył z kolei, że w ramach PW w sytuacji zamrożenia dialogu politycznego z Białorusią szczególnie istotną rolę ma do odegrania rozwój kontaktów instytucji eksperckich i pozarządowych oraz szeroko rozumiana dyplomacja publiczna. Kierownik Wydziału Integracji Europejskiej Departamentu Europy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi Dmitrij Jarmoljuk przypomniał, że PW stanowi pierwszą możliwość udziału Mińska w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa (ENP), podkreślając, że władze Białorusi od początku odnosiły się przychylnie do jego założeń, w odróżnieniu od Ukrainy i Azerbejdżanu, które przejawiały mniejsze nim zainteresowanie. Białoruś stoi tymczasem na stanowisku, że dla jej dalszego rozwoju niezbędna jest wielosektorowość i dywersyfikacja, w szczególności w dziedzinie handlu zagranicznego i energetyki. Władze białoruskie przywiązują szczególną wagę do trzech płaszczyzn rozwoju PW:

1) projektów infrastrukturalnych (takich, jak istniejące już przedsięwzięcia ukraińsko-białorusko-litewskie);

2) budowy przestrzeni intensywnej współpracy gospodarczej (Mińsk wystąpił m.in. z koncepcją powołania Wschodniego Forum Rozwoju jako stałego miejsca spotkań przedsiębiorców z UE i krajów objętych PW) i

3) radykalnego zwiększenia finansowania PW w kolejnej perspektywie budżetowej UE (co współbrzmi ze stanowiskiem Warszawy).

Nieco bardziej sceptycznie wobec aktualnej kondycji PW odniósł się Wadim Gigin, redaktor naczelny miesięcznika „Bielorusskaja Dumka”. Jego zdaniem, na poradzieckim obszarze Europy Wschodniej powstała geopolityczna próżnia, podczas gdy kraje tego obszaru od wieków znajdowały się w pozycji zależnej od któregoś z wiodących ośrodków siły. UE nie jest zainteresowana, pomimo wysiłków Polski i kilku innych krajów, w nadaniu PW realnych mocy. Chiny nie przejawiają zainteresowań wykraczających poza wymiar stosunków ekonomicznych. W tej sytuacji realnym graczem na całej przestrzeni Europy Wschodniej pozostaje Federacja Rosyjska, której polityka wobec regionu opiera się na niedopuszczaniu do udziału położonych w nim państw w blokach politycznych, militarnych lub gospodarczych innych niż te, które sama kontroluje; oraz na przyjętej jako podstawa wzajemnych relacji dominacji ekonomicznej i energetycznej. Zdaniem Gigina, z sytuacją pogodziły się Stany Zjednoczone, które – zajęte innymi zadaniami geopolitycznymi – dały Moskwie carte blanche na działania w Europie Wschodniej. Niezdecydowanie i brak jasnej wizji organizacji geopolitycznej regionu na Kremlu sprawiają jednak, że omawiany obszar często znajduje się w stanie chaosu i braku sterowności.

02 - goscie

Od lewej - M. Piskorski, W. Gigin, P. Funovits, P. Luczak

W kolejnej części konferencji omówiono wizerunek Białorusi w krajach UE, który bez wątpienia wpływa w decydujący sposób na treść i realizację PW. Vladimir Caller i Salas (Belgia) uznał, że europeizacja stanowić może istotne zagrożenie dla utrzymania białoruskiego modelu społeczno-ekonomicznego. Podobnego zdania byli Pierre Levy (Francja), Luc Michel (Belgia). O postrzeganiu Białorusi przez europejską lewicę opowiedzieli Piotr Luczak (ECAG, Niemcy) oraz prof. Bruno Drweski (ECAG, Francja). Dr Marek Głogoczowski przekonywał, że próba rozbicia modelu gospodarki społecznej jest wynikiem nasilenia procesów globalizacji. Interesujące wystąpienie Philippa Funovitsa (Austria) zawierało trudną do zakwestionowania tezę, iż Bruksela kieruje się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym, od którego zależy charakter jej relacji z sąsiadami oraz polityka rozszerzenia integracji europejskiej. Jako dowodem posłużył się różnym podejściem UE do dwóch krajów byłej Jugosławii – Serbii i Chorwacji. W przypadku tej drugiej przymknięto oko na obecność znajdujących się na jej terytorium zbrodniarzy wojennych, gdyż dla europejskiego wielkiego biznesu ogromną wartość przedstawiało rozległe adriatyckie wybrzeże i możliwość przejęcia znajdujących się na nim kurortów. Podobnego zainteresowania i poziomu tolerancji nie mógł oczekiwać Belgrad. Dlatego rozwój relacji na linii Bruksela – Mińsk, twierdzi Funovits, zależeć będzie w pełni od rozmiaru postrzeganych korzyści ekonomicznych, jakie kapitał zachodnioeuropejski mógłby uzyskać dzięki przejęciu rynku i gospodarki białoruskiej.

Po konferencji uczestnicy wzięli udział w uroczystościach związanych z rozstrzygnięciem VII Krajowego Konkursu Drukowanych Środków Masowego Przekazu „Złota Litera”. Dr Mateusz Piskorski poproszony został o wręczenie nagród laureatom w jednej z kategorii.

Czytany 5060 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04