sobota, 14 grudzień 2013 23:28

Eksperci ECAG w Saharze Zachodniej

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

rsbachir  ECAG

Podczas tygodniowego pobytu w Saharyjskiej Arabskiej Republice Demokratycznej (SARD) delegacja Europejskiego Centrum Aanaliz Geopolitycznych w składzie: Mateusz Piskorski, Marcin Domagała i Kornel Sawiński miała okazję spotkać się (11.12. br.) z sekretarzem generalnym Ministerstwa Spraw Zagranicznych SARD w stolicy Sahary Zachodniej na wychodźstwie Rabouni - Radhim S. Bachirem.

Ponad dwugodzinne spotkanie obfitowało w treści ważne pod względem faktograficznym oraz eksplanacyjnym. Rozmówca delegacji nakreślił historyczne tło konfliktu miedzy ludnością Sahary Zachodniej a jej głównymi przeciwnikami w kontekście procesu „niedokończonej dekolonizacji”. Jej kontynuacja powinna, jego zdaniem, prowadzić do zorganizowania referendum, które miałoby pomóc określić status przynależności państwowej mieszkańców Sahary Zachodniej. SARD, przypomniał R. S. Bachir, jest członkiem Unii Afrykańskiej, państwem uznawanym w sumie przez ponad 50 państw na świecie, ale nie będącym członkiem ONZ. Ponawiane od 1963 roku apele ONZ o zorganizowanie dla Sahrawi (tak nazywani są berberyjsko-arabscy mieszkańcy Sahary Zachodniej) referendum jest regularnie odsuwane w czasie po to, by odwieść saharyjską społeczność od aspiracji państwowotwórczych. Efektem tego jest, zdaniem R. S. Bachira, utrzymanie statusu typowego dla klasycznej okupacji. Zaangażowano w nią najlepszą część armii marokańskiej, która pilnuje muru rozdzielającego ludność Sahrawi. Mur ten został zbudowany z pomocą m.in. izraelskich doradców.

Urzędnik emigracyjnego rządu SARD przedstawił również przyczyny specjalnych, uprzywilejowanych relacji Maroka ze Stanami Zjednoczonymi, co w czasach zimnej wojny skutkowało składowaniem na terytorium tego państwa taktycznej broni jądrowej. W kontekście szczególnych zainteresowań eksperckich ECAG w temacie tzw. „arabskiej wiosny”, R. S. Bachir poruszył kilka ciekawych kwestii. Przypomniał o końcu współpracy reprezentującego Sahrawi Frontu POLISARIO z Libią płk. Muammara Kaddafiego w 1983 roku. To wtedy libijski przywódca odstąpił, za namową marokańskiego monarchy Hassana II, od popierania niepodległościowego ruchu saharyjskiego.

R. S. Bachir wyjaśnił również dlaczego tzw. „arabska wiosna” ominęła nacjonalistyczną Algierię. Jego zdaniem, stało się tak z powodu siły wewnętrznej tego państwa, którą stanowi rządząca partia FLN (Front Wyzwolenia Narodowego), licznej i doświadczonej podczas wojny domowej z lat dziewięćdziesiątych armii i aparatu państwa, będących w sumie gwarantami stabilności politycznej. W kwestii niepodległości tzw. Azawadu (północna część Mali zamieszkana przez Tuaregów) Front POLISARIO opowiada się jednoznacznie za integralności terytorialną państwa malijskiego.

Czytany 3048 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04