thinker  Dominik Jankowski kwartalnik Bezpieczeństwo Narodowe

Skala „arabskiej wiosny” – czyli fali rewolucji w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie – tak jak wcześniej siła kryzysu gospodarczego, zaskoczyła wszystkich. Gdyby jeszcze w zeszłym roku przedstawić taki scenariusz wydarzeń, wielu potraktowałoby go ze sporą dozą niedowierzania czy wręcz sceptycyzmu. Najlepszym tego dowodem jest fragment deklaracji z trzeciego szczytu Unia Europejska-Afryka: „2010 jest rokiem pokoju i bezpieczeństwa w Afryce” [1]. Niech sam za siebie przemawia fakt, że szczyt odbył się 29-30 listopada 2010 r. w Trypolisie.

Dział: Analizy

keybord02  Michał Kolanko

Z całą pewnością jednym z najważniejszych trendów w światowej polityce jest w tym roku – trwająca cały czas – seria wydarzeń określanych mianem „arabskiej wiosny”. Rewolucje, które zmiotły dyktatorów w Tunezji i Egipcie uznaje się także za pierwsze w pełni udane „cyfrowe” niepokoje społeczne. Twitter i Facebook, a także inne serwisy i usługi nowych mediów, odegrały znaczącą rolę w niespodziewanym sukcesie tych ruchów wolnościowych. Czy jednak nie ulegamy zbytniemu entuzjazmowi jeśli chodzi o „rewolucje Web 2.0”?

Dział: Komentarze

earth_-_burninggeopolityka  Adam Wilsen

Operacje wojskowe w Iraku i Afganistanie, „kolorowe” rewolucje na obszarze postradzieckim, błyskawiczne obalenie dyktatorów w państwach Afryki Północnej i na Arabskim Wschodzie... Wszystkie te wydarzenia są ogniwami tego samego łańcucha i świadczą o tym, że wszystkie globalne przemiany, które dokonują się w światowym krajobrazie politycznym nie są niczym innym, jak tylko kolejną „partią szachów” mająca na celu ponowny podział terytoriów, zgodny z interesami pewnego dobrze nam wszystkim znanego mocarstwa światowego.

Dział: Komentarze
Strona 3 z 3