czwartek, 25 luty 2010 08:33

Polityka zagraniczna Janukowycza będzie rozsądna

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
ECAG na podst. RIA Novosti/Liga.net
Polityka zagraniczna prezydenta-elekta Ukrainy Wiktora Janukowycza będzie wyważona, racjonalna i rozsądna - oświadczył we wtorek w wywiadzie dla RIA Nowosti premier Polski w latach 2001-2004, członek Klubu Wałdajskiego Leszek Miller.
„Odbyłem rozmowę telefoniczną z Wiktorem Janukowyczem. Pogratulowałem mu zwycięstwa w swoim imieniu, a także w imieniu wszystkich tych Polaków, którzy uważają, że zwycięstwo Janukowycza to zwycięstwo demokracji i zwycięstwo narodu ukraińskiego" - powiedział Miller.

Według jego słów tematem rozmowy była „współpraca z lat 2003-2004, kiedy on i ja byliśmy premierami Ukrainy i Polski i odwiedzaliśmy się w Warszawie i w Kijowie". Leszek Miller przypomniał, że kiedy Janukowycz stanął na czele rządu Ukrainy w 2003 roku, swoją pierwszą wizytę zagraniczną złożył w Polsce.

„Byłem wtedy premierem i przyjmowałem pana Janukowycza w Warszawie. Wtedy mój ukraiński kolega powiedział, że z pierwszą wizytą przyjeżdża się do najbliższego sąsiada, z którym chciałoby się mieć najlepsze relacje dobrosąsiedzkie" - zauważył były Prezes Rady Ministrów Polski.

„Po tych słowach Wiktora Janukowycza nastąpiły konkretne czyny. Kijów nie wprowadził wiz dla obywateli Polski, podczas gdy Warszawa zobowiązana była wprowadzić wizy dla Ukraińców, spełniając żądania Unii Europejskiej. Nastąpiło ożywienie w dziedzinie wymiany kulturalnej. O trudnych momentach naszej wspólnej historii, między innymi o tragedii na Wołyniu, w Kijowie zaczęto mówić ze zrozumieniem i szacunkiem dla wrażliwości Polaków" - przypomniał były premier.

Odpowiadając na pytanie RIA Nowosti, jaki charakter może przybrać polityka zagraniczna nowego prezydenta Ukrainy, Miller powiedział, że w jego przekonaniu „Wiktor Janukowycz będzie realizować te plany, o których rozmawialiśmy jeszcze przed kilkoma laty: Ukraina w swoim rozwoju będzie orientować się na Europę Zachodnią, na Unię Europejską, a jednocześnie będzie rozwijać przyjacielskie relacje ze swoim wielkim sąsiadem, jakim jest Rosja. W każdym wypadku proeuropejska orientacja Janukowycza będzie uwidaczniać się w sposób bardzo wyrazisty."

Wielu polskich polityków i dziennikarzy przez lata budowało negatywny wizerunek Wiktora Janukowycza: „W Polsce funkcjonował nadzwyczaj uproszczony schemat: Julia Tymoszenko i Wiktor Juszczenko - to prawdziwi, rzeczywiści demokraci, którzy chcą, by Ukraina była państwem reformującym się według wzorca demokracji zachodnich, wstąpiła do NATO i Unii Europejskiej; a Wiktor Janukowycz - polityk prorosyjski, z negatywnym image, który chciałby sprowadzić Ukrainę do statusu niemalże części Rosji. To nadzwyczaj prymitywna interpretacja. I w świadomości części Polaków nadal funkcjonuje taka wizja, w dużym stopniu zarówno za sprawą polityków, jak i polskiej prasy" - zauważył Miller.

W jego przekonaniu Polacy „stopniowo dochodzą do wniosku, że ten obraz był nieprawdziwy, rozumieją, że Ukraińcy jednoznacznie wyrazili swoją wolę - Wiktor Janukowycz przez najbliższe pięć lat będzie prezydentem".
Były premier Polski uważa, że ostatnimi czasy zauważalnie zmienił się także ton polskiej prasy: „Nie ma już takich wściekłych ataków na Janukowycza, jakie mogliśmy obserwować jeszcze przed kilkoma laty. Dziennikarze, kształtujący opinię publiczną, coraz częściej piszą o tym, że należy uszanować wybór narodu i współpracować z nowymi władzami na Ukrainie. W moim przekonaniu, w naszej prasie rzeczywiście dokonał się postęp" - powiedział Miller.

Odpowiadając na pytanie RIA Nowosti, do której ze stolic prezydent Ukrainy uda się z wizytą po zaprzysiężeniu, znany polski polityk wygłosił przypuszczenie, że „dwie pierwsze wizyty Wiktor Janukowycz złoży w Brukseli i w Moskwie. To właśnie pokaże jego priorytety w dziedzinie polityki zagranicznej".

„Z jednej strony Bruksela - to stolica Unii Europejskiej, dużego partnera, z drugiej strony Moskwa - również duży i bardzo ważny partner. Przypuszczam, że taka będzie polityka Janukoycza - wyważona, racjonalna i rozsądna" - wypowiedział się rozmówca agencji.
„Uważam, podobnie jak wielu moich kolegów - polskich polityków, że relacje Polski z Janukowyczem mogą rozwijać się znacznie lepiej i bardziej efektywnie, niż relacje Warszawy z Juszczenko i Tymoszenko, ponieważ Janukowycz jest politykiem pragmatycznym, stroniącym od ideologii" - przypuszcza Leszek Miller.

Według jego słów polska polityka zagraniczna, a przede wszystkim ta jej część, która realizowana jest przez otoczenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego była „nadzwyczaj przesycona ideologią, a Wiktor Juszczenko często rozgrywał Warszawę jako przeciwwagę dla Rosji" powiedział były premier Polski.

„Juszczenkę postrzegano w Polsce jako polityka antyrosyjskiego, co było z definicji równoznaczne z tym, że jest to najlepszy przyjaciel, jakiego można sobie wyobrazić, trzeba było go pielęgnować i hołubić - dla dużej części elit politycznych Polski obecnie sprawujących władzę patriotyzm oznacza antyrosyjskość - to był właśnie stosunek do Juszczenki. Taka polityka Polski zagnała nas w ślepy zaułek, co w szczególnym stopniu potwierdziły wybory prezydenckie na Ukrainie i zwycięstwo Wiktora Janukowycza" - wyjaśnił Miller.

Były polski premier wyraził przekonanie, że „z Janukowyczem można będzie rozsądną i pragmatyczną politykę, co jest znacznie bardziej wygodne zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski".

„Właśnie dlatego, mam nadzieję, że zamiast wykorzystywania Ukrainy przeciw Rosji, Polska postawi na pierwszym miejscu współpracę ekonomiczną, będzie rozwijać pozarządowe kontakty w sferze obywatelskiej i w większym stopniu skoncentruje się na przyszłości, nie na przeszłości - reasumował Miller.

Przekład: Przemysław J. Sieradzan


Czytany 5688 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04