czwartek, 23 wrzesień 2010 17:58

Olga Nadskakuła: Ukraiński sposób na demokrację

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

alt dr Olga Nadskakuła

Ostra i zdecydowana polityka wobec opozycji na Ukrainie stały się znakiem charakterystycznym prezydentury Wiktora Janukowycza. Działania rozpoczęte przez administrację nowego prezydenta zmierzają do wzmocnienia władzy wykonawczej i radykalnego osłabienia wpływów środowisk krytykujących Partię Regionów i jej lidera.

 

Jednym z ważniejszych etapów koncentracji władzy w rękach sił związanych z nowym prezydentem była kontrola mediów. Bezwzględna walka o zawłaszczenie tzw. „czwartej władzy” nastąpiła w czerwcu br., kiedy Rada Najwyższa Ukrainy uzupełniła skład Narodowej Rady ds. Telewizji i Radiofonii. Nowi członkowie związani są ze wspierającym politykę Janukowycza szefem Służby Bezpieczeństwa Wałerijem Choroszkowskim. Sytuacja ta sprawia, że ukraińskie media w coraz większym stopniu pozostają do wyłącznej dyspozycji partii rządzącej. W kontekście powyższego warto wspomnieć o odebraniu licencji trzem stacjom telewizyjnym: Kanał 5 i TVi, Tonis – uważanym za niezależne i wolne od poddańczej lojalności wobec władzy. Jest to kolejny krok na drodze zawłaszczania mediów przez ekipę prezydenta Janukowycza.

Kierunek działań nowego prezydenta odzwierciedlają też wprowadzane przekształcenia systemowe. 30 sierpnia Rada Najwyższa uchwaliła zmiany w ustawie o wyborach lokalnych, których autorem był członek Partii Regionów Ołeksandr Jefremow. Nowa ordynacja dopuszcza małe partie do startu w wyborach lokalnych. Zmiany w ordynacji przewidziane są na rozdrobnienie, a tym samym na unieszkodliwienie wszelkiej opozycji wobec partii rządzącej. Ostrze znowelizowanej ustawy wymierzone jest przede wszystkim w główną siłę opozycyjną związaną z ugrupowaniem Julii Tymoszenko. Pamiętajmy, że w wyborach prezydenckich Wiktor Janukowycz wygrał z Julią Tymoszenko niewielką liczbą głosów, co pokazuje jak wielkie są zasoby potencjalnej opozycji wobec prezydenta w obozie wspierającym byłą premier i jak ważne, z perspektywy jego pozycji, jest uniemożliwienie prowadzenia skutecznej gry politycznej przez zwolenników byłej premier. Nie można nie wspomnieć o praktyce ścigania i zastraszania ministrów rządu Julii Tymoszenko – owa praktyka stała się bowiem znakiem rozpoznawczym polityki wewnętrznej ekipy nowego prezydenta. Zatrzymano już m.in. Anatolija Makarenkę byłego szefa służb celnych, Ihora Didenkę – byłego wiceprezesa państwowej spółki paliwowej Naftohaz oraz Wałerija Iwaszczenkę – wiceministra obrony w rządzie Tymoszenko.

Janukowycz systematycznie dąży do rozszerzeniu kompetencji prezydenta, co zgodnie z jego przekonaniem ma pomóc skutecznie zreformować kraj. Przy okazji obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy oświadczył: „Widzę Ukrainę jako państwo ze stabilnym systemem politycznym i gotów jestem zaproponować społeczeństwu jego formułę. Jest to silny prezydent, posiadający wszystkie praktyczne instrumenty koordynacji, kontroli i realizacji kluczowych reform”.

Uporczywe podkreślanie przez otoczenie prezydenta przywiązania do wartości demokratycznych jest dowodem, że Janukowycz i jego współpracownicy zdają sobie sprawę ze szkód, jakie w wymiarze polityki międzynarodowej i wewnętrznej niesie image autorytarnego władcy. Za takiego właśnie polityka uważa go jednak wielu ekspertów, którzy dostrzegają w działaniach obecnego przywódcy zastosowanie na Ukrainie standardów rosyjskich. Podobne skojarzenia przesłaniają jednak różnice w pozycji władzy wykonawczej w obu krajach. Należy tu przede wszystkim zaznaczyć, że zmiany w kierunku „silnej prezydentury” nie przynoszą prezydentowi Ukrainy tak „wymiernych” skutków w sondażach badających poparcie społeczne, jak ma to miejsce w Rosji. Wręcz przeciwnie, według badania przeprowadzonego przez ośrodek im. Razumkowa, od maja do sierpnia 2010 roku poparcie dla Partii Regionów, której założycielem jest Wiktor Janukowycz, zmalało o 14 punktów procentowych.

W kontekście powyższego trudno przewidzieć rozwój wydarzeń na Ukrainie. Mało prawdopodobne wydaje się, by ekipa prezydenta w celu uzyskania społecznej akceptacji utrzymania poprawnych stosunków z najważniejszymi państwami Unii Europejskiej złagodziła swoją politykę (zwłaszcza wobec opozycji). Wydaje się, że Janukowycz nie zamierza zatrzymywać puszczonej w ruch machiny monopolizowania władzy i będzie raczej wyszukiwał argumentów podkreślające jego przywiązanie do standardów demokratycznych, niż zmieniał dotychczasowe metody uprawiania polityki wewnętrznej.

Tekst jest stanowiskiem Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego altz dnia 23 września 2010 r.

Czytany 4796 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04