środa, 08 czerwiec 2011 08:00

Michał Jarocki: Przesłanki budowy nowego bombowca strategicznego Federacji Rosyjskiej

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Tu-160  Michał Jarocki

Trwające prace rozwojowe nad nowy rosyjskim bombowcem strategicznym wzbudzają mieszane odczucia wśród komentatorów i znawców tematyki rosyjskiego uzbrojenia. Trudno jest bowiem jednoznacznie ocenić motywy stojące za podjęciem decyzji o rozpoczęciu takiego procesu. Mimo wszystko jest to jednak przedsięwzięcie warte uwagi i głębszego przemyślenia. geopolityka

Stan obecny floty bombowców

 

Dokonując analizy decyzji o wprowadzeniu na wyposażenie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej nowego bombowca strategicznego, należy wyjść od dokonania przeglądu ilościowego i technicznego stanu obecnej floty tego typu jednostek. Czym w takim razie na chwilę obecną dysponują siły lotnictwa dalekiego zasięgu (LDZ) Federacji?

Dzisiaj na wyposażeniu LDZ znajdują się łącznie sto sześćdziesiąt dwie maszyny. W ich skład wchodzą samoloty: Tu-22M3 (osiemdziesiąt cztery sztuki), Tu-95MS (sześćdziesiąt trzy sztuki) oraz Tu-160 (piętnaście sztuk). Wszystkie, poza Tu-22, który jest średnim bombowcem, są ciężkimi, międzykontynentalnymi bombowcami strategicznymi, zdolnymi utrzymywać się w powietrzu przez kilkanaście godzin bez tankowania. Naturalnie, przy wykorzystaniu funkcjonującej w ramach Sił Powietrznych FR floty tankowców, bombowce te potrafią latać o wiele dłużej [1].

Istotnym przy ocenianiu obecnego potencjału rosyjskich bombowców strategicznych jest czynnik wieku. Wszystkie typy wymienionych samolotów są już maszynami leciwymi, zarówno pod względem ilości lat konkretnych egzemplarzy, jak i samej konstrukcji.

Najstarszym z nich jest Tu-95 (NATO Bear), którego pierwsze modele weszły na wyposażenie sił zbrojnych (SR) już w roku 1954. Z kolei Tu-22 w wersji M (NATO Backfire) rozpoczął służbę w 1976, a Tu-160 (NATO Blackjack) w 1987 roku. Nie da się zlekceważyć faktu, iż rosyjskie bombowce, jako konstrukcje, liczą sobie już co najmniej dwadzieścia lat. W dodatku, w chwili ich konstruowania, pole walki, na którym wspomniane maszyny miały się sprawdzać, prezentowało zupełnie inny charakter niż współczesne [2].

Konstrukcja nie odpowiadająca wymaganiom współczesnego pola walki nie jest jednak jedynym mankamentem samolotów tworzących obecną flotę bombowców strategicznych SZ FR. Niezmiernie istotny jest sam stan techniczny maszyn. W większości są one mocno zużyte i cechują się duża liczbą usterek. Ze względów finansowych, nikt jednak nie jest ich w stanie całkowicie wyeliminować. Do najpoważniejszych z nich zalicza się awarie elementów podwozia oraz także układu napędowego. Tak poważne wady, gdy nienaprawiane, mogą wpływać na zdolność maszyn do realizacji stawianych im zadań, nie wspominając już o bezpieczeństwie samej załogi [3].

Nie bez znaczenia jest również odpowiednie zaplecze logistyczne. Jeżeli maszyny takie jak bombowce strategiczne mają dokonywać odpowiednio dużej projekcji potencjału bojowego, muszą posiadać zdolność wielogodzinnego przebywania w przestrzeni powietrznej. Nie da się tego osiągnąć bez wsparcia w postaci powietrznych tankowców. W chwili obecnej Siły Powietrzne FR dysponują flotą dwudziestu takich maszyn (Ił-87 oraz Ił-87M). Problemem rosyjskich tankowców, poza katastrofalnym, podobnym do bombowców, stanem technicznym, jest ich nadmierna eksploatacja. Poza wspieraniem logistycznym samym bombowców, samoloty te podrywane są do tankowania każdej jednostki latającej SZ, gdy wymaga tego zadanie, bądź tez potrzeba chwili.

Nie są one więc przypisane na stałe jedynie do floty bombowców. Jest to czynnik negatywnie rzutujący na zdolności utrzymywania Tupolewów w powietrzu przez kilkadziesiąt godzin. W dodatku szacuje się, iż w celu odpowiedniego „zabezpieczenia” misji Tupolewów, stosunek liczbowy tankowców do tych pierwszych powinien wynosić 1:1, co w chwili obecnej nie ma miejsca [4].

Z powyższych faktów wyłania się pełen obraz obecnej floty rosyjskich bombowców strategicznych. Są to maszyny stare, wysłużone oraz technologicznie zacofane. Brak środków finansowych na dokonywanie podstawowych napraw, grozi niewypełnieniem misji lub, co gorsza, śmiercią załogi. Z kolei brak odpowiedniego zaplecza logistycznego, negatywnie odbija się na rzeczywistym potencjale bojowym jednostek oraz na możliwości ich wykorzystania operacyjnego.

Prace nad nowym rodzajem bombowca

Od kilku lat pojawiają się informacje dotyczące prac nad budową nowego bombowca strategicznego. Wiadomo, iż projektowaniem konstrukcji ma zając się biuro Tupolewa. O planach budowy nowej konstrukcji wypowiadały się już najwyższe czynniki państwowe Rosji. W pierwszej połowie 2010 roku, zaraz po odbyciu pierwszego lotu przez prototyp nowego rosyjskiego myśliwca V generacji (T-50), premier FR Władimir Putin ogłosił, iż SZ nie poprzestaną na tylko jednym nowoczesnym samolocie wojskowym [5].

O nowej konstrukcji wiadomo niewiele. Z jednej strony ze względu na to, iż jako sztampowy projekt rosyjskiej zbrojeniówki, owiany musi być dosyć ścisłą tajemnicą. Z drugiej zaś, szacuje się, iż prace konstrukcyjne dopiero się rozpoczęły i na razie nie ma zbyt dużo szczegółów technicznych, które nadawałyby się do upublicznienia.

Co wiadomo na pewno, to fakt, iż nowy samolot ma zastąpić wszystkie dotychczas wykorzystywane przez Rosjan maszyny. Zgodnie z informacjami ogłaszanymi przez rosyjskich specjalistów i wojskowych, nowa jednostka miałaby wejść do służby za 15–20 lat. Nie należy jednak pokładać zbyt dużych nadziei w tych deklaracjach. Nierzadko bywało tak, iż prace konstrukcyjne ulegały nieplanowanym przestojom, a cały proces się przedłużał. Niewykluczone także, iż z czasem czynniki związane z operowaniem na polu walki ulegną tak diametralnym zmianom, iż niezbędne okaże się wprowadzenie nieplanowanych pierwotnie modyfikacji, co również może mieć swój wpływ na ostateczne ramy czasowe rozwijania konstrukcji.

Wiadomo również, iż nowy bombowiec ma być nowoczesną i nieodstającą od technologicznych standardów państw zachodnich (amerykańskich) jednostką. Wykonany ma być w technologii stealth, tak by maksymalnie zmniejszyć jego wykrywalność przez systemy namierzania radarowego wroga. W dodatku, maszyna ma poruszać się z prędkością ponaddźwiękową, a jej wyposażenie ma stanowić wysoce precyzyjna, kierowana za pomocą rosyjskiego systemu nawigacji GLONASS, broń.

Czynniki skłaniające do polityki modernizacyjnej

Rozpatrując plany budowy nowego bombowca strategicznego, nie można pominąć kwestii czynników stojących za podjęciem takiej decyzji. Rzeczą wymagającą rozważenia jest realne zapotrzebowanie na budowę i wprowadzenie na wyposażenie sił powietrznych nowej jednostki.

Analizując daną kwestią w ujęciu czysto militarnym, w pierwszej kolejności trzeba odpowiedzieć na pytanie o to, czy istnieje na świecie podmiot, który prowadzoną przez siebie polityką, zmusza Kreml do wzmacniania potencjału LDZ FR. Innymi słowy, przeciwko komu nowy bombowiec miałby wykorzystywać swój potencjał operacyjny w praktyce?

W czasach zimnej wojny można było wyróżnić dwie kategorie przeciwników. Jednym z nich i zarazem tym najgroźniejszym były, oczywiście, Stany Zjednoczone. To głównie z myślą o konfrontacji z tego typu przeciwnikiem, Kreml rozbudowywał flotę bombowców dalekiego zasięgu.

Niejako przeciwnikiem drugiej kategorii, były pozostałe państwa zrzeszone w Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego, czyli europejscy członkowie NATO. Ze względu jednak na ich bliskie położenie geograficzne, wykorzystanie przeciwko nim omawianego typu uzbrojenia nie stanowiło pierwszorzędnego celu działania. Niemniej z całą pewnością wpisywało się w strategię ogólnego wykorzystania bombowców strategicznych [6].

Dzisiaj, w chwili gdy główne podmioty dawnej zimnowojennej rywalizacji dokonały przeorientowania najważniejszych celów prowadzonej przez siebie polityki międzynarodowej, trudno jest z taką samą łatwością nakreślić adresata działań Moskwy. Co prawda, Stany Zjednoczone w dalszym ciągu stanowią największe światowej mocarstwo militarne, a potencjał bojowy ich SZ jest nieporównywalnie większy niż rosyjski. Różnica w stosunku do dawnych czasów polega jednak na tym, iż Waszyngton nie postrzega już Rosji jako głównego adwersarza, preferując nawiązanie z nią współpracy w celu rozwiązywania wspólnych problemów na arenie międzynarodowej.

Z całą pewnością za przeciwnika pod względem militarnym nie mogą również uchodzić państwa europejskie (w tym zachodnioeuropejskie), które po pierwsze przejawiają wolę stosowania narzędzi softpowerowych w polityce międzynarodowej, a po drugie nie dysponują środkami militarnymi, mogącymi stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji (nie licząc potencjału nuklearnego).

Oczywiście, również i dzisiaj można wymienić szereg wrogich Rosji czynników, których działania stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Są to jednak podmioty pokroju kaukaskich separatystów, których skala działania, a także realny potencjał bojowy jest niewspółmierny do środków przeciwdziałania w postaci bombowców strategicznych. Tego typu przeciwnik jest zbyt nieliczny oraz za bardzo rozproszony, aby czynić kwestię wykorzystania bombowców opłacalną zarówno z punktu widzenia strategicznego, jak i ekonomicznego.

Przeciwnikiem z prawdziwego zdarzenia, a za takiego należy uznawać podmiot zdolny do projekcji co najmniej porównywalnej do Federacji Rosyjskiej siły bojowej, można uznać ChRL. Jest to na chwilę obecną jedyny podmiot, którego interesy są tak bardzo nie na rękę Moskwie, a z kolei który zarówno poprzez swoją relatywną bliskość geograficzną jak i stale zwiększany potencjał wojsk, byłby w stanie nawiązywać działania operacyjne w stosunku do FR. Jednak i w przypadku tego typu przeciwnika, dające się przewidzieć, ewentualne, starcie zbrojne, posiadałoby ograniczony charakter, którego wymiar byłby co najwyżej regionalny. Tego typu scenariusz mógłby być odpowiednim pretekstem do wykorzystania potencjału operacyjnego nowego bombowca. Ze względu jednak na ograniczony zakres terytorialny rozważanych działań zbrojnych, można zakładać, iż zdecydowano by się na wykorzystanie broni konwencjonalnej, a nie jądrowej.

Wobec powyższych, nie można w sposób jasny i oczywisty dokonać projekcji podmiotu państwowego zdolnego do rozwinięcia operacyjnego swoich SZ na taką skalę, aby wykorzystanie rosyjskich bombowców strategicznych miało sens zarówno pod względem militarnym, jak i ekonomicznym. Jakie w takim razie są pozostałe czynniki, skłaniające rosyjskie władze do rozpoczynania prac nad budową i wdrażaniem nowej maszyny do struktur SZ?

Z całą pewnością jednym z nich jest, najzwyczajniej w świecie, potrzeba unowocześnienia floty bombowców strategicznych. Jak już to zostało wspomniane, obecnie wykorzystywane maszyny są już konstrukcjami mocno wiekowymi i o ile w dalszym ciągu stanowią bardzo dobrą bazę modernizacyjną, w coraz mniejszym stopniu zdolne są do realizacji zadań, jakie stawiano by przed nimi w sytuacji zaistnienia realnego konfliktu zbrojnego.

Nowa jednostka z całą pewnością miałaby większe szanse na penetrację wrogich systemów obrony przeciwlotniczej, niż Tu-95, czy Tu-160. Wspomniane maszyny nie są wykonane w technologii stealth, co wobec rozbudowanego systemu namierzania oraz eliminacji celów powietrznych, zwłaszcza w przypadku takich podmiotów, jak Stany Zjednoczone, stanowi czynnik negatywnie wpływający na ich rzeczywistą wartość bojową oraz żywotność na polu walki.

Decyzja o alokacji milionów dolarów w projekt nowego bombowca może jednak dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę znaczenie LDZ w strategicznej triadzie SZ FR. Jeszcze w czasach ZSRR, w skład Wojsk Strategicznych tego podmiotu wchodziły, obok bombowców, wojska rakietowe, wyposażone w pociski balistyczne, a także okręty podwodne, przenoszące rakiety z głowicami nuklearnymi. Wówczas, bombowce strategiczne stanowiły jedynie około sześć procent całościowego potencjału bojowego tego rodzaju wojsk. Jako takie, przypisywane miały zadania o relatywnie mniejszym znaczeniu, nierzadko definiujące LDZ jako silę uderzeniową drugiego rzutu. Opisane proporcje w mniejszym lub większym stopniu odzwierciedlają również i współczesne znaczenie LDZ [7].

Dzisiaj, ze względu na zmianę charakteru prowadzenia działań zbrojnych, a także rozmiaru ewentualnych konfliktów, LDZ przypisuje się przede wszystkim działania związane z wykorzystywaniem broni konwencjonalnej, charakteryzującej się dużą precyzją uderzenia. W ten sposób, wojska te mogłyby bezpośrednio wspierać oddziały walczące na danym terenie, dokonując uderzeń punktowych, w teorii przynajmniej nieszkodliwych dla własnych sił lądowych.

Przy rozpatrywaniu motywów stojących za budową nowego bombowca strategicznego, nie można pominąć rosyjskiego neoimperializmu, tak charakterystycznego dla tzw. ery Putina. To właśnie za rządów tego polityka, napędzana wpływami pieniężnymi z eksportu surowców energetycznych Rosja, powróciła do wykonywania stałych lotów patrolowych bombowców.

Takie posunięcie, przy braku realnego zagrożenia militarnego ze strony państw trzecich, rozpatrywano w charakterze nacisku politycznego względem podmiotów państwowych, których relacje z Rosją nie prezentowały się najlepiej. Potwierdza to fakt wykonywania lotów najczęściej wzdłuż stref powietrznych takich państw jak Wielka Brytania, USA, czy Japonia. Fakt, przelatywania bombowców po starych, wytyczonych jeszcze w czasach istnienia Związku Sowieckiego trasach, może być rozpatrywany jako czynnik wzmacniający mocarstwowy i neoimperialny przekaz Kremla.

Nie można także zapominać o jeszcze jednej kwestii tłumaczącej niejako budowę nowego bombowca, jaką jest rosyjski przemysł zbrojeniowy. Mocno osłabiony i zacofany technologicznie w porównaniu do potencjału z czasów zimnej wojny, aby przetrwać potrzebuje dwóch rzeczy: inwestycji w rozwój technologii oraz zamówień na nowe maszyny.

Rozwój technologiczny, zapewniany przy okazji prac nad myśliwcem T-50, z pewnością zostanie przyspieszony dzięki konstruowaniu nowego bombowca. Zaś zamówienia na odpowiednio dużą ilość tego typu maszyn, może wpłynąć na przetrwanie sporej części firm sektora zbrojeniowego FR. Wobec faktu relatywnie dużego znaczenia tej gałęzi gospodarki rosyjskiej dla funkcjonowania państwa, z całą pewnością jest to bardzo istotny czynnik motywacyjny dla Kremla.

Konkluzje

Wobec przytoczonych powyżej argumentów można dojść do następujących konkluzji. Obecna flota rosyjskich bombowców strategicznych jest w stanie zacofania technologicznego względem państw takich jak Stany Zjednoczone. Od lat niemodernizowane oraz nienaprawiane maszyny prezentują coraz niższy potencjał operacyjny oraz rosnącą wrażliwość na nowoczesne, zinformatyzowane i precyzyjne środki obrony przeciwlotniczej potencjalnego przeciwnika. Budowa nowego bombowca jest więc zjawiskiem naturalnym, wynikającym z konieczności unowocześnienia floty powietrznej tego rodzaju sił zbrojnych FR.

Pomimo unowocześniania jednostek wchodzących w skład LDZ, trudno jest dokonać precyzyjnej egzemplifikacji przeciwnika, względem którego, armia zmuszona byłaby wykorzystać operacyjnie nowe jednostki. Należy pamiętać, iż w porównaniu z okresem zimnej wojny, zmianom uległ nie tylko globalny układ relacji politycznych, ale także sam charakter prowadzenia działań zbrojnych z wykorzystaniem tego rodzaju SZ.

Wobec braku jednoznacznego przeciwnika, kwestię budowy nowego bombowca strategicznego należy rozpatrywać przez pryzmat innych czynników. Zaliczyć do nich można przejaw rosyjskiego neoimperializmu przybierający na sile w ostatnich latach, a także działania zmierzające do wzmocnienia krajowego rynku zbrojeniowego, z roku na rok charakteryzującego się coraz większym zacofaniem technologicznym i produkcyjnym względem nie tyko Zachodu, ale także (relatywnie) okresu istnienia Związku Sowieckiego.

fot. www.kremlin.ru

______________________________________
1 http://stosunki.pl/?q=content/neoimperializm-po-rosyjsku
2 Fudali R., Potyrała B., Od zwycięstwa do upadku. Siły zbrojne Związku Radzieckiego 1945 – 1991, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 266 - 275
3 http://mdb.cast.ru/mdb/4-2010/item4/article1/
4 Ibidem.
5 http://english.pravda.ru/russia/kremlin/02-03-2010/112444-pak_fa-0/
6 http://stosunki.pl/?q=content/neoimperializm-po-rosyjsku
7 Fudali R., Potyrała B., op. cit., s. 275

Czytany 6407 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04