sobota, 05 kwiecień 2014 17:26

Konrad Rękas: Ukraińskie teorie spiskowe z Polską w tle

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

saszko_bilyj  Konrad Rękas

Świadectwem kryzysu świadomości politycznej na Ukrainie są mnożące się teorie spiskowe. Dotyczą one niemal każdego z ostatnich bulwersujących zdarzeń, w rodzaju kijowskiej strzelaniny między Prawym Sektorem a Samoobroną Majdanu, ale także kręcą się wokół oskarżeń o szykowanie zamachów bombowych, do wtóru opowieści o sobowtórze Wiktora Janukowycza i oczywiście guzie mózgu u Władimira Putina. W jednej z takich historii pojawia się i polski wątek.

Chodzi o głośną śmierć Ołeksandra Muzyczki ps. „Saszka Biłyj”, jednego z przywódców Prawego Sektora. Zginął on 24 marca podczas próby zatrzymania przez specjalny oddział milicji, podporządkowanej władzom w Kijowie. Asumpt do wątpliwości w tej sprawie dało zresztą MSW Ukrainy, zmieniając oficjalną wersję zdarzeń i próbując przekonać opinię publiczną, że kontrowersyjny polityk sam postrzelił się w serce z broni maszynowej podczas szamotaniny z funkcjonariuszami i to w sytuacji, gdy niektórzy świadkowie przyznają, że wcześniej został obezwładniony i skuty kajdankami. Zwolennicy „Biłego” podważają jednak nie tylko ustalenia ministerialnej komisji, ale i doszukują się ukrytych motywów likwidacji swego przywódcy.

O. Muzyczko miał zostać zatrzymany w związku z zarzutem „działania w zorganizowanej grupie przestępczej”. Bloggerzy związani z Prawym Sektorem twierdzą jednak, że wykonano na nim wyrok wydany przez Julię Tymoszenko i Arsenija Jaceniuka za utrudnianie im realizacji zobowiązań wobec zachodnich, głównie niemieckich partnerów. Prawy Sektor oskarża polityków Batkiwszczyzny, że w zamian za pomoc finansową z Zachodu (oraz łapówki dla siebie) zgodzili się składować na terytorium Ukrainy (a konkretnie w Zamkniętej Zonie Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej AES) odpady radioaktywne z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Ustalenia w tej sprawie J. Tymoszenko miała poczynić przebywając na „kuracji” w Niemczech. „Biłyj” zapowiedział czynną walkę z „zatruwaniem ukraińskiej ziemi” – musiał więc zginąć, twierdzą jego zwolennicy.

Opowieści o „pociągach śmierci”, jakie przez Polskę mają wjeżdżać na Ukrainę pojawiały się w tamtejszych mediach już wcześniej, zawsze przy gorących zaprzeczeniach strony polskiej. Tym razem jednak spiskolodzy zwracają uwagę na dwa czynniki. Po pierwsze – notka na temat podejrzeń w sprawie „Biłego”, która pojawiła się na polskim portalu branżowym Infokolej.pl, która zniknęła po kilku godzinach bez słowa komentarza. Po drugie zaś – kolejarze z chełmskiego węzła potwierdzają, że pod koniec marca faktycznie na kolejowym przejściu w Dorohusku dokonywano przeglądu stacjonarnych monitorów promieniowania jonizującego, służących wykrywaniu materiałów radioaktywnych. Zdaniem zwolenników teorii spiskowej może to być poszlaka wskazująca, że transport z odpadami faktycznie tamtędy przechodził.

Państwo w stanie faktycznego rozkładu i całkowicie zatomizowane społeczeństwo. to czynniki sprzyjające powstawaniu najprzeróżniejszych teorii spiskowych, które odpowiadają na psychologiczną i socjologiczną potrzebę wyjaśnienia coraz mniej transparentnego otoczenia publicznego. Wizja „pociągu śmierci”, zagłady nadchodzącej z Zachodu via Polska, okraszona śmiercią „słowiańskiego herosa” – to elementy nowego etosu, nawiązującego jednego do bardzo już klasycznych archetypów. Posługiwanie się tymi mechanizmami przez Prawy Sektor służy umacnianiu podmiotowości jego zwolenników, a także dalszemu antagonizowaniu ich z obecnym obozem władzy w Kijowie.

Z polskiego punktu widzenia interesująca wydaje się analiza roli Polski w tym obrazie. Równie dobrze bowiem możemy w nim wystąpić jako nieistotny pośrednik, współofiara – albo jako współwinny „kolejnej krzywdy ponoszonej przez Ukraińców”, oczywiście reprezentowanych skutecznie jedynie przez formacje szowinistyczne. Zamiast więc wzruszać ramionami na teorie spiskowe – lepiej śledźmy ich powstawanie i rozwój. Wizje takie połączone z łatwym dostępem do broni i wpływami politycznymi – mogą bowiem zakończyć się autentyczną tragedią, jak to już nie raz w historii bywało...


Czytany 3874 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04