poniedziałek, 05 sierpień 2013 08:08

Jarosław Tomasiewicz: Powrót faraona

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

faraon  dr Jarosław Tomasiewicz

Tzw. rewolucja 30 czerwca obaliła rząd Braci Muzułmańskich (BM, al-Ichwan al-Muslimin) i wprowadziła do rządu liberałów z Egipskiej Partii Socjaldemokratycznej. Jednak wbrew nadziejom laickiej opozycji nie oznacza to, że najludniejszy kraj arabski znalazł się na drodze do demokracji [1]. W niespójnej koalicji przeciw Mursiemu, obejmującej elementy postmubarakowskie, ultraortodoksyjnych salafitów z partii Nur [2] oraz głęboko podzieloną (od komunistów po liberałów) opozycję świecką, od początku decydującą rolę odgrywała armia. To armia od przewrotu Wolnych Oficerów w 1952 roku tworzy fundamenty ustroju [3]. 

Nic dziwnego, że pierwszoplanową postacią w Egipcie stał się gen. Abdel Fattah al-Sisi. Zagraniczni obserwatorzy zaskoczeni są narastającym kultem jego osoby – tyleż spontanicznym (niechętni Ichwan Egipcjanie potrzebują jednoczącego symbolu), co dyskretnie lansowanym przez władze. W liberalnym dzienniku "Al Masry Al Youm" znany publicysta Ghada El Szarif opublikował artykuł “Sisi, you just need to wink”, będący wiernopoddańczym adresem do naczelnego wodza. Kair oblepiony jest tysiącami plakatów Sisiego [4]. Co charakterystyczne, Sisi stylizowany jest na nowego Nasera, świecąc niejako odbitym światłem przywódcy Wolnych Oficerów [5]. W Egipcie dostrzegalny jest renesans naseryzmu, od czasów Sadata uważanego za faktycznie martwy - tymczasem w pierwszej turze wyborów prezydenckich naserysta Hamdin Sabbahi zdobył najwięcej głosów w Kairze, Aleksandrii i Port Saidzie [6]. Naser pozostawał pryncypialnym wrogiem Braci Muzułmanów, których poddawał brutalnym represjom; nazywany przez nich "faraonem" znienawidzony był nawet bardziej niż Izrael (sic!) [7].

Istnieje jednak znacząca różnica między naseryzmem a "sisizmem": pierwszy miał charakter panarabski, drugi bez skrupułów wykorzystuje egipską ksenofobię. Niechęć Egipcjan dziś często kieruje się nie tylko przeciwko tradycyjnym wrogom - Izraelowi i USA - ale też przeciw Palestyńczykom i Syryjczykom oskarżanym o sympatię do Braci Muzułmańskich [8]. Wydaje się to być przejawem szerszego zjawiska: "Arabska Wiosna" przyniosła triumf nacjonalizmu – gwałtownie wzrosła liczba osób identyfikujących się ze swym krajem [9]. W Egipcie 63 proc. młodzieży uważa się w pierwszej kolejności za Egipcjan (podczas gdy dla 35 proc. młodych ludzi najważniejsze jest bycie muzułmanami – niezależnie od faktu, że 57 proc. domaga się prawa opartego na szariacie) [10]. Przypomnijmy, że na Bliskim Wschodzie państwa w ich obecnym kształcie są tworem nowym (powstałym dopiero po I wojnie światowej) i w dużej mierze sztucznym. Tym niemniej stulecie wspólnego życia w obrębie jednego systemu znalazło wreszcie odzwierciedlenie w świadomości społecznej.

Warto przypomnieć też, że konflikt między politycznym islamem a polityką świecką (której główną postacią nie jest liberalizm ani marksizm tylko nacjonalizm) nie jest jedyną ideologiczną kontrowersją obecną w świecie arabskim. Generalnie nacjonalizm został na Bliski Wschód zaimportowany z Europy. Będąc implementowany przez intelektualistów początkowo pozostawał w sferze fantazji swobodnie kreujących najróżniejsze narody. Z panarabskim nacjonalizmem Nasera czy Aflaka konkurowały nacjonalizmy krajowe takie jak Kassema w Iraku czy Saadeha w Syrii [11]. W Egipcie ich odpowiednikiem był tzw. "faraonizm", koncentrujący swe zainteresowania na dolinie Nilu i uznający ciągłość egipskiej tożsamości od czasów Starego Państwa (III tysiąclecie p.n.e.). Saad Zaghlul, przywódca pierwszej egipskiej partii nacjonalistycznej Wafd, na konferencji pokojowej w Paryżu oznajmił o odrębności egipskiej walki o niepodległość od starań innych narodów arabskich. Ideologiczną formułę nadał temu kierunkowi w latach 20. XX w. pisarz i literaturoznawca Taha Hussejn (1889–1973).

W 1933 roku zafascynowany Hitlerem Ahmed Hussejn założył partię Młody Egipt (Misr al-Fatat), wprowadzając egipski nacjonalizm na scenę polityczną [12]. Skupiająca głównie studentów organizacja miała charakter paramilitarny, jej bojówki (Zielone Koszule) uczestniczyły w walkach ulicznych (np. w antybrytyjskich rozruchach w Kairze w styczniu 1952 roku) [13]. Młodoegipcjanie nie ukrywali sympatii dla faszyzmu: w 1936 roku delegacja Misr al-Fatat wzięła udział w kongresie NSDAP, w 1942 roku organizowali demonstracje pod hasłem "Naprzód Rommel!" [14]. Hussejn deklarował: "Chwała Egiptowi! Egipt jest matką idei. Od czterech tysięcy lat dajemy światu idee. Chcemy uczynić z Egiptu naród stojący na szczycie wszystkich narodów ziemi. [...] Kupuj towary u Egipcjan. Ubieraj się w egipskie stroje. Jedz egipską żywność" [15]. Towarzyszył temu silny antysemityzm. Program młodoegipcjan stopniowo ewoluował w kierunku islamskim (w 1940 roku zmienili nazwę na Islamska Partia Nacjonalistyczna) [16] a po 1952 roku nacjonalizm egipski został zdominowany przez panarabski naseryzm, jednak od czasów Sadata obserwujemy coraz mocniejszy nacisk na egipskie komponenty ideologii państwowej.

Jakie mogą być skutki tej transformacji? Postrzegać należy je w kontekście postępującej od dekady fragmentacji Bliskiego Wschodu. Od 2000 roku obserwujemy, jak w tym regionie rozszerza się konflikt, którego wir wciąga kolejne kraje obecnie rozciągając się już od Tunezji po Bahrajn i od Sudanu po Syrię (z możliwością dołączenia krajów takich jak Turcja czy Iran). Główną osią tego konfliktu jest dziś walka bloku szyickiego (Iran-Irak-Syria-Liban) z sunnickim, w którym jednak ostatnio ujawniły się rozdźwięki między Katarem i Turcją a Arabią Saudyjską. Umacnianie się narodowych tendencji partykularnych na Bliskim Wschodzie może jeszcze bardziej zwiększyć dezintegrację i chaos w tym regionie. Dla Europy nie jest to dobra wiadomość.

Fot. pl.gdefon.com

_______________________________________________________
1. O pełnym hipokryzji stosunku nowych władz (i popierającej ich opinii publicznej) do demokracji pisze Sarah Carr: O owieczkach i niewiernych http://internacjonalista.pl/roa-wiatrow/bliski-wschod/2281-sarah-carr-o-owieczkach-i-niewiernych.html
2. Refleks rywalizacji między Arabią Saudyjską a wspierającym umiarkowanych islamistów Katarem .
3. Wystarczy wspomnieć, że armia kontroluje nawet 40% krajowej gospodarki. http://lewica.home.pl/?id=28301&tytul=Bolesław-K.-Jaszczuk:-Powtórka-z-rewolucji
4. http://www.csmonitor.com/World/Middle-East/2013/0728/In-Egypt-love-for-Sisi-overshadows-protester-deaths-video
5. http://ca.news.yahoo.com/egypts-top-general-stirs-echoes-nasser-141526199.html
6. http://lewica.home.pl/?id=28301&tytul=Bolesław-K.-Jaszczuk:-Powtórka-z-rewolucji
7. Emmanuel Sivan, Radykalny islam, Kraków 2005, s. 35
8. http://www.dw.de/egypts-military-regime-tolerates-xenophobia/a-16952496
9. http://www.nst.com.my/opinion/columnist/in-arab-spring-nationalism-trumps-religion-1.28631
10. http://www.aljazeera.com/news/middleeast/2013/07/2013729103126233170.html
11. Opisywałem to zjawisko na przykładzie Syrii. Naród jako projekt. Wielkosyryjski nacjonalizm narodotwórczy /w:/ Rafał Łętocha (red.): Religia - Polityka - Naród. Studia nad współczesną myślą polityczną. Kraków, Nomos 2010
12. Klaus-Michael Mallmann, Martin Cüppers, Półksiężyc i swastyka. III Rzesza a świat arabski, Warszawa 2009, s. 48;
13. Kazimierz Sidor, Rewolucja pod piramidami, Warszawa 1969, s. 59-62
14. John Roy Carlson, Cairo to Damascus, bmw 1951, s. 55
15. Tamże, s. 62, 64.
16. W 1978 roku następca Hussejna Ibrahim Szukri odbudował ruch pod nazwą Socjalistycznej Partii Pracy, która od 1986 roku działa w sojuszu z Ichwan jako Islamska Partia Pracy.

Czytany 5920 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04