czwartek, 08 grudzień 2011 09:34

Jarosław Tomasiewicz: KOLOS. Uwagi metapolityczne o miejscu Chin w nowym ładzie światowym

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

china boy flag  dr Jarosław Tomasiewicz

Chińska Republika Ludowa błyskawicznie przeistoczyła się z cierpliwie czekającego na swą kolej pretendenta do mocarstwowości w globalnego gracza, o którego względy wszyscy zabiegają. Sukces Chin, choć imponujący, nie powinien jednak przesłonić cieni modelu chińskiego.

Dokładnie dziesięć lat temu, gdy rozpoczynała się bushowska Global War on Terror, napisałem o Chinach, że "z pewnością wykorzystają osłabienie Pierwszego Supermocarstwa do wytargowania ustępstw i umocnienia własnej pozycji. Rezultatem może być uformowanie się nowego [...], policentrycznego ładu międzynarodowego" [1]. Nie spodziewałem się, że nastąpi to tak szybko. Chińska Republika Ludowa błyskawicznie przeistoczyła się z cierpliwie czekającego na swą kolej pretendenta do mocarstwowości w globalnego gracza, o którego względy wszyscy zabiegają. Niall Ferguson opisał ten okres jako "Dekadę, w której świat przechylił się na wschód", stwierdzając autorytatywnie: "dobiegamy oto końca 500-letniego okresu zachodniej dominacji" [2]. Tu nie chodzi o fakt, że Chiny rzucają wyzwanie Zachodowi zarówno w kosmicznych zbrojeniach jak w ekspansji gospodarczej na obszarze Afryki [3]. Nie chodzi o to, że to Unia Europejska prosi Chiny o wsparcie finansowe a H. Clinton przyznaje (jak donosi Wikileaks), że Stanom niewygodnie negocjuje się z "własnym bankierem" [4]. Istotą problemu jest wypracowanie przez Chiny modelu rozwoju alternatywnego wobec euramerykańskiego "Konsensusu Waszyngtońskiego", modelu ochrzczonego już mianem "Konsensusu Pekińskiego" [5]. To Azja zaczyna wyznaczać kierunek przemian. Być może przyszłość to świat, w którym rywalizować będą supermocarstwa Indii i Chin, a kraje Europy i Ameryki Północnej sprowadzone zostaną do roli ich drugorzędnych sojuszników.

 

Historia, rzec można, zatoczyła koło. Błyskotliwie wyjaśnił to Arnold Toynbee, którego teoria wyzwania i odpowiedzi ukazuje nam proces nieustannej wędrówki centrum, przesuwania się ośrodka ciężkości na peryferie [6]. Wszak cywilizacja grecka powstała na peryferiach bliskowschodniej, rzymska - na peryferiach hellenistycznej, zachodniochrześcijańska - na peryferiach rzymskiej, Imperium Brytyjskie ukształtowało się na peryferiach chrześcijańskiej Europy a Stany Zjednoczone na peryferiach świata anglosaskiego. Dziś, w dobie zmierzchu Zachodu, widzimy jak środek ciężkości nieubłaganie wraca do peryferyjnej jeszcze niedawno Azji.

Jak do tego doszło? Panuje pełna zgodność, że decydującą rolę w chińskim cudzie gospodarczym odegrała obfitość taniej a pracowitej siły roboczej. Jednak Chiny nie były jedynym krajem dotkniętym eksplozją demograficzną. Istotną rolę odegrała też konfucjańska kultura z jej ethosem pracy, dyscypliny i skromności. Zapoznawana natomiast jest albo mistyfikowana kwestia polityki państwa. Dostrzegając rolę wolnorynkowych reform zainicjowanych w 1978 r. przez Deng Xiaopinga na ogół błędnie się je interpretuje. W potocznej opinii panuje pogląd, że w ChRL ustanowiony został "prawdziwy kapitalizm" w stylu XIX-wiecznego leseferyzmu, tyle że osłoniętego dyktaturą partii. W rzeczywistości system panujący w Chinach bardziej przypomina Nową Ekonomiczną Politykę realizowaną przez Lenina w Rosji radzieckiej w latach 1921-1928 [7]. Nieprzypadkowo Chiny zajmują odległe 135 (!) miejsce w rankingu wolności ekonomicznej Heritage Foundation [8].

Zaryzykuję twierdzenie, że sukces ChRL wynikał z umiejętnego połączenia wolnego rynku i centralnego planowania [9]. Ten model rozwoju jest bardziej właściwy dla Chin niż leseferystyczny kapitalizm, gdyż:

1) w zacofanym kraju to państwo musiało zbudować publiczną infrastrukturę poprzez wymuszoną akumulację i skoncentrowaną alokację środków;

2) całkowite uwolnienie rynku doprowadziłoby do niekontrolowanego wybuchu sprzeczności społecznych (bogaci - biedni) i geograficznych (rozwijające się wybrzeże - zacofany interior), które zagroziłyby stabilizacji a nawet spoistości państwa;

3) polityka protekcjonistyczna była niezbędna, żeby nie zostać uzależnionym i wyeksploatowanym przez lepiej rozwiniętych konkurentów (np. koreańskie czebole nie osiągnęłyby nigdy sukcesów, gdyby nie ochronny parasol rządu, pozwalający im koncentrować się na agresywnej polityce eksportowej) [10].

Dlaczego wobec tego chińskim komunistom udała się sztuka, która nie powiodła się ich radzieckim towarzyszom pod wodzą Michaiła Gorbaczowa? Niewątpliwie istotną rolę odegrała tu spoistość etniczna Chin - w przeciwieństwie do ZSRR nie rozsadzały ich konflikty narodowościowe [11]. Wysunę jednak hipotezę, że chińskie reformy ułatwić mogła paradoksalnie... rewolucja kulturalna 1966-1976. Choć dramatycznie zdewastowała kraj to zarazem rozgromiła biurokrację partyjną, która we wszystkich innych państwach rządzonych komunistów skutecznie blokowała wszelkie próby reform (od Chruszczowa poczynając).

Czy Chiny mogły podążyć inną drogą? Tak sugeruje Jonathan Fenby, autor biografii Czang Kaj-szeka pisząc, że "era władzy Czanga może pod wieloma względami być postrzegana jako pierwowzór państwa postmaoistowskiego". Fenby przyznaje jednak zarazem, że Czang nie posiadał "dostatecznych sił i środków, by zrealizować swą misję modernizacji Chin" [12]. Jego reżim był zbyt konserwatywny i skorumpowany, by dokonać drastycznych reform, które przeorałyby chińskie społeczeństwo wyzwalając energię mas. Modernizacja Chin musiała dokonać się własnymi siłami, bo zagraniczne środki nie wystarczyłyby na potrzeby ogromnego i zacofanego kraju (pozwoliłyby co najwyżej na tworzenie wysepek rozwoju zależnego w morzu nędzy). Takie zaś zadanie mogło być przeprowadzone tylko przy pomocy ideologicznie motywowanego ascetyzmu, wymagającego poświęceń w imię szczęścia przyszłych pokoleń [13]. Dlatego dostrzec trzeba fakt, że podstawowa infrastruktura wykorzystywana w Chinach Denga powstała za panowania Mao.

Sukces Chin, choć imponujący, nie powinien jednak przesłonić cieni modelu chińskiego. Problem jest znany, słabości tego państwa są opisane szczegółowo [14]. Nie wszystkie jednak wydają się równie istotne. Twierdzenie, że niezbędnym warunkiem rozwoju Chin jest demokracja przedstawicielska typu zachodniego nie jest poparte argumentami historycznymi. W Wielkiej Brytanii powszechne prawo wyborcze zaczęto wprowadzać dopiero w 1832 r., sto lat po rozpoczęciu rewolucji przemysłowej [15]. Przypuszczać można raczej, że demokratyzacja przeprowadzana w warunkach gwałtownej transformacji społeczno-gospodarczej (a zwłaszcza kryzysu) doprowadzić mogłaby do destabilizacji politycznej. Faktem jest też, że Chiny pozostają w ekonomicznym klinczu z USA a model rozwoju oparty na taniej sile roboczej i taniej ziemi wyczerpuje się [16]. Zwróćmy jednak uwagę, że właśnie rynek wewnętrzny, rozrastający się dzięki wzrostowi zamożności obywateli ChRL, może stanowić alternatywę dla eksportu [17], natomiast dostęp do technologii zależy od badań naukowych i drenażu mózgów, na który Chiny obecnie już stać.

Zdecydowanie większy problem stanowi sytuacja demograficzna Chin. Już dziś 13% społeczeństwa przekroczyło 60. rok życia, w 2020 r. odsetek ten wzrośnie do 20% [18]. Nie jest to problem tylko gospodarczy [19]. Jak dostrzegł przed laty Leszek Moczulski demografia jest zasadniczym czynnikiem rozwoju społecznego. Wyróżniwszy w strukturze demograficznej społeczeństwa "roczniki uderzeniowe" (ludzie w wieku 19-32 lata) stwierdził: "społeczeństwa, w których roczniki uderzeniowe obejmowały mniej niż 20% całej populacji, zachowywały się biernie bez względu na charakter sytuacji, w jakiej się znalazły. Przekroczenie tej granicy powodowało raptowny wzrost aktywności, przekroczenie zaś granicy 25% oznaczało, że dane społeczeństwo znajdowało się w stanie wrzenia" [20]. "Polityka jednego dziecka" na krótką metę pozwoliła na utrzymanie stabilności politycznej (co dostrzegamy zwłaszcza w kontekście arabskiej "Zimy Ludów"), jednak w dłuższej perspektywie stawia pod znakiem zapytania rozwój państwa. Chińskie kierownictwo zaczyna to rozumieć liberalizując stopniowo antynatalistyczną politykę. Najbogatsza prowincja Guangdong eksperymentalnie pozwoli niebawem na posiadanie drugiego dziecka. Czy jednak przyniesie to rezultaty? Gdy w 2009 r. zezwolono na to w Szanghaju zainteresowanie możliwością posiadania drugiego potomka okazało się znikome. Co więcej, planowana reforma emerytalna może to zjawisko wzmocnić [21]. Chinom zagrozi los Japonii, od lat grzęznącej w stagnacji [22].

W ten sposób docieramy do jeszcze istotniejszej kwestii: czy inżynieria społeczna komunistów nie podkopała konfucjańskich fundamentów kulturowych cywilizacji chińskiej. O pustce ideologicznej i chaosie moralnym panującym w Chinach pisze się powszechnie [23]. Podkreślmy wagę tego czynnika - tak lekceważona nieraz ideologia (rozumiana jako metapolityczny paradygmat legitymizujący państwo, jego ustrój i klasę polityczną) determinuje politykę na równi z geografią, demografią i ekonomią [24]. Państwo które chce zachować suwerenność polityczną nie może poddać się kolonizacji ideologicznej, gdyż wówczas uzależnia się od zewnętrznego ośrodka w zakresie stanowienia celów i weryfikacji zgodności działań z wzorcem. Chiny chcąc przeciwstawić się demoliberalizmowi Zachodu będą musiały wybrać między rewitalizacją marksizmu w jakiejś zmodyfikowanej (np. bucharinowskiej) formie a oficjalnym proklamowaniem nacjonalistycznego neokonfucjanizmu [25]. Ta ideologia pełnić musi nie tylko funkcję wewnętrznego spoiwa ale też byłaby narzędziem ekspansji ideologicznej (metapolitycznym odpowiednikiem "Konsensusu Pekińskiego"), co może doprowadzić do konfrontacji ideowej z Zachodem.

Otwartą pozostaje jednak kwestia, czy Chiny taką konfrontację będą w stanie podjąć. Na przeszkodzie stanąć może sygnalizowany wcześniej chaos moralny: egoizm, hedonizm, cynizm [26]. Czy opanowanym kultem pieniądza Chińczykom da się zaszczepić wiarę w misję Chin jako "Odnowiciela Świata"? Chiny mogą okazać się niezdolne do globalnej rywalizacji - paradoksalnie - pod ciężarem własnego sukcesu gospodarczego a mówiąc ściślej wzbogacenia się społeczeństwa. Zamożna klasa średnia jest, rzec można, "V kolumną Zachodu" nawet w państwach pozostających w opozycji do obecnego porządku światowego i jego ideologii. Mechanizm jest prosty: bogacące się warstwy przejmują wzory konsumpcji z Zachodu, w ślad za tym indywidualistyczną i materialistyczną mentalność, wreszcie demoliberalną ideologię. W rezultacie następuje pełzająca delegitymizacja systemu politycznego a zarazem osłabienie woli konfrontacji z Zachodem. Nawet elita polityczna okazuje się być uzależniona od importu dóbr luksusowych. Widzimy to w tak różnych państwach jak Arabia Saudyjska czy Rosja [27]. Złagodzenia kursu polityki rosyjskiej w okresie prezydentury Miedwiediewa nie rozpatrywałbym w kategoriach cynicznej gry pozorów lecz doszukiwałbym się głębszych przyczyn [28]. Pod rządami Putina, w warunkach koniunktury gospodarczej i autorytarnej stabilizacji okrzepła klasa średnia, która stała się - w odróżnieniu od "nowych Ruskich" epoki Jelcyna - zapleczem nowego rosyjskiego liberalizmu (czy też quasi-liberalizmu).

Kluczowym okazuje się więc pytanie, czy cywilizacja konfucjańska będzie w stanie wytworzyć alternatywny do zachodniego model konsumpcji i obyczajowości dostosowanej do społeczeństwa postindustrialnego. Prawdopodobnie oznaczałoby to zarazem przełamanie zapaści demograficznej. W ten sposób Chiny sfalsyfikowałyby tezę, że są kolosem na glinianych nogach.

Referat przygotowany na IV Zjazd Geopolityków Polskich Gdynia 20-21 X 2011 r.

THE COLOSSUS. Metapolitical remarks on the place of China in the new world order

It was exactly ten years ago, when Bush’s Global War on Terror commenced, that I wrote about China that ‘they will certainly use the weakness of the First Superpower to gain concessions and strengthen its own position. This may result in the formation of a new [...], polycentric international order.’ I did not expect this would be the case so soon. The People’s Republic of China instantly turned from a patient pretender waiting for its turn to the status of a world power into a global player whose favour everyone is trying to win. Niall Ferguson referred to this period as ‘the decade the world tilted east,’ stating authoritatively: ‘we are living through the end of 500 years of Western predominance.’ The heart of the matter is China’s working out of a model of development, which is an alternative to the Euro-American ‘Washington Consensus’, a model already named ‘Beijing Consensus.’ It is Asia that will indicate the direction for changes. The future may see a world in which the Indian and Chinese superpowers will compete, and the countries of Europe and North America will be brought down to the role of their secondary allies.

China’s success, impressive as it is, should not, however, overshadow the down side of the Chinese model. The problem is familiar, the weaknesses of the country described in detail. Not all of them, however, seem to be equally significant. The claim that the western type of representative democracy is a sine qua non for China’s development is not supported with historical arguments. In the United Kingdom common election law started to be implemented in 1832, one hundred years after the beginning of the industrial revolution. Presumably, democratization implemented in the conditions of a sudden socio-economic transformation (and particularly crisis) could lead to political destabilization. It is true that China remains in a political deadlock with the USA, and the model of development based on cheap labour and land is being exhausted. Let us, however, bear in mind that it is the domestic market, expanding thanks to the increasing wealth of PRC’s, citizens that may constitute an alternative for exports, and the access to technology relies on scientific research and brain drain which China can no longer afford.

The demographic situation of China is definitely a bigger problem. Already today 13% of the society are older than 60, in 2020 the proportion will rise to 20%. It is not merely an economical problem. Demography is a crucial factor in social development, as Leszek Moczulski observed many years ago. Distinguishing in the demographic structure of a society ‘assault age-group’ (people aged 19 to 32), he stated: ‘societies in which assault age-group comprised less than 20% of the overall population remained passive regardless of the nature of their situation. Exceeding this limit caused rapid increase in activity, and exceeding 25% meant that a given society reached its boiling point.’ ‘One child policy’ in a short term allowed to maintain political stability (which can be observed particularly in the context of the ‘Arab Spring’), however, in a long term makes the development of the country doubtful. The Chinese government starts to realize this gradually liberalizing its antinatalistic policy. Guangdong, the richest province, experimentally, will soon allow to have the second child. However, will it bear fruit? When in 2009 it was allowed in Shanghai, the interest in the possibility of having the second descendant was scarce. This phenomenon may be further contributed by the planned pension reform. China will be threatened by the plight of Japan, which has been in stagnation for many years.

Thus, we reach an even more significant issue: whether the communist social engineering has not undermined the Confucian cultural foundation of the Chinese civilization. The ideological void and moral chaos in China are broadly discussed. We emphasize the importance of this factor – ideology, which has often been so disrespected (understood as an ideological paradigm legitimizing the state, its political system and class) determines politics as much as geography, demography and economy do. A state that is willing to maintain political sovereignty must not submit itself to ideological colonization, as then it makes itself dependent on an external centre as regards defining objectives and verifying the consistency of the actions with the benchmark. China, in an attempt to oppose the democratic liberalism of the West, will have to choose between a revitalization of Marxism in a modified form and an official proclamation of nationalist Neo-Confucianism (or, alternatively, create a synthesis of these). This ideology must not only play the role of an internal bond but it would also be a tool of an ideological expansion (a metapolitical counterpart of ‘Beijing Consensus’), which may lead to an ideological confrontation with the West. While the West supports liberal groups in China, China would support the opponents of democratic liberalism.

Whether China will be able to face such a confrontation remains an open question. The hindrance may be the moral chaos referred to before: egoism, hedonism, cynicism. Will the Chinese, who are obsessed with the cult of money, accept the faith in China’s mission as the ‘World’s Restorer’? China may turn out to be unable to compete internationally, ironically, due to the burden of its own economic success, and more precisely, its society growing rich. The wealthy middle class is, one may say, ‘West’s Fifth Column’ even in countries opposing the current world’s order and its ideology. The mechanics are simple: the layers growing rich adopt the consumption models from the West, consequently its individualistic and materialistic mentality, finally its democratic liberal ideology. This results in creeping delegitimization of the political system, and, at the same time, weakening of the willingness to confront the West. Even the political elite turns out to be dependent on the imports of luxury goods. This can be observed in countries such as Saudi Arabia or Russia. I would not consider the softening of the Russian policy during Medvedev’s presidency in terms of a cynical window dressing, but I would seek its deeper causes. Under Putin’s rule, in conditions of economic growth and authoritarian stabilization, the middle class solidified, and became – in contrast to Yeltsin’s ‘Novye Russkie’ [New Russians] – the power base for the new Russian liberalism (or quasi-liberalism).

It turns out that the key question is whether the Confucian revolution will be able to establish a new – alternative to the Western one – model of consumption and morality, which is adjusted to the post-industrial society. This would probably entail overcoming the demographic collapse. Thus China would disprove the thesis of its being a colossus with feet of clay.

______________________________________________________________
1 Jarosław Tomasiewicz: Pierwsza bitwa III wojny światowej. Śląsk nr 11 (2001).
2 Niall Ferguson: Dekada w której świat przechylił się na wschód /w:/ Biznes w Onet biznes.onet.pl/dekada-w-ktorej-
swiat-przechylil-sie-na-wschod,18491,3103750,1,prasa-detal
3 Kosmiczny wyścig zbrojeń Chin i USA /w:/ Wolne Media http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/kosmiczny-wyscig-zbrojen-chin-i-usa/ ; Chińska kolonizacja Afryki /w:/ Gazeta.pl http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,9812959,Chinska_kolonizacja_Afryki.html (21.06.2011)
4 Adam Balcer: Smok już wszedł /w:/ Euractiv.pl http://www.euractiv.pl/przedsiebiorczosc-i-praca/analizy/smok-ju-wszed-002022
WikiLeaks: Polska i sojusznicy oczami Waszyngtonu /w:/ Wprost http://www.wprost.pl/ar/220072/WikiLeaks-Polska-i-sojusznicy-oczami-Waszyngtonu/ (2010-11-29 00:58)
5 Aleksander Kobyłka: Chiny - wschodzące mocarstwo XXI wieku /w:/ Portal Spraw Zagranicznych http://www.psz.pl/tekst-30291/Raport-psz-pl-Chiny-wschodzace-mocarstwo-XXI-wieku (24.04.2010).
6 Arnold Toynbee: Studium historii, Warszawa 2000, s. 69-152
7 Cezary Sikorski: Cienie NEP-u, Warszawa 1986, s. 87-114 ; Mieczysław Rakowski, Przemiany i szanse socjalizmu, Warszawa 2004, s. 122-126, 153-157, 164-169, 180-195. Na temat ideologicznych założeń dengizmu pozwolę sobie odesłać do opracowanego przez siebie hasła w Wikipedii: Teoria Deng Xiaopinga /w:/ Wikipedia Polska http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_Deng_Xiaopinga
8 Index of Economic Freedom World Rankings /w:/ Heritage Foundation http://www.heritage.org/Index/Country/China (2011-11-16)
9 Symbiozę tą symbolizował w moich oczach jeden z domów towarowych widzianych w Szanghaju: socrealistyczny gmach stanowił ramy szczelnie wypełniane przez niezliczone małe prywatne sklepiki i stragany.
10 O azjatyckim modelu kapitalizmu zob. Jolanta Młodawska: Japonia - państwo a sektor prywatny, Warszawa 1999, s. 49-117; Adam Lipowski, Jan Kulig: Państwo czy rynek? Wokół źródeł "cudu gospodarczego" w Korei Południowej, Warszawa 1992, s. 21-87; J. Tomasiewicz: Tajwańska droga, Czas Górnośląski nr 38 i 39 (1994).
11 Caroline Blunden, Mark Elvin: Chiny, Warszawa 1997, s. 18.
12 Jonathan Fenby, Czang Kaj-szek i jego Chiny, Wrocław 2003, s. 515-516
13 Dostrzegł to antymaoistowski marksista Chris Harman pisząc "Chińczycy (...) rozpaczliwie potrzebowali inwestycji aby stworzyć nowe przemysły od zera, używali najbardziej prymitywnych metod, jeśli było to konieczne, i chcieli utrzymać standard życia najniżej jak to możliwe. Rozbieżne interesy doprowadziły do narastającej ostrości sporów o podział zasobów, a z ekonomicznych różnic wyrosły różnice ideologiczne. (...) Rosyjska biurokracja potrzebowała ostrego odwrotu od stalinowskiej ideologii niekończącego się poświęcenia i nieustającej mobilizacji. Chińczycy, jeszcze na etapie pierwotnej akumulacji, potrzebowali takiej ideologii bardziej niż kiedykolwiek". Chris Harman, Posłowie: Od Stalina do Gorbaczowa /w:/ Tony Cliff, Państwowy kapitalizm w Rosji: od Stalina do Gorbaczowa, Warszawa 1991, s. 244.
14 Np. Chiński model rozwoju gospodarki jest coraz mniej wydajny /w:/ Forsal.pl http://ft.forsal.pl/artykuly/561311,chinski_model_rozwoju_gospodarki_jest_coraz_mniej_wydajny.html (2011-10-29); Charles Grant: Chiński model wzrostu doprowadzi kraj do ruiny /w:/ ibidem http://ft.forsal.pl/artykuly/562759,charles_grant_chinski_model_wzrostu_doprowadzi_kraj_do_ruiny.html (2011-11-03); Chiński tygrys w sidłach inflacji /w:/ ibidem http://ft.forsal.pl/artykuly/524066,chinski_tygrys_w_sidlach_inflacji_gospodarke_czeka_spowolnienie.html (2011-06-17)
15 W 1733 r. wynalezione zostało "latające czółenko" (Flying Shuttle) rozpoczynając burzliwy rozwój przemysłu - i rozrost klasy robotniczej. Cenzus majątkowy został zniesiony ostatecznie dopiero w 1918 r. Nietrudno dostrzec, że demokracja została wprowadzona dopiero po ustabilizowaniu sytuacji w kraju, po pacyfikacji rewolucyjnych nastrojów proletariatu, w warunkach rosnącego dobrobytu.
16 Mikołaj Timme, Trudne oswajanie nieujarzmionego giganta z Azji /w:/ Biznes Interia http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/usa-kontra-chiny-czyli-wielka-rozgrywka-mocarstw-o-swiatowy,1667308,,2
17 Rosną zarobki w Chinach. To może zmienić światowy rynek ...
wiadomosci.wp.pl/title,Rosna-zarobki-w-Chinach-To-moze-zmienic-swiatowy-rynek,wid,13528770,wiadomosc.html
18 Maria Kruczkowska, Po co chińskiej rodzinie drugi potomek, Gazeta Wyborcza z 2011-07-14. Co więcej na 100 dziewczynek rodzi się 112 chłopców, co dodatkowo zaburza demograficzną harmonię.
19 W chińskich fabrykach zaczyna brakować rąk do pracy /w:/ Biznes w Onet.pl
biznes.onet.pl/w_chinskich_fabrykach_zaczyna_brakowac_rak_do_pracy,18563,3186554,1,prasa-detal
20 Leszek Moczulski, Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Warszawa 2000, s. 410
21 Adam Kaliński: Chiny tworzą nowy system emerytalny /w:/ Biznes Interia http://biznes.interia.pl/news/chiny-tworza-nowy-system-emerytalny,1683209 (19 08 2011). Alternatywą byłoby wprowadzenie systemu składającego obowiązek płacenia emerytury rodzicowi przez jego potomstwo - zob. J. Tomasiewicz, OFErta, Magazyn Obywatel nr 3 (2011).
22 Justin McCurry: Coraz mniej Japończyków /w:/ Onet Wiadomości http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/coraz-mniej-japonczykow,1,4896000,kiosk-wiadomosc.html (02-11-2011)
23 Np. Chiny: kraj silny gospodarczo, ale pogrążony w moralnym chaosie /w:/ Forsal.pl http://ft.forsal.pl/artykuly/563053,chiny_kraj_silny_gospodarczo_ale_pograzony_w_moralnym_chaosie.html
(2011-11-05)
24 Zwracał na to uwagę już ukrywający się pod pseudonimem XX publicysta "Myśli Narodowej" w 1939 r. X.X., Geopolityka i ideopolityka, Myśl Narodowa nr 11 (1939). Rozwijając tę myśl stwierdzić możemy, że do klasycznej triady cech konstytuujących państwo (suwerenność - terytorialność - przymusowość) należy dodać jeszcze czwartą: tożsamość. Sięgającym głębszych pokładów refleksem tej myśli jest teoria "wielości cywilizacyj" Feliksa Konecznego, zwulgaryzowana przez Samuela Huntingtona w teorię "zderzenia cywilizacji". Feliks Koneczny: O wielości cywilizacyj, Kraków 1935, passim; por. Samuel P. Huntington: Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Warszawa 1997, passim.
25 Krzysztof Gawlikowski: Konfucjański model państwa, Warszawa 2009, passim.
26 W tym kontekście należy widzieć ekspansję chrześcijaństwa w Chinach: czy Chińczycy będą w stanie zasymilować chrześcijańską obyczajowość do konfucjańskich fundamentów swej cywilizacji, czy też indywidualizm chrześcijaństwa te fundamenty rozsadzi. Tim Gardam: Christians in China: Is the country in spiritual crisis? /w:/ BBC http://www.bbc.co.uk/news/magazine-14838749 (12 09 2011)
27 Gilles Kepel: Fitna. Wojna w sercu islamu, Warszawa 2006, s. 141-178; Morgan Spurlock: Gdzie jest u diabła Osama bin Laden, Katowice 2008, s. 185-213.
28 Mateusz Piskorski, Przemysław Sieradzan: Zmierzch tandemokracji /w:/ Portal Spraw Zagranicznych http://www.psz.pl/tekst-37302/Mateusz-Piskorski-Przemyslaw-Sieradzan-Zmierzch-tandemokracji (23.03.2011)

Czytany 11261 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04