drzwi warszawa
Geopolityka.org Komentarze Ambiwalencja emocjonalna o walutach i złocie, czyli współcześni Hamleci
18 | 05 | 2012
Na portalu
Redakcja portalu
Znajdź na portalu
O Stowarzyszeniu
E-booki ECAG

e_book_01

Translate / Przetłumacz
English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Follow geopolitykaECAG on Twitter
Facebook Image

Salon24_logo

newsweek_pl

natemat

feed-image RSS Portalu Geopolityka.org
Partnerzy

ices-logo pravanarodov_ru

NPSM
 IINES

 amicus win_ru_100

Polskie Towarzystwo Geopolityczne

1nok Afganistan24

logobalkanistyka button_75x75_invest_blog

 baltyk

stow_pol_balk

Ambiwalencja emocjonalna o walutach i złocie, czyli współcześni Hamleci PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
środa, 25 stycznia 2012 10:18

gold_coins  Gary Muvout

Upór w dążeniu do waluty światowej, wydaje się być nie tyle powodowany ekonomicznie, co stanowić ma projekt polityczny (por. również strefa euro) nowej odsłony matriksu, w jakim niewątpliwie funkcjonujemy. Kto na wprowadzeniu takiego rozwiązania skorzystałby najbardziej?

Jak wiadomo, Szekspir w usta Hamleta włożył słynny egzystencjalny dylemat: Być albo nie być? Czytając teksty na temat polityki walutowej trudno oprzeć się wrażeniu, że część autorów ulega właśnie takiemu hamletyzowaniu, popadając co rusz w skrajności emocjonalne, co psychiatrzy nazywają ambiwalencją emocjonalną, która jak wiadomo jest stanem nieadaptacyjnym, bo paraliżuje działanie oraz oddala od trzeźwego osądu rzeczywistości.

Dlaczego mam takie zdanie? Dlatego, że przeczytałem odpowiedź pana Bizonia na temat mojego polemicznego artykułu odnośnie parytetu złota. W dużym skrócie pan Bizoń jest zwolennikiem nowej, światowej waluty, ja zaś po „ciemnogrodzku” wierzę w fizyczny ekwiwalent pieniądza, czyli w złoto. Ta sytuacja ukazuje arcyciekawy spór na temat podstaw wobec gospodarki i kierunku, w jakim zmierzamy jako cywilizacja.

Czytałem tekst z pełnym uznaniem. W opisie problemu pan Bizoń ujął wszystko jak należy, dokonując nawet oceny obecnego stanu zakłamania na temat złota w sposób wyjątkowo odważny i ujmujący, który w skrócie można byłoby sprowadzić do bolączki możnych tego świata – jak ktoś powie „sprawdzam”, to nie będzie wesoło. Chodzi o brak zadeklarowanego złota w skarbcach bankowych, nawet takich potentatów, jak USA i Wielka Brytania.

Tutaj panuje między nami zgoda. Ale kiedy przychodzi do wyciągania wniosków z tych samych danych, to pytam samego siebie: czy to możliwe, aby nie obowiązywała nas ta sama logika wnioskowania, podobnie jak prawo ciążenia?

Skoro, zgadzamy się co do faktu, że rozliczenia finansowe oparte są o fałsz braku pokrycia, ale tylko dlatego, że nie jest możliwe prowadzenie globalnej gospodarki, która wymaga pokrycia właśnie w rzeczywistej wartości, (jaką jest niewątpliwie złoto), to dlaczego postuluje się wprowadzenie nowej waluty, również opartej na zasadzie fiducjarnej?

Tak właśnie rozumuje mój rozmówca, który mówi, że roczny uzysk z wydobycia złota to 2600 ton, a przecież nie wystarcza to na pokrycie wartości dokonywanych transakcji. Dodam do tego większy kamyczek – łączna, szacowana ilość wydobytego złota przez ludzkość w całej jej historii to ok. 20 tysięcy ton (za: Walka o Pieniądz Song HongBinga). Niemniej jednak nie oznacza to, że jeśli ktoś chce dokonać transakcji za 20 mln USD, musi posiadać nominalną ilość złota zabezpieczenia. Jak sama nazwa wskazuje, parytet nie oznacza odwzorowania w skali 1:1, bo cóż to za parytet?

Taki zresztą udział powinien oznaczać konieczność powrotu do sakiewek ze złotymi monetami, a to oznaczałoby tylko jakieś zupełne wstecznictwo do epoki ciemnogrodu, albo kto wie, gdzie jeszcze... Przypominam tylko, że pokrycie w złocie przed erą Nixona było na poziomie procentowym (ostatnie notowanie przed BrettonWoods to 42 dolary za uncję). W Szwajcarii jest podobnie nawet do dzisiaj. Bank Szwajcarii do roku 1992 gwarantował, że waluta ma pokrycie w złocie w 40%. W czasach dzisiejszych spadło ono do poziomu ok. 25%. Jest więc możliwe istnienie parytetu nawet w obecnych czasach, a przykład Szwajcarii pokazuje, że nie wychodzi się na tym źle. Nastręcza to oczywiście problemy, bo jak wiadomo gospodarka szwajcarska cierpi na eksporcie. Została jednak oparta na mądrych fundamentach wysokich technologii i produktów luksusowych, które nawet przy drogim franku znajdą nabywcę (a może właśnie w takich momentach w szczególności?).

Pojawiają się jednak ciekawe pytania – co się dzieje z tym złotem? Kto jest jego właściwym dysponentem? Wiadomo, że tego cennego kruszcu nie ma w skarbcach narodowych. Włochy na ten przykład są chyba numerem cztery (zależnie jak liczyć, jeśli uwzględniać Fundusz Międzynarodowy jako państwo, to piątym), jeśli chodzi o posiadane zasoby tego metalu. Natomiast długi i sposób zarządzania tym krajem powodują, że jak tak dalej pójdzie i Włochy nadal będą zaciągać kredyty w pieniądzu papierowym, to utracą złote zasoby, podobnie jak Niemcy. Niemcy mają jeszcze większe zasoby złota, szacowane na ok. 3,5 tys. ton, ale ich poziom zadłużenia przewyższa trzykrotnie już poziom zapasów.

Co do opisanych przez pana Bizonia Chin, to owszem, robią dobrą minę do złej gry, ale jak to z Chińczykami bywa – są cierpliwi i metodyczni. Z jednej strony mówią o walucie światowej, skupują obligacje USA, a z drugiej zbroją się na potęgę i skupują złoto. Ciekawe tylko, do której strategii przywiązują większą wagę w swej konfucjańskiej postawie – czy pozostawania w roli biernych obserwatorów czy stopniowej dywersyfikacji?

Mówiąc o szarganiu emocjami w podejściu do spraw związanych ze złotem i walutami, chciałbym jeszcze odnieść się do petrodolarów, które, jak na razie, kryją w jakiś sposób tę gigantyczną hochsztaplerkę. Wiadomo, że jeśli ropa drożeje i wszyscy rozliczają się w dolarze, którego nikt nie sprawdza, to znaczy, że status amerykańskiej waluty pozostaje niezachwiany. Wszyscy, którzy zaś próbowali zmienić reguły (Libia, Irak a teraz i Iran) otrzymywali bolesną nauczkę. Lekcja wynikała z faktu, że chcieli powiedzieć „sprawdzam” w tej rozgrywce. Chiny i Rosja, ale przede wszystkim Chiny będą robić rzeczoną minę do złej gry, dopóki nie zbiorą odpowiednich kart. To, że krupier oszukuje wiedzą już wszyscy, może poza naszymi umiłowanymi przywódcami. To już jednak inna historia.

Mnie ciekawi zaś upór w dążeniu do waluty światowej, wydaje się być nie tyle powodowany ekonomicznie, co stanowić ma projekt polityczny (por. również strefa euro) nowej odsłony matriksu, w jakim niewątpliwie funkcjonujemy. Przecież obecne zasoby złota – gdziekolwiek są – mogą, na zasadach umowy społecznej, być odwzorowaniem jakiejś wartości poszczególnych walut. Komu by to szkodziło?

Zwykle odpowiedzi na tak postawione pytanie trzeba szukać zgodnie z rzymską maksymą „winny, ten kto najbardziej korzysta” – oczywiście, na obecnym status quo. Dla w podpowiedzi powiem, że wbrew pozorom, nie są to obywatele USA. Jak sam pan Bizoń napisał – możliwości, jakie stwarza pieniądz fiducjarny (oparty nomen omen na wierze) i elektroniczny, jako jego kolejne wcielenie, dla możnych tego świata, są niezwykle kuszące. Te możliwości rozciągają się od sterowania kryzysami, obalaniem oponentów przez zalew lub wstrzymywanie podaży pieniądza (w zależności od interesów), ataki spekulacyjne, sterowanie wartością waluty w proporcji eksportu do importu, na kontroli jednostek ludzkich, w zupełnie niespotykany sposób, kończąc. Co do poziomu kontroli ludzi w skali mikro, jeśli nie ma realnego miernika posiadanej wartości, władza może decydować za pomocą zapisu na naszej karcie bankowej, co jesteśmy warci i ile jednostek „czegoś tam” możemy kupić przy pomocy plastic money. Filmowym przykładem takiego stanu rzeczy jest Wróg Publiczny (Enemy of the State, reż. Tony Scott), zaś literackim niezawodny George Orwell ze swoim Folwarkiem Zwierzęcym. Jeśli zatem pan Bizoń wraz z częścią komentatorów mówi, że jest źle, ale nie ma wyjścia i trzeba stworzyć nowy pieniądz, to przypomnimy sobie, że w książce Orwella jeden autorytaryzm ludzki został zastąpiony przez inny - świński, który ex definicione miał być lepszym, że od razu przejdą nas ciarki. Pamiętajmy też, że nie wszyscy będziemy w gronie tłustego Napoleona. Niektórym przypadnie rola psiego strażnika, a największej liczbie, jak znam życie, rola konia Boxera, który jaki jest i jak kończy… każdy widzi.

Tekst jest głosem w debacie na temat waluty światowej

Fot. sxc.hu

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Dodaj komentarz

REGULAMIN DODAWANIA KOMENTARZY NA PORTALU GEOPOLITYKA.ORG STOWARZYSZENIA EUROPEJSKIE CENTRUM ANALIZ GEOPOLITYCZNYCH
1. Każdy użytkownik Internetu może dodawać komentarze do artykułów na Portalu Geopolityka.org Stowarzyszenia Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych.
2. W celu dodania komentarza należy podać swoje imię lub pseudonim oraz adres poczty elektronicznej. Adres mailowy nie będzie udostępniany do wiadomości publicznej
3. Redakcja nie wyraża zgody na zamieszczanie treści, które są sprzeczne z prawem, nawołują do segregacji rasowej, wyznaniowej czy etnicznej, zawierają treści pornograficzne, nieetyczne albo niemoralne.
4. Redakcja nie wyraża zgody na teksty zawierające reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych.
5. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania z treści komentarzy linków do innych stron, które uzna za działające na niekorzyść Portalu Geopolityka.org lub użytkowników.
6. Niedozwolone jest dodawanie wpisów psujących działanie portalu, zawierających oprogramowanie, informacje lub inne materiały zawierające wirusy, "konie trojańskie", dane zawierające "pluskwy", bądź inne szkodliwe lub niszczące elementy.
7. Wpisy naruszające zasady określone w poprzednim punkcie będą usuwane, a w przypadku uporczywego powtarzania tego rodzaju wpisów zostaną zawiadomione właściwe do tego celu organy ścigania.
8. Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych i redakcja Portalu Geopolityka.org zastrzega, że użytkownicy publikują swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność, zaś Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych i redakcja Portalu Geopolityka.org nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników.
Życzymy owocnych debat i dyskusji.


Kod antysapmowy
Odśwież

Wesprzyj nasz portal
Wesprzyj nasz portal
Zostań komentatorem
plakat-big
Money.pl - Kliknij po więcej
Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2012-05-18 08:39)
WIG 37228.88 -2,58%
WIG20 2057.12 -2,95%
mWIG40 2271.74 -1,64%
sWIG80 9182.64 -1,61%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-05-17
USD 3,4194 -0,46%
EUR 4,3490 -0,44%
CHF 3,6210 -0,44%
GBP 5,4342 -0,86%
Zapisz sie do newsletter







Statystyka
Użytkowników : 301
Artykułów : 1395
Zakładki : 115
Odsłon : 2374215
Kategorie