×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

piątek, 07 grudzień 2012 08:23

Tadżycy zapominają rosyjskiego?

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

russian_language  Info ECAG

Ponad milion Tadżyków (czyli jedna siódma obywateli) wybrało emigrację zarobkową w Rosji, przysyłając do kraju równowartość blisko 47 proc. jego PKB – podał bank centralny Tadżykistanu. Tymczasem władze w Duszanbe, choć powoli zmieniają swój kurs wobec Federacji Rosyjskiej (zwłaszcza w dziedzinie ekonomii) – wciąż nie wprowadziły regulacji przywracających odpowiedni status językowi rosyjskiemu.

Rosyjski stanowił naturalny język wieloetnicznego kraju. Tymczasem, także w następstwie wojny domowej z lat 1992–97 i ucieczki z Tadżykistanu szeregu mniejszości – powoli tracił swoją pozycję i znaczenie. Przede wszystkim jednak zawiniła odgórna tadżykizacja szkolnictwa, w wyniku której rosyjski pozostał z jednej strony językiem elit – z drugiej zaś ludzi starszych, wypartym z administracji, szkolnictwa i codziennego życia młodzieży. Co istotne jednak – wśród emigrantów zarobkowych z Tadżykistanu co najmniej kilkaset tysięcy to właśnie dobrze wykształceni i przygotowani zawodowo przedstawiciele inteligencji.

Rosyjski pozostaje wprawdzie ustawowym „językiem międzyetnicznej komunikacji”, ale to tadżycki jest jedynym językiem oficjalnym republiki. Począwszy od 2009 r. – wszelkie dokumenty urzędowe są publikowane wyłącznie po tadżycku. Niewładający tym językiem nie mogą pracować w urzędach i jednostkach administracji państwowej.

Paradoksalnie, nierównoprawne traktowanie rosyjskiego wpływa też na pogorszenie sytuacji emigrantów do Rosji. Gorzej władając głównym językiem Federacji – nie odnajdują się już tak dobrze, jak poprzednicy na rynku pracy, a więc i nie są w stanie wspierać rodzin pozostałych w Tadżykistanie. Co więcej, w czerwcu 2012 r. prezydent Władimir Putin podpisał ustawę zobowiązującą imigrantów do zdawania egzaminu z języka rosyjskiego. Brak działań ze strony władz w Duszanbe – będzie oznaczał zamknięcie tej drogi szukania dochodów i sukcesu finansowego przez kolejne pokolenia Tadyżków.

Również w samym Tadyżkistanie przeciw dalszemu rugowaniu rosyjskiego burzą się nie tylko intelektualiści, ale i inteligencja techniczna (zwłaszcza na południu kraju), nastawiona na zacieśnienie współpracy gospodarczej z Rosją. Śmieszą też neologizmy i próby odgórnego unowocześnienia (i ujednolicania) tadżyckiego, co w efekcie zubaża też miejscową kulturę, przez pokolenia tworzoną także przez miejscowych Rosjan, Ormian, Żydów, czy Niemców.

– Zatraciliśmy naszą wieloetniczność i wielokulturowość, które zostały zbudowane na zdolności komunikacji. Komunikacja ta była zaś prowadzona po rosyjsku, co konsolidowało nasze społeczeństwo – podkreślił wybitny reżyser i autor Barzu Abdurazakow w rozmowie EurasiaNet.org. – Nawet nasi zwolennicy „tożsamości narodowej” i „czystości etnicznej” zaczynają rozumieć i żałować tych wszystkich rzeczy i spraw, które zostały utracone w latach niepodległości, jak różnorodność, kultura i intelekt... – powiedział artysta.

Tadżykistan stoi na rozdrożu. Po latach nieudanych eksperymentów i atlantyckich złudzeń z wciąż bolesnym wspomnieniem wojny domowej – stara się odnaleźć własną tożsamość. By jednak proces ten był udany – republika nie może zapominać o swoim blisko półtorawiekowym związku z wielkim, wieloetnicznym i wielokulturowym organizmem na obszarze Eurazji. Wymagają tego zarówno interesy ekonomiczne, jak i cywilizacyjne Tadżyków.

(karo)

Czytany 7297 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04