×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

poniedziałek, 03 grudzień 2012 18:02

Obronna współpraca rosyjsko-serbska Wyróżniony

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Rosja_serbia2 Info ECAG

W Serbii z oficjalną wizytą gościła delegacja rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego na czele w wicepremierem Dymitrem Rogozinem. 

Wicepremier D. Rogozin w swoim wystąpieniu na wspólnej konferencji z serbskim wicepremierem Aleksandrem Vucicem odniósł się do materialnych i duchowych „śladów i pozostałości po bestialskich bombardowaniach NATO w 1999” i podkreślił, że współpraca zbrojeniowo-obronna między Rosją a Serbią służyć ma m.in. temu, by „państwo serbskie stało się na tyle silne, by każdy potencjalny agresor dwukrotnie zastanowił się, zanim podniesie zbrojną rękę przeciw Serbom!”. – Nowy rząd Serbii ma w Rosji stabilnego partnera we wszystkich obszarach współpracy i dalszego rozwoju – zapewniał Rogozin.

Wicepremier A. Vucic zrelacjonował „Wielki Plan” władz serbskich budowy nowej fabryki zbrojeniowej w kooperacji z Rosjanami, celem produkcji dwóch nowych wozów bojowych i uzbrojenia tak dla armii serbskiej, jak i na eksport m.in. do Kenii i Bangladeszu. Serbski rząd nie wyklucza także zakupu od Rosji nowoczesnego samolotu bojowego, jednak rozmowy na ten temat z przedstawicielami MIG-a będą kontynuowane. Z kolei Rogozin zaznaczył, że Rosja uznaje serbską produkcję zbrojeniową za zdolną do konkurowania na rynkach światowych. Uznał też, że np. serbska amunicja może stanowić cenne uzupełnienie dla rosyjskich potrzeb obronnych.

A. Vucic odpowiadał także na pytania dziennikarzy odnośnie domniemanych nacisków ze strony Komisji Europejskiej, która jako warunek akcesyjnych aspiracji Belgradu, miała postawić konieczność zerwania umowy o wolnym handlu z Rosją. Serbski wicepremier stwierdził, że Serbia posiada interesy, wynikające z żywotnych potrzeb narodu serbskiego, a „dążenie Serbii do wstąpienia do  UE nie jest w sprzeczności z naszą przyjaźnią z Federacją Rosyjską”. – Różnica między nami, a UE polega na tym, że my mamy nie tylko pieniądze, ale i wolę inwestowania w Serbii i rozwijania tutejszej gospodarki – dodał D. Rogozin. Jak podkreślił, nie widzi on konfliktu w przystąpieniu Serbii do UE i pozostawaniu przez nią partnerem strategicznym Rosji. – Unia Europejska również jest ważnym partnerem Rosji, a  Belgrad ma szansę na rozwój harmonijnych stosunków i z Brukselą, i Moskwą – tłumaczył D. Rogozin. Różnica polega na tym, że „małżeństwo Serbii i Rosji nie jest tylko z rozsądku, ale i z miłości”.

Z konkretnych inicjatyw – delegacja rosyjska opowiedziała się za włączeniem Serbii do inicjatyw infrastrukturalno-energetycznych, jak NIS i South Stream. W odniesieniu do kwestii Kosowa, Rogozin powtórzył, że „istnieją dwie zasady prawa międzynarodowego – zasada integralności terytorialnej i zasada prawa do samostanowienia”. – Jeśli ktoś twierdzi, że te dwa pojęcia są sprzeczne, to kłamie. Zasada uczciwości jest ważniejsza i prawo do samostanowienia jest możliwe tylko w jednym przypadku – jeśli istnieje groźba ludobójstwa i zniszczenia narodu. I tylko w tym przypadku, społeczność międzynarodowa może wspierać prawo do samostanowienia. I w tym sensie, pytam – kto niby uciskał kosowskich Albańczyków w roku 2008 i wcześniej? – dociekał rosyjski wiceszef rządu. – Z naszego punktu widzenia  secesja Kosowa była  aktem przemocy międzynarodowej! – grzmiał wicepremier Rosji. – Popieramy zwierzchność Serbii nad Kosowem nie dlatego, że Rosja jest adwokatem Serbii, ale dlatego, że jesteśmy „adwokatem prawa międzynarodowego” – zaznaczył D. Rogozin. – Jeśli warunkiem przystąpienia Serbii do Unii Europejskiej  jest uznanie niepodległości Kosowa, to jest to arogancja! – podsumował rosyjski przedstawiciel.

Reasumując, wicepremier Federacji Rosyjskiej dodał, że „jako Słowianie jesteśmy przeważnie bardzo tolerancyjni i mamy krótką pamięć. Łatwo wybaczamy wszelkie niesprawiedliwości. Musimy jednak pozostawać na zajmowanych pozycjach także w trudnych czasach. Rosja jest z wami i będzie z wami. Będziemy współpracować dla obopólnych korzyści. Potrzebujemy silnej Serbii, której władze będą reprezentować swoje narodowe interesy. A my pomożemy je zrealizować na niwie międzynarodowej” – obiecał D. Rogozin.


Czytany 6039 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04