×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

piątek, 05 kwiecień 2013 11:34

Mołdawianie chcą Putina

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

moldaviya_ts  Info ECAG

Ruch „Wybór Mołdawii” przeprowadził badania sondażowe, z których wynika, że zdecydowana większość mieszkańców republiki opowiada się przeciwko lansowanemu przez jej władze kierunkowi integracji europejskiej i atlantyckiej, jednocześnie zdecydowanie popierając zbliżenie z Rosją i jej eurazjatyckimi partnerami.

Jak podał portal ava.md – pośród 2.500 osób ankietowanych, 92% stwierdziło, że – nie widzi sensu zacieśniania więzi z Unią Europejską (co jest oficjalnym postulatem, a nawet nazwą rządzącej koalicji – Sojuszu na rzecz Integracji Europejskiej) i dalszego kontynuowania bieżącej linii politycznej. Oznacza to dalsze pogorszenie nastrojów Mołdawian, bowiem jeszcze listopadzie 2012 r. wskaźnik niezadowolenia (zbadany przez Barometrul de Opinie Publică) wynosił 72%.

Kolejne pytanie dotyczyło poparcia dla działań integracyjnych podejmowanych z kolei przez prezydenta Rosji – na 5.000 ankietowanych 75% pozytywnie oceniło rolę Władimira Putina. Dalej, „Wybór Mołdawii” zebrał 18.000 ankiet z odpowiedziami na pytanie „Gdybyś miał wybór obywatelstwa – jakie byś wybrał?” – 73% wskazało na obywatelstwo Federacji Rosyjskiej.

Ostatnie pytanie dotyczyło wskazania dowolnego polityka światowego jako „godnego kandydata a prezydenta Mołdawii”. Spośród 2.300 zapytanych 69,5% głosujących wybrałoby w takiej sytuacji W. Putina.

Nawet podważający wyniki akcji „Wyboru Mołdawii” – ruchu opowiadającego się za zbliżeniem z Unią Celną muszą przyznać, że ten blok cieszy się coraz większym poparciem mieszkańców Republiki. Listopadowe badania Barometrul de Opinie Publică potwierdziły, że wstąpienie do UE popiera już tylko 54,7% Mołdawian, zaś przyłączenie do Unii Celnej – 55,8% obywateli. Z punktu widzenia wyborów parlamentarnych (terminowo przypadających na 2014 r. ale faktycznie spodziewanych niemal w każdej chwili) – może to oznaczać fundamentalną zmianę polityczną w Besarabii.

„Wybór Mołdawii” jasno argumentuje, że przyłączenie się do UC jest dla republiki procesem bardziej naturalnym i zdecydowanie bardziej korzystnym niż wieczne antyszambrowanie w Brukseli. Chodzi nie tylko o otwarcie rynku, przyciąganie inwestycji i umowy gazowe, ale także swobodny przepływ pracowników – z punktu widzenia Mołdawian związane właśnie z terenami poradzieckimi, a nie obszarem zachodniej i środkowej Europy. Dążenie do Unii Europejskiej jest bowiem dla Kiszyniowa celem raczej politycznym, niż ekonomicznym, a w kontekście pogarszającej się sytuacji ekonomicznej w republice i kryzysu politycznego, związanego z upadkiem rządu Vlada Filata – argumenty te stają się coraz mniej przekonujące dla zwykłych obywateli. W tej sytuacji próby ratowania proeuropejskiej koalicji i dociągnięcia jej to zapowiadanego na listopad podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE – może tylko pogłębić rozdźwięki społeczne i zaostrzyć sprzeciw wobec zapadnickiego kursu i neoliberalnej polityki władz.

(karo)

Czytany 3034 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04