×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

piątek, 04 kwiecień 2014 09:00

Info ECAG: Łotwa nie wpuściła patriarchy Cyryla

Oceń ten artykuł
(1 głos)

kiryl_patr  Info ECAG

Zaplanowana na połowę maja wizyta Jego Świętobliwości metropolity Cyryla, patriarchy Moskwy i całej Rusi na Łotwie nie dojdzie do skutku. Prezydent Andris Bērziņš napisał już list do głowy prawosławnej Cerkwi rosyjskiej, prosząc kategorycznie o przesunięcie przyjazdu. 

Rzeczniczka prezydenta Liga Krapane nie zaprzeczyła, że „prośba” strony łotewskiej związana jest  z obecną sytuacją międzynarodową, w tym z napięciami w stosunkach łotewsko-rosyjskich nie tylko na tle Krymu, ale zwłaszcza polityki wobec mniejszości rosyjskiej na Łotwie. Właśnie ta druga kwestia wydaje się kluczowa, skoro zaproszenie wobec Jego Świętobliwości było podtrzymywane nawet w okresie największego zaostrzenia kryzysu krymskiego. Tymczasem w ostatnich tygodniach mniejszość rosyjskojęzyczna w całej Pribałtyce uskarża się na politykę miejscowych władz. Dosłownie w ostatnich dniach Krajowa Rada ds. Mediów Elektronicznych Łotwy na trzy miesiące zawiesiła prawo do retransmitowania na terytorium republiki kanału Россия-РТР.

Patriarcha Cyryl znany był ze swych wystąpień potępiających przejawy neonazizmu w państwach bałtyckich. Wielokrotnie wyrażał też troskę o los pozbawionych obywatelstwa i szeregu praw rosyjskojęzycznych mieszkańców Łotwy. Prosił też miejscowe władze o zgodę na używanie przez mniejszość rosyjskiego jako drugiego, ale równoprawnego języka. Z kolei podczas wydarzeń na kijowskim Euromajdanie metropolita potępił duchownych prawosławnych angażujących się w jego poparcie, a po zwycięstwie ekstremistów – wyrażał jedność z duchownymi z atakowanych przez Prawy Sektor ławr prawosławnych na Ukrainie.

Wstrzymanie wizyty głowy rosyjskiego prawosławia została bardzo negatywnie odebrane w Rosji, jak i przez wiernych na Łotwie. Przynależność do Cerkwi deklaruje tam blisko 18 proc. obywateli. Antyrosyjski kurs przyjęty przez władze w Rydze (podobnie jak i w przypadku Litwy) grozi destabilizacją tym państwom, jak i wciągnięciem tak NATO, jak i Unii Europejskiej w kolejne konflikty, jawnie już prowokowane przez łotewskich, litewskich, czy estońskich ekstremistów.

(karo)

Czytany 6360 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04