×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

środa, 11 czerwiec 2014 06:02

Żołnierze ukraińscy nie chcą walczyć

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

ukr_zolnierze02  Info ECAG

Oddziały armii ukraińskiej, walczące na wschodzie kraju, są zdemoralizowane. Zapewnienia Kijowa, że cały naród ukraiński jest gotowy do walki z „separatystami z Doniecka”, nie odpowiadają rzeczywistości. Może to być jedną z głównych przyczyn leżących u podłoża decyzji o chęci jak najszybszego zakończenia "operacji antyterrorystycznej", podjętej przez ukraińskie władze.

 

Armia ukraińska, która nie walczyła od 1945 r., nie jest gotowa do walki. Toczą ją korupcja i lekceważące podejście, graniczące z przestępczą pobłażliwością. W szeregi armii powoływani są ludzie, którzy nigdy w życiu nie trzymali broni w rekach. Tacy rekruci otrzymują zaledwie 1–2-tygodniowe przeszkolenie, a następnie są wysyłani na front. Oto dlaczego armia ukraińska ponosi ciężkie straty w walkach z powstańcami. Jednak nie tylko ten aspekt obniża morale ukraińskiego żołnierza.

Kolejnym zmartwieniem Kijowa jest zabezpieczenie socjalne mobilizowanych mężczyzn i ich rodzin. Spora liczba zmobilizowanych już straciła pracę, bowiem pracodawcy nie czekają na powrót swojego pracownika z armii. Rodziny zmobilizowanych pozostają często tym samym bez żywicieli, popadając w biedę. Po Internecie krąży nagranie, na którym żołnierze ukraińscy narzekają, że chcą do domu, ale wrócić nie mogą, ponieważ siłą są trzymani w Donbasie. Jeden z nich opowiada, że jego żona była w ciąży, ale z niepokoju poroniła. Następni skarżą się na utratę pracy itd. [1].

Do niedawna głównym dostarczycielem materiału kadrowego dla EuroMajdanu była Zachodnia Ukraina, gdzie tradycje probanderowskie są wciąż popularne. Większość rannych i zabitych w Kijowie w starciach z milicją to radykałowie właśnie z terenów Zachodniej Ukrainy.

Następnie członkowie zachodnio-ukraińskich organizacji radykalnych zostali włączeni zarówno w szeregi nowopowstałej Gwardii Narodowej, jak i wielu prywatnych oddziałów stworzonych przez oligarchę Igora Kołomojskiego („Donbas”, „Azow”, „Dniepr”). Po kilka dużych porażkach, liczba nowych poborowych w tych batalionach spadła w sposób istotny. Obecnie matki i ojcowie zachodnio-ukraińskich rekrutów blokują jednostki wojskowe, protestując przeciwko wykorzystaniu ich dzieci w bratobójczej wojnie.

Starcia bojowe nadal trwają, co powoduje wzrost ilości ofiar pośród ukraińskich żołnierzy po stronie rządowej. Już 17 żołnierzy wróciło w trumnach do Obwodu Kirowogradzkiego (w tym, dwaj piloci z zestrzelonego helikoptera z gen. Wołodymyrem Kulczyckim na czele). 35 trumien wróciło do Obwodu Żytomierskiego (m.in. obwód ten jest uważany za najbardziej polski – tam mieszka największa liczba obywateli ukraińskich polskiego pochodzenia). Wbrew zapewnieniom o końcu wojny krwawe starcia wciąż trwają.

Oprac. W. Gulewicz

____________________________________________________
1. Przykładowy film zamieszczono w serwisie YouTube: Украинские солдаты не хотят воевать: https://www.youtube.com/watch?v=bDkASKEwnuo Podobnych materiałów w sieci pojawia się całkiem sporo, jednak wiele z nich jest także równie szybko usuwanych.

Czytany 3215 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 31 październik 2017 08:55