czwartek, 16 styczeń 2014 07:59

Ronald Lasecki: Stanowiska zwolenników i przeciwników referendum w Gagauzji

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Gagauzia_map

  Ronald Lasecki

Znane jest już dokładne brzmienie pytań, na jakie odpowiedzieć mają 2 lutego mieszkańcy Gagauzji w dwóch zaplanowanych na ten dzień referendach – konsultacyjnym i prawodawczym. 

W referendum konsultacyjnym pytania znajdą się na dwóch arkuszach. Na arkuszu różowym znajdzie się pytanie „Czy zgadza się Pani/Pan z kierunkiem wektora rozwoju polityki zagranicznej Republiki Mołdowa nakierowanym na wstąpienie do Unii Europejskiej?”, na które głosujący będą mogli odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Na arkuszu jasnozielonym znajdzie się z kolei pytanie „Czy zgadza się Pani/Pan z kierunkiem wektora rozwoju polityki zagranicznej Republiki Mołdowa nakierowanym na wstąpienie do Unii Celnej (Rosja-Białoruś-Kazachstan)?”, na które głosujący również będą mogli odpowiedzieć „tak” lub „nie”.

W referendum prawodawczym głosujący proszeni będą o odpowiedź „tak” lub „nie” na pytanie „Czy zgadza się Pani/Pan przyjąć uzupełniający projekt prawa Terytorium Autonomicznego Gagauzji «O odrębnym statusie narodu Gagauzji w kwestii samostanowienia», pozwalający narodowi Gagauzji skorzystać ze swojego prawa do samostanowienia w warunkach zmiany statusu Republiki Mołdowa jako niezależnego państwa?”

Tymczasem do 15 stycznia wszystkim deputowanym do Narodowego Zgromadzenia Gagauzji (NZG) dostarczono wezwania do stawienia się w generalnym inspektoracie policji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Mołdowa pod zarzutem naruszenia artykułu 352. Kodeksu Karnego Republiki Mołdowa, mówiącego o uzurpacji władzy. Parlamentarzyści mają stawić się w inspektoracie 16 stycznia wraz z dokumentami potwierdzającymi ich tożsamość. W przypadku niestawienia się bez podania usprawiedliwiających przyczyn, deputowanym grozi grzywna lub przymusowe doprowadzenie na policję.

Przewodniczący frakcji partii komunistycznej w NZG, Roman Tiutin zapowiada, że nie stawi się na wezwanie policji. Jego zdaniem, „działania policji są bezprawne”. Wedle słów R. Tiutina, „Każdemu z deputowanych Zgromadzenia Narodowego przysługuje immunitet, obowiązujący na czas trwania jego mandatu. Odwołać go, pozbawić immunitetu mogą tylko deputowani. Dlatego MSW nie ma prawa wzywać nas na przesłuchania, rozmowy itd.” Dopóki posłowie do NZG nie pozbawią większością głosów immunitetu jednego z nich lub wszystkich, dopóty wszelkie wezwania do stawiennictwa w inspektoracie policji są bezprawne.

R. Tiutin odesłał funkcjonariuszy policji do zapoznania się z artykułami 33–37 prawa Terytorium Autonomicznego Gagauzji o statusie deputowanego oraz ze Zbiorem Praw Gagauzji. Zgodnie z tymi przepisami, deputowanym do NZG przysługuje immunitet na terytorium Gagauzji, zaś postępowanie przeciw nim może zostać wszczęte przez prokuratora Autonomii lub przez Prokuratora Generalnego Mołdowy, ale jedynie z uwzględnieniem art. 33. zakazującego zatrzymywania deputowanych, aresztowania ich, poddawania przeszukaniu i pociągania do odpowiedzialności sądowej bez wyrażonej większością głosów deputowanych, po uprzednim przesłuchaniu deputowanego mającego być pozbawionym immunitetu, zgody NZG.

Za działania skierowane „przeciw całemu gagauskiemu narodowi” uznał wezwanie do stawienia się na policji deputowany do NZG Wiktor Periogłu. „Nie zrobiliśmy niczego złego ani sprzecznego z prawem. Chcemy jedynie naradzić się z narodem, w jaką stronę powinna zmierzać Republika Mołdowy” – powiedział polityk.

Jak poinformował mer miasta Czadyr-Łunga Konstantin Kielesz, na zebraniu mieszkańców i deputowanych rady miejskiej postanowiono o powołaniu ochotniczych jednostek obywatelskich mających za zadanie ochronę bezpieczeństwa w czasie zaplanowanych na 2 lutego referendów. „Narodowe jednostki ochotnicze nie będą w żaden sposób ingerować w pracę policji, lecz ją uzupełniać. Ich działalność będzie miała na celu wyłącznie zapobieżenie możliwym prowokacjom” – stwioerdził szef władz miejskich. Jednocześnie policja zobowiązana jest, jako opłacana przez gagauskich podatników, zabezpieczyć prawidłowy przebieg referendum.

Jednostki ochotnicze pilnować mają również prac komisji w dniach 31 stycznia-2 lutego we wsi Baurczi w regionie czadyr-łungskim, o czym postanowiono na posiedzeniu lokalnej rady przedstawicielskiej już 3 stycznia. Władze Baurczi zwróciły się także do policji w Czadyr-Łundze o pomoc w zabezpieczeniu prac komisji i przebiegu referendum.

W minionych dniach swoje poparcie dla idei przeprowadzenia referendów wyraziły także ciała przedstawicielskie i mieszkańcy miejscowości takich jak Fierapontiewka i Tomaja.

Według deputowanej do parlamentu Mołdowy z ramienia partii komunistycznej Iriny Włach, 2 lutego, w dzień referendum w Gagauzji, w pobliskim i w przeważającej części rosyjskojęzycznym regionie Taraklii mają odbyć się wiece solidarnościowe obywateli, na których będą się oni domagać przeorientowania polityki zagranicznej Mołdowy z integracji z Unią Europejską na integrację z Unią Celną. Podobne plany rodzą się, zdaniem I. Włach, w położonym w północnej części kraju regionie miasta Biełcy.

W wywiadzie udzielonym tytułowi „В фокусе недели” I. Włach argumentując przeciwko integracji Mołdowy z UE, w zamian zaś na rzecz integracji z Unią Celną, posłużyła się – co nieco zaskakujące – oprócz argumentów ekonomicznych i historycznych oraz kulturowych, także argumentami konserwatywnymi: „niezupełnie rozumiemy, w jakim kierunku zmierza dzisiejsza Europa. U podstaw mentalności narodów europejskich dotychczas leżała religia chrześcijańska z jej znanymi wszystkim dziesięcioma przykazaniami. Co jednak dzieje się dziś? W dzisiejszej Europie Kościół z coraz większą siłą usuwany jest ze wszystkich sfer życia społecznego. Kapłanów zaś różnych religii zmusza się do udzielania ślubów gejom. W krajach Europy Zachodniej małżeństwo nie jest już związkiem mężczyzny i kobiety, lecz mogą je zawrzeć także osoby tej samej płci. Albo weźmy drugi przykład, Bruksela przymusza państwa członkowskie UE do wprowadzenia tak zwanych praw dziecka. U ich podstaw leży zasada wyższości prawa dziecka nad prawem rodziny. W praktyce prowadzi to do tego, że za najmniejsze wykroczenie rodziców pozbawia się praw do wychowywania swojego dziecka, następnie zaś zabiera się je do domu dziecka lub oddaje na wychowanie innym rodzicom”. Z tego powodu I. Włach opowiada się, by Mołdowa była „partnerem UE, nie zaś częścią tego integracyjnego, w wielu aspektach obcego nam projektu”.

W wywiadzie udzielonym rosyjskiemu tytułowi „Независимая газета” przewodniczący mołdowskiej lewicowej Partii Odrodzenia (Partidul Renaștere-Возрождение, PR) Wadim Miszin stwierdził z kolei że „Referendum w Gagauzji jest niezgodne z prawem – mołdowskie prawo nie pozwala władzom autonomii na stawienie takich pytań”, zaraz później jednak dodając że referendum jest rodzajem sondażu opinii publicznej i władze Mołdowy mogłyby pozwolić mieszkańcom wyrazić swoje zdanie.

Według premiera Mołdowy, Iuriego Leancă planowane na 2 lutego referendum w autonomii gagauskiej nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi problemami obywateli i nie powinno do niego dojść. Mieszkańcy Taraklii, Czimiszlii, Komratu i innych miejscowości zmagają się, według niego, z nierozwiązanymi problemami społecznymi, gospodarczymi i infrastrukturalnymi, z którymi referendum konsultacyjne nie ma nic wspólnego, stając się jedynie źródłem napięcia na południu kraju. Zdaniem premiera należy w to miejsce „koniecznie skoncentrować się na rzeczywistych problemach obywateli”. Plan przeprowadzenia referendum, według niego, „nie mieści się w kompetencjach miejscowych władz i narusza prawo”.

Krytycznie o planowanym referendum w Gagauzji wypowiedział się również prezydent Rumunii Traian Băsescu. „Rumunia nie może pozostać politycznie obojętna, w przypadku gdy z Naddniestrza lub z Gagauzji zaczną się prowokacje, które niosą ze sobą ryzyko przerwania drogi integracji europejskiej Mołdowy” – zadeklarował prezydent. Według niego „Rumunia powinna zjednoczyć się z Republiką Mołdowy, żeby ta ostatnia mogła kontynuować podążanie po swojej europejskiej ścieżce rozwoju”. Za główną przeszkodę w zjednoczeniu dwóch państw T. Băsescu uznał Naddniestrze i Gagauzję. Źródłem tendencji odśrodkowych jest w nich, jego zdaniem, Moskwa. Powołał się przy tym na Ukrainę i Armenię jako na przykłady udanej rosyjskiej presji. Jego zdaniem, „Rumunia powinna zapewnić Mołdowie drogę do UE”.

(na podst. gagauzinfo.md; vfokuse.md)
Fot. Wikipedia
Czytany 3028 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04