geopolityka   F. William Engdahl

W ciągu ostatnich lat odwiedziłem Chiny ponad tuzin razy. Rozmawiałem z ludźmi znajdującymi się na wszystkich politycznych szczeblach i doszedłem do jednego wniosku: kiedy Pekin wprowadza istotną zmianę swojej polityki, to robi to ostrożnie i z rozwagą. Kiedy dochodzi do konsensusu, przeprowadza ją z efektem wartym docenienia na wszystkich poziomach. To właśnie sekret chińskiego trzydziestoletniego cudu gospodarczego. Obecnie Chiny podjęły właśnie kolejną taką decyzję polityczną. Zmieni ona nasz świat w ciągu najbliższej dekady.

Dział: Analizy
czwartek, 22 styczeń 2015 06:11

Tomasz Skowronek: Bóg, Fidel i Watykan

Tomasz Skowronek

Raul Castro i Barack Obama ogłosili wznowienie stosunków dyplomatycznych. Nie ulega wątpliwości, że w relacjach między Kubą a Stanami Zjednoczonymi rozpoczyna się nowa era. Kluczową rolę w zbliżeniu pomiędzy tymi dwoma narodami odegrała dyplomacja watykańska oraz i papież Franciszek. Dzięki temu znaczenie i popularność papieża-Argentyńczyka powinny jeszcze bardziej wzrosnąć, a Watykanowi pomóc zwiększyć swój prestiż na arenie międzynarodowej. Stolica Apostolska od wielu lat utrzymywała kontakty z castrowską władzą, pełniąc rolę pośrednika w doprowadzeniu do odprężenia na linii Hawana-Waszyngton.

Dział: Analizy

Thierry Meyssan

Jednoczesne ogłoszenie przez Baracka Obamę i Raula Castro ponownego nawiązania stosunków dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi i Kubą mocno zaskoczyło Europę. Jak zwykle, Waszyngton sekretnie negocjował ze swoim przeciwnikiem, narzucając jednocześnie Europie sankcje, które korzystnie i pospiesznie zdejmie jako pierwszy.

Dział: Komentarze

Tomasz Jankowski

Ataki terrorystyczne w stolicy Francji wywołały ogólnoświatową debatę poświęconą islamskiemu fanatyzmowi i zagrożeniom zeń wynikających. Niemal od razu wśród bardziej podejrzliwych zaczęto stawiać tezy o innej niż oficjalna motywacji sprawców. Przypomnijmy: mordercy chcieli zemsty za publikację karykatur Mahometa i ogólnie rzecz biorąc obrazoburstwo w stosunku do islamu.

Dział: Komentarze

  Tomasz Otłowski

Kampania militarna, podjęta ponad dwa miesiące temu przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) przez „koalicję chętnych” pod wodzą Stanów Zjednoczonych, nie jest walką z określoną organizacją terrorystyczną. To raczej regularny konflikt z przeciwnikiem, dysponującym sprawną armią, władającym znacznym terytorium i mającym poparcie przynajmniej części zamieszkującej ten obszar ludności.

Dział: Analizy

  Jakub Gajda

Od zakończenia II wojny światowej, aż do schyłku lat 70. ub. wieku, sojusz Iranu i Stanów Zjednoczonych był bardzo ważnym czynnikiem utrzymania stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Układ, który przez całe dekady stanowił jeden z najważniejszych fundamentów budowania wpływów Waszyngtonu w regionie, zakończył się wraz z rewolucją islamską w Iranie, która obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego.

Dział: Analizy
środa, 05 listopad 2014 01:00

Thierry Meyssan: Pat w Białym Domu

 

geopolityka  Thierry Meyssan

Począwszy od maja, Biały Dom nie przestaje odwlekać prezentacji swojej strategii bezpieczeństwa narodowego. W rzeczywistości, prezydent Barack Obama podkreśla, że pomimo że jego ekipa lepiej zawiaduje wydarzeniami niż poprzednia, to nie zdołała wciąż przedstawić spójnej światowej analizy i określić swojej doktryny. Tymczasem przewidywana utrata większości w obu izbach Kongresu powinna go zmusić do znalezienia nowych współpracowników.

Dział: Komentarze

  Tomasz Skowronek

We wrześniu minęła 16. rocznica uwiężenia w Stanach Zjednoczonych tzw. Kubańskiej Piątki (Gerardo Hernández, Ramón Labañino, Fernando Gonzalez, Antonio Guerrero i René González). Zostali aresztowani za rzekome szpiegostwo. Sprawa ta od lat budzi wiele kontrowersji. Międzynarodowa opinia publiczna oskarża rząd USA o to, że ten skazał Kubańczyków na podstawie fałszywych zarzutów.

Dział: Komentarze

world_conflict8t5dr Paul Craig Roberts

Jeśli Rosja i Chiny zdawałyby sobie sprawę z tego, że Waszyngton stanowi prawdziwe śmiertelne zagrożenie, obydwa rządy działałyby zgodnie z uświęconą tradycją zasadą – „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Rosja i Chiny zaopatrzyłyby ISIS w pociski ziemia-powietrze, które zestrzeliwałyby amerykańskie samoloty, a także w wywiad wojskowy, który doprowadziłby do porażki Amerykanów.

Dział: Komentarze

John-McCain06  Thierry Meyssan

Każdy zdążył już dostrzec niekonsekwencję co poniektórych osób, które jeszcze niedawno, gdy szło o Syrię, określały bojowników Państwa Islamskiego (ISIL) mianem „walczących o wolność”, a dziś burzą się przeciwko ich okrucieństwom w Iraku. Choć ich dyskurs jest niespójny wewnętrznie, to na płaszczyźnie strategii nie brakuje mu logiki: jeszcze wczoraj ci sami osobnicy musieli być przedstawieni jako sojusznicy, dziś już jako wrogowie, i nieważne, że w obu przypadkach komenderuje nimi Waszyngton. John McCain znany nam jest jako lider republikanów, przegrany w wyborach na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2008 r. Jak się za chwilę przekonamy, to zaledwie część jego prawdziwej biografii – część oficjalna, maskująca tajne działania, które prowadzi w imieniu swojego rządu.

Dział: Komentarze
Strona 3 z 14