Wydrukuj tę stronę
czwartek, 21 kwiecień 2011 12:08

Libia - poligon rewolucji XXI wieku

Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Libiamapa map  ECAG

Zainteresowanie ECAG wydarzeniami w Libii stanowi pierwszy przypadek rozszerzenia naszego pola studyjnego o terytorium położone poza eurazjatycką masą kontynentalną. Wyjazd studyjny naszej delegacji do Trypolisu potwierdził, że mamy w przypadku toczącego się tam konfliktu do czynienia z ogromnym obszarem badawczym, którego analiza ułatwić może prawidłową interpretację i prognozę współczesnych procesów geopolitycznych i zjawisk międzynarodowych.

Może również wpłynąć na dogłębne poznanie technologii politycznych stosowanych przez supermocarstwa i stanowiących rdzeń postmodernistycznego instrumentarium ekspansjonizmu i imperializmu.

Rezolucja nr 1973 Rady Bezpieczeństwa ONZ stanowiła przełom w funkcjonowaniu tej organizacji, a jednocześnie niezwykle istotny precedens prawa międzynarodowego. Po raz pierwszy ten oskarżany w ostatnich latach o niemoc i permanentny paraliż organ największej organizacji międzynarodowej wyraził zgodę na przeprowadzenie interwencji zbrojnej na terytorium kraju, w którym toczyły się wewnętrzne walki o władzę i rozgorzały niepokoje społeczne. Od tej pory już nic nie będzie takie samo. Logiczną potencjalną konsekwencją precedensu jest legitymizacja interwencji międzynarodowej w każdym kraju, w którym wybuchną zamieszki, bunty lub wojna domowa. Skruszony już dawno ład westfalski został ostatecznie pogrzebany poprzez instancję w sferze prawa międzynarodowego najwyższą – ONZ.

Masowa dezercja najwyższych urzędników państwowych (ministrów, wojskowych, dyplomatów) w obliczu rozszerzającego się buntu zbrojnego stanowi w przypadku Libii dowód, iż nawet wydawałoby się stosunkowo zinstytucjonalizowane reżimy przechodzą niezwykle szybko do stadium państwa upadłego. Okazuje się, że pod pancernymi gąsienicami wielkiego projektu geopolitycznego, jak domek z kart runąć mogą najbardziej nawet okrzepłe systemy władzy.

Amerykańska koncepcja Wielkiego Bliskiego Wschodu realizowana jest dziś metodami innymi i – dodajmy – znacznie skuteczniejszymi niż prowadzone dotychczas konwencjonalne operacje zbrojne w Iraku czy Afganistanie. Realizowana jest za pomocą państw europejskich, które odgrywają w tym przypadku rolę świadomych (Wielka Brytania) lub nieświadomych (Francja, Włochy) instrumentów imperium amerykańskiego.

Cały pas krajów arabskich ulega głębokim przeobrażeniom politycznym, za którymi jednak kryją się niezwykle istotne interesy ekonomiczne. Nowy geoekonomiczny układ sił w regionie wpłynąć może nie tylko na sytuację w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, ale także na pozycję mocarstw regionalnych: Rosji, Iranu a nawet Chin.

Powyższe interesy geopolityczne i geoekonomiczne znalazły interesujący wyraz na gruncie prawa międzynarodowego: trzy kraje (Francja, Wielka Brytania i Włochy) uznały rząd utworzony przez rebeliantów, cofając jednocześnie uznanie władz do tej pory postrzeganych de iure jako rząd libijski. Po przypadkach Osetii Południowej i Abchazji jest to kolejny interesujący proces poddający w wątpliwość dotychczasową praktykę międzynarodowego uznawania bądź nie uznawania państw.

Dlatego ECAG uruchamia płaszczyznę do debaty na temat Libii 2011, na której pojawiać będą się rozmaite interpretacje i analizy konfliktu. Chcielibyśmy także, aby nasi eksperci mieli możliwość bezpośredniego zapoznania się z sytuacją pogrążonego dziś w rebelii najzamożniejszego do niedawna kraju afrykańskiego.

Przeczytaj również reportaż z Trypolisu, który znajduje się TUTAJ.

Fot. Wikipedia

Czytany 30497 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04