Konrad Rękas

środa, 11 czerwiec 2014 06:05

Konrad Rękas: Dwa Miński

MInsk2014  Konrad Rękas

W czasach schyłkowego PRL rzadko, bo rzadko, ale jednak zdarzali się ideowi komuniści. Tacy, co to byli głęboko przekonani, ze gdyby nie matka-Partia, to nie wyszliby w karierze zawodowej poza pasanie kóz (co ciekawe, akurat w tej kwestii przeważnie mieli rację). Na tak zasłużony aktyw kadry PZPR zastawiały jednak cyniczną pułapkę, wysyłając w nagrodę za ideologiczne postępy do Związku Radzieckiego.

wybory_ukr_2014  Konrad Rękas

„Rząd” w Kijowie, pozostając władzą de facto, zmuszony był przejść procedurę legalizacyjną, wymaganą przede wszystkim przez zachodnich partnerów. Ze względu jednak na fakt, że nawet w normalniejszych warunkach rytuał ten traktowany był na Ukrainie raczej niedbale – tym razem nie starano się nawet specjalnie by zachować pozory, że chodzi o coś więcej, niż odwalenie koniecznego teatru.

piątek, 09 maj 2014 06:03

Konrad Rękas: Ukraina za czekoladę

poroshenko  Konrad Rękas

Wydaje się, że w dotychczasowych analizach pomijamy pewną ważną okoliczność, która mogła stanowić faktyczną genezę Euromajdanu i wymiany władzy w Kijowie. Kiedy jeszcze protesty proeuropejskiej opozycji wydawały się nieistotną formalnością, w listopadzie 2013 r. ministerstwo finansów Ukrainy poinformowało o wynikach kontroli przeprowadzonej w koncernie należącymj do ukraińskiego oligarchy Petra Poroszenki – ROSHEN w zakresie unikania płacenia podatku VAT. 

steinmeier-lawrow  Konrad Rękas

W opisie (a w efekcie także w analizie i ocenie) wydarzeń na Ukrainie oraz związanej z nimi polityki Rosji – strona polska popełnia dwa fundamentalne błędy. Oba wynikają z bezrefleksyjnego przenoszenia naszej optyki na relacje i sytuację innych podmiotów międzynarodowych. W Warszawie niesłusznie bowiem uznaje się, że Moskwa kieruje się takim samym jak Polska priorytetem utrzymywania ponad wszystko poprawnych i niekontrowersyjnych stosunków z Zachodem. 

putin_debata  Konrad Rękas

Dyplomacja to nie piekarnia. Zwolennicy rozwiązań szybkich, a spektakularnych winni więc skupić swą aktywność na bójkach w barach, nie zaś na komentowaniu i analizowaniu rzeczywistości geopolitycznej. Partię ukraińską Rosja rozgrywa na zimno, spokojnie i planowo, przy czym nie wynika to nawet z jakiegoś szczególnego geniuszu prezydenta Władimira Putina, co z immanentnych cech systemu politycznego Federacji, w tym złożoności krzyżujących się w jej obrębie interesów gospodarczych.

zboza  Konrad Rękas

Koszty wciągania Ukrainy w orbitę wpływów Unii Europejskiej rosną – przy czym znowu, poniesie je głównie polska gospodarka, w tym zwłaszcza rolnictwo. Tym razem jednak można już imiennie wskazać winnych. Są nimi eurodeputowani Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy wraz ze swą nadrzędną Europejską Partią Ludową poparli redukcję ceł na produkty z Ukrainy.

saszko_bilyj  Konrad Rękas

Świadectwem kryzysu świadomości politycznej na Ukrainie są mnożące się teorie spiskowe. Dotyczą one niemal każdego z ostatnich bulwersujących zdarzeń, w rodzaju kijowskiej strzelaniny między Prawym Sektorem a Samoobroną Majdanu, ale także kręcą się wokół oskarżeń o szykowanie zamachów bombowych, do wtóru opowieści o sobowtórze Wiktora Janukowycza i oczywiście guzie mózgu u Władimira Putina. W jednej z takich historii pojawia się i polski wątek.

sluza_Kobryn2  Konrad Rękas

Wymyślono go jeszcze w XVII wieku, zrealizowano w XVIII w. i przez blisko 200 lat łączył Wisłę i Bug z Prypecią i Dnieprem. Teraz Kanał Rzeczypospolitej, wraz z całym szlakiem E-40 – znów może zacząć spełniać swoje funkcje. O ile rzecz jasna uda się ratyfikować wszystkie niezbędne dokumenty i znajdzie się ok. 50 mld złotych na realizację, a przy okazji przełamie się typowe dla rządzących w Polsce przekonanie, że z Białorusią nie można, nie należy, a właściwie to wręcz nie wolno robić interesów. 

niedziela, 23 marzec 2014 11:05

Konrad Rękas: Sprawa polska na Wschodzie

protest_Litwa  Konrad Rękas

Miarą upadku polityki zagranicznej III RP nie są nawet westchnienia naszych rodaków ze Wschodu, powtarzających, że Warszawa o nich zapomniała. Jeszcze bardziej ponure wrażenie robią powtarzane często prośby: „Tylko wy tam w kraju nic lepiej o nas już nie mówcie! Bo nas tu wymordują...”

money56  Konrad Rękas

Dlaczego prezydent Władimir Putin przyłączył Krym do Rosji? Najprostsza odpowiedź brzmi: bo mógł. Już występując w kryzysie syryjskim i krzyżując amerykańskie plany inwazyjne – Kreml zademonstrował swą geopolityczną samodzielność i usytuował się już nie obok, ale jawnie poza i przeciw systemowi światowej dominacji Waszyngtonu. Sprawa krymska okazała się konieczna, by ta symboliczna deklaracja została uzupełniona czymś w rodzaju „uroczystego wypowiedzenia zimnej wojny” przez Zachód. Oczywiście jednak nie wiadomo, czy tym razem Moskwie starczy sił i determinacji, by rozgrywkę tę prowadzić dalej z równą dynamiką.

Strona 6 z 13