Rafał Ciastoń

Przyjęta przez USA strategia walki z Państwem Islamskim (IS) zakłada, że amerykańskie działania militarne ograniczą się jedynie do ataków z powietrza, a na terytorium irackim (tym bardziej oczywiście syryjskim) nie pojawi się żaden amerykański żołnierz („no boots on the ground!”, jak zapowiedział prezydent Barack Obama). Należy jednak pamiętać, iż w żadnym dotychczasowym konflikcie działania wyłącznie powietrzne nie przyniosły rozstrzygnięcia, wcześniej czy później zachodzi potrzeba wprowadzenia do walk sił lądowych. W wojnie przeciwko IS na terytorium Iraku rolę tę mają pełnić irackie siły rządowe oraz oddziały kurdyjskie – Peszmergowie.

Dział: Analizy

Tomasz Jankowski

Ataki terrorystyczne w stolicy Francji wywołały ogólnoświatową debatę poświęconą islamskiemu fanatyzmowi i zagrożeniom zeń wynikających. Niemal od razu wśród bardziej podejrzliwych zaczęto stawiać tezy o innej niż oficjalna motywacji sprawców. Przypomnijmy: mordercy chcieli zemsty za publikację karykatur Mahometa i ogólnie rzecz biorąc obrazoburstwo w stosunku do islamu.

Dział: Komentarze

 geopolityka  Kamil A. Szubart

Państwo Islamskie (IS) w bardzo szybkim tempie zdobywa nowych zwolenników w krajach Europy Zachodniej. Obiektem indoktrynacji są przede wszystkim młodzi ludzie, do których w pierwszej kolejności kierowany jest propaganda IS z wykorzystaniem mediów społecznościowych. Wśród państw europejskich najbardziej zagrożonych wzrostem aktywności rodzimych ekstremistów islamskich znajduje się Austria, której 140–200 obywateli walczyło, walczy lub jest w drodze na Bliski Wschód w celu dołączenia do IS. Szybka islamizacja austriackiego społeczeństwa (według prognoz w 2030 r. przynależność do islamu będzie deklarować 850 tys. Austriaków tj. ok. 9,5–10 proc. populacji [1]), tworzy podatny grunt dla wszelkiej formy ekstremizmu.

Dział: Analizy

dr George Frieman

Rozmowy ws. irańskiego programu jądrowego nie doprowadziły do porozumienia, ale bez trudności przedłużono termin ich zakończenia. To, co rok temu doprowadziłoby do znaczącego kryzysu, pełnego zagrożeń i napięć, obecnie udało się opanować bez niepotrzebnych emocji i komplikacji. Ta nowa reakcja na kolejną porażkę w osiągnięciu porozumienia oznacza zmianę w relacjach między Iranem a USA, zmianę, której nie da się zrozumieć bez wzięcia pod uwagę zwrotów geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, zmniejszających istotność kwestii jądrowej. geopolityka

Dział: Analizy

Kamil Adam Szubart

W związku z postępującą ekspansją radykalnych islamistów z Państwa Islamskiego (IS) w ramach ich samozwańczego kalifatu na obszarze Syrii i Iraku, możemy zaobserwować wzrost aktywności zwolenników, jak również przeciwników skrajnych odłamów islamu sunnickiego na terytorium RFN. Permanentna ofensywa lądowa IS znajduje szerokie poparcie wśród niemieckich salafitów, natomiast opieszałość i brak zdecydowanego uderzenia militarnego ze strony „koalicji chętnych” pod przywództwem USA budzi irytację społeczności tradycyjnie niechętnych przedstawicielom radykalnej wersji islamu, m.in. Kurdom oraz środowiskom powiązanym ze skrajną prawicą.

Dział: Komentarze

Tomasz Otłowski

Państwo Islamskie (IS) w niczym nie przypomina znanych nam dotychczas ugrupowań radykalnego islamu sunnickiego. Jego samozwańczy Kalifat, utworzony latem 2014 roku na części terytoriów Syrii i Iraku, to całkowicie nowa jakość w historii ruchu dżihadu, także jeśli chodzi o jego militarne aspekty działania. Warto więc poddać analizie i ocenie, co wiadomo obecnie o wojskowej machinerii Kalifatu oraz z czym (i z kim) tak naprawdę walczymy.

Dział: Analizy

Bill Van Auken

Pentagon „z całą pewnością rozważa” wysłanie amerykańskich wojsk lądowych do Iraku. Wynika to z braku innych możliwości odzyskania Mosulu – drugiego co do wielkości miasta w kraju z rąk Islamskiego Państwa Iraku i Syrii (ISIS). Chodzi również o kontrolę nad największą sunnicką prowincją Iraku, prowincją Anbar i o kontrolę granicy z Syrią, powiedział występując przed Kongresem generał armii Martin Dempsey.

Dział: Komentarze

  Tomasz Otłowski

Kampania militarna, podjęta ponad dwa miesiące temu przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) przez „koalicję chętnych” pod wodzą Stanów Zjednoczonych, nie jest walką z określoną organizacją terrorystyczną. To raczej regularny konflikt z przeciwnikiem, dysponującym sprawną armią, władającym znacznym terytorium i mającym poparcie przynajmniej części zamieszkującej ten obszar ludności.

Dział: Analizy

  Rafał Ciastoń

Trwająca od kilkunastu miesięcy ofensywa sunnickich fundamentalistów spod znaku Państwa Islamskiego (IS, wcześniej znanego m.in. jako Islamskie Państwo Iraku i Lewantu – ISIL), doprowadziła latem b.r. do powstania na terenach formalnie podporządkowanych rządom w Bagdadzie i Damaszku nowego, quasi-państwowego podmiotu – Kalifatu. Niezwykła brutalność bojowników Abu Bakra al-Bagdadiego – kalifa Ibrahima, w połączeniu z całkowitym brakiem skuteczności armii irackiej i realnym zagrożeniem upadku stolicy Iraku, zmusiły Stany Zjednoczone, a wraz z nimi część państw Zachodu oraz kilku regionalnych sojuszników arabskich, do podjęcia działań przeciwko zbrodniczemu tworowi.

Dział: Analizy

  Jakub Gajda

Od zakończenia II wojny światowej, aż do schyłku lat 70. ub. wieku, sojusz Iranu i Stanów Zjednoczonych był bardzo ważnym czynnikiem utrzymania stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Układ, który przez całe dekady stanowił jeden z najważniejszych fundamentów budowania wpływów Waszyngtonu w regionie, zakończył się wraz z rewolucją islamską w Iranie, która obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego.

Dział: Analizy
Strona 4 z 5