wtorek, 26 czerwiec 2012 08:50

Pyotr Iskenderov: Geopolityczne uwarunkowania Gazociągu Południowego

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

rury_05  Pyotr Iskenderov

Geograficznie, Gazociąg Południowy posiada większą infrastrukturę, a jego zaprojektowanie zajęło pięć lat, mimo powtarzających się powikłań geopolitycznych. Początki tego projektu sięgają czerwca 2007 roku, kiedy to prezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew i szef włoskiego koncernu ENI Paolo Scaroni podpisali w Rzymie list intencyjny.

Podczas ostatniego szczytu Rosja-Unia Europejska prezydent Rosji Władimir Putin potwierdził, że budowa Gazociągu Południowego ma rozpocząć się pod koniec 2013 r. Przewiduje on, że na uruchomienie infrastruktury potrzeba 1,5–2 lata [1]. Rosyjski prezydent wspomniał też, że projekt ten został reaktywowany w zeszłym roku, kiedy to Turcja zgodziła się na poprowadzenie podwodnego odcinka gazociągu przez jej części Morza Czarnego [2]. Przewidywane obecnie docelowe zdolności przesyłowe gazociągu wynoszą 63 mld m3 rocznie, a koszty szacowane są na 15, 5 mld euro.

Projekty Gazociągu Południowego wraz z bliźniaczym Gazociągiem Północnym, są kluczowe dla realizacji strategii Rosji w postaci utrzymania całkowicie bezpiecznych dostaw energii do Europy, zapewniając odizolowanie się rosyjskiego eksportu gazu od zagrożeń generowanych przez niestabilne politycznie kraje tranzytowe. Na przestrzeni ostatnich lat, zaniedbanie zobowiązań tranzytowych czy nieupoważnione wstrzymanie przesyłu gazu przez Ukrainę i Białoruś sporadycznie pozostawiały Europę z niskimi rezerwami gazu – problemem, który nie będzie mieć miejsca, gdy oba rurociągi zostaną uruchomione. Przewiduje się, że Gazociągi Północny i Południowy stworzą zintegrowaną sieć dostaw energii, co uczyni Europę odporną na konsekwencje nieprzewidywalności Mińska i Kijowa.

Geograficznie, Gazociąg Południowy posiada większą infrastrukturę, a jego zaprojektowanie zajęło pięć lat, mimo powtarzających się powikłań geopolitycznych. Początki tego projektu sięgają czerwca 2007 roku, kiedy to prezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew i szef włoskiego koncernu ENI Paolo Scaroni podpisali w Rzymie list intencyjny [3]. Porozumienie, do którego dołączyła Bułgaria ratyfikowano w lipcu 2008 roku. Porozumienie z Serbią, kolejnym ważnym partnerem Gazociągu osiągnięto wcześniej w 2006 roku, kiedy to Gazprom i monopolista gazowy Srbijagas podpisali umowę na wykonanie studium wykonalności dla budowy odcinka rurociągu przebiegającego przez Serbię do bułgarskiej granicy. Kolejnym krokiem był ogromny pakiet porozumień o współpracy międzyrządowej w sferze energetycznej, zawarty w styczniu 2008 przez Moskwę i Belgrad odnośnie budowy odnogi Gazociągu Południowego w Serbii będącej częścią programu. Rurociąg rozpoczynający się w Bułgarii miał przemierzać Serbię i Węgry i połączyć się z hubem gazowym w austriackim Baumgarten. W rzeczywistości, Rosja opracowała plan B, jeśli oryginalna koncepcja nie zmaterializuje się z powodu zawirowań politycznych w krajach tranzytowych; gaz z Rosji może być transportowany do Arnolstein w Austrii przez Chorwację i Słowenię. Także węgierski koncern MOL zaproponował Gazpromowi alternatywną trasę w przypadku gdy Austria wycofa się z projektu – wówczas centrum dystrybucji gazu zlokalizowane w węgierskim Varosfeld może służyć jako miejsce docelowe rurociągu [4].

Dalszy rozwój wypadków pokazał, że przytoczone tu alternatywne opcje są sensowne. Od samego początku Gazociąg Południowy stał się celem intensywnych geopolitycznych gier kierowanych z Brukseli, której obawy o bezpieczeństwo energetyczne są zdominowane przez rzekomo nadmierne poleganie na Rosji. Aby zmniejszyć zależność od Moskwy, Komisja Europejska w 2003 przeznaczyła środki na studium wykonalności gazociągu Nabucco. Cały szczyt UE w Budapeszcie w 2009 roku był poświęcony tylko temu projektowi, aby przyjąć deklarację potwierdzającą wykonalność i innowacyjny charakter Nabucco, który miał bezpośrednio łączyć dostawców energii z Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu z jednej strony z nabywcami z UE, Turcji i Gruzji [5].

W stosunkowo krótkim czasie powyższe twierdzenia okazały się być sprzeczne z rzeczywistością, gdyż projektowi Nabucco rozpaczliwie brakowało rentowności. Potwierdziła się też teza, dotycząca potencjału, wskazana przez The New York Times, że baza surowcowa dla projektu istnieje tylko w Azerbejdżanie i uwzględnia ona ok. 12% wyznaczonej przepustowości gazociągu. Nawet bez udziału Gazociągu Południowego, dostawy rosyjskiego gazu ziemnego już pokrywają ponad jedną trzecią zapotrzebowania na energię w Europie [6]. Aby jeszcze bardziej pogrążyć plan Nabucco, w Moskwie i Baku trwają obecnie dyskusje nad sprzedażą gazu azerbejdżańskiego do Rosji. Próbując ratować tonący plan energetyczny, Bruksela poszła dalej i rozpoczęła przegląd rynków irackich i irańskich, choć powiązane z nimi ryzyko polityczne jest wyraźnie nie do przyjęcia.

UE maksymalnie wykorzystuje polityczne wpływy by przejąć od Rosji inicjatywę. Bruksela przekonała Austrię do jej rezygnacji w Gazociągu Południowym, powołując się na niepokojący stan stosunków energetycznych między UE a Moskwą i rzekome zagrożenia wynikające z dopuszczenia Gazpromu do strategicznego Baumgarten. Rosja natychmiast opracowała nowy plan, z hubem gazowym we włoskim Treviso. Prezes Gazpromu A. Miller i słoweński premier Janez Jansa natychmiast podpisali odpowiednią umowę tranzytową. Podobnie, gdy Węgry problematycznie odkładały w nieskończoność opracowanie studium wykonalności dla odcinka rurociągu przebiegającego przez ich kraj, Chorwacja szybko zainteresowała się udziałem w projekcie. Źródła informacji Gazpromu wskazują, że negocjacje z Zagrzebiem co do przebiegu trasy robią postępy i nie ma wątpliwości co do zainteresowania Słowenii tranzytem [7]. Jednak nie oznacza to jeszcze wykluczenia Węgier – wg A. Millera, przynajmniej obecnie żadne terminy w kontaktach z Węgrami nie są zagrożone, a trudności są wyolbrzymiane [8]. Co do Bułgarii, w 2011 rząd pod przewodnictwem Bojko Borysowa wyraził pewne zastrzeżenia co do projektu, ale w czerwcu br. bułgarska wiceminister ds. gospodarki, energetyki i turystyki Evgenia Haritonov ponownie opowiedziała się za złożonymi wcześniej zobowiązaniami [9]. Zmiana stanowiska może być spowodowana ostrzeżeniami pochodzącymi z Gazpromu, że rolę Bułgarii w projekcie może pełnić Rumunia, jako że oba kraje są znane z ciągłej rywalizacji regionalnej. Ogólnie rzecz biorąc, aktualna wersja trasy Gazociągu Południowego biegnie z portu morskiego w bułgarskiej Warnie do Włoch przez Serbię i Węgry bądź Chorwację.

W międzyczasie, unijni eksperci ogłosili, że kosztorys Nabucco począwszy od rozsądnych 8 mld euro ostatecznie przekracza 14 mld euro. Na podstawie raportów, media zaczęły podejrzewać, że Bruksela ma zamiar wycofać się z projektu, ale do tej pory czuje się zakłopotana, by wyjawić prawdę. Rzecznik Komisji Europejskiej Marlene Holzner poinformowała, że konsorcjum projektowe: koncern BP, azerbejdżański SOCAR i norweski Statoil wraz z austriackim OMV, węgierskim FGSZ, bułgarskim Bulgargazem, rumuńskim Transgazem, turecką firmą Botas i niemieckim RWE - ujawni decyzję do końca czerwca. Warto zauważyć, że węgierski MOL, który jest właścicielem firmy tranzytowej FGSZ już wysłał wiadomość, że chętnie zarzuci węgierski udział w projekcie, biorąc pod uwagę, że dostępność niezbędnych dostaw i inwestycji ciągle pozostaje hipotetyczna.

Wydaje się pewne, że Nabucco w dzisiejszym kształcie nie ma szans na realizację. Nawet BP, mający duży udział w partnerstwie, pozostaje sceptyczny co do jego przyszłości: członek kierownictwa BP, Jean Cohen powiedział, że konsorcjum opierające się na złożu gazowym Shah Deniz w Azerbejdżanie nie wierzy w Nabucco jako istotnego korytarza transportowego. Biorąc pod uwagę powyższe oświadczenie, można wyciągnąć radykalny wniosek, że ilość środków do utrzymania projektu Nabucco dokładnie równa się zero.

Bez wątpienia bitwa energetyczna trwa nadal, jako że USA wyraźnie zamierzają do niej wkroczyć. Już w 1945 r., Departament Stanu USA określił zasoby energetyczne jako najwyższe trofea w historii świata, a walka o nie na całym świecie zajmuje wysokie miejsce w programie rządowym Waszyngtonu. Po raz pierwszy po zakończeniu zimnej wojny, Departament Stanu USA ds. uzasadnienia budżetu Kongresu na rok podatkowy 2012 wezwał do ograniczenia rosnącego rosyjskiego wpływu na rynku energetycznym, w tym do zapobiegnięcia sojuszowi energetycznemu między Rosją a Europą. Dokument wymienia wśród priorytetów USA budowę rurociągów omijających Rosję i podłączenie regionu Morza Kaspijskiego i Azji Środkowej do Europy Zachodniej, finansowo oraz w inny sposób utrudniając realizację projektów Moskwy mających na celu tranzyt energii przez Bałkany [12]. Należy pamiętać, że Waszyngton dąży do realizacji interesów energetycznych w skali globalnej obejmującą kampanie militarne w Iraku i Libii.

Równolegle, zaniepokojeni architekci Nowego Porządku Świata w Brukseli i Waszyngtonie prawdopodobnie zareagują na bieżące wydarzenia w konkurencji między Gazociągiem Południowym i Nabucco starając się coraz bardziej dotrzeć do Azerbejdżanu. Zbigniew Brzeziński podkreślił znaczenie tego kraju – jego imponujące bogactwo energii oraz terytorium strategiczne w zakresie dostępu potężnych i mających apetyt na energię gospodarek do zasobów Azji Środkowej [13]. Wzmożona aktywność Zachodu wobec Azerbejdżanu może mieć znaczny wpływ na porozumienie ws. Górskiego Karabachu, odbić się na przesunięciach w interakcji UE z Turcją i może wzbudzać oddźwięk geopolityczny w regionie o strategicznym znaczeniu dla Rosji.

tłumaczenie: Justyna Gąska
Tekst pochodzi ze strony Strategic Culture Foundation.

_____________________________________________

Przypisy:
[1] RIAN 04/06/12 11:05 04.06.2012 11:06
[2] http://www.kremlin.ru/transcripts/15538
[3] http://www.energypublisher.com/article.asp?id=10031
[4] http://www.hatc.hu/enter.php?aid=45691
[5] http://www.kormanyszovivo.hu/media/retreive_file/14828?lang=hu
[6] The New York Times, 11.06.2008.
[7] Moskovskie Novosti, 04.06.2012
[8] Interfax 1211 050612 MSK 05.06.2012 12:11
[9] Itar-Tass 051352 ИЮН 12 05.06.2012 13:57
[10] RIAN 31/05/12 20:14 31.05.2012 20:45
[11] N. Chomsky,Hegemony or Survival
[12] http://www.state.gov/documents/organization/156215.pdf
[13] Z. Brzezinski, The Grand Chessboard


Czytany 5848 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04