poniedziałek, 09 sierpień 2010 09:52

Mateusz Piskorski: Co wyrosło na gruzach Cchinwali?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

alt Mateusz Piskorski

Po dwóch latach od wydarzeń z 8 sierpnia 2008 roku w dalszym ciągu obserwować możemy ich konsekwencje na arenie międzynarodowej. Geopolityczny ład nie ulega rewolucyjnym zmianom z dnia na dzień, a najczęściej wszelkie jego transformacje mają ewolucyjny charakter.

Pewne wydarzenia stanowić mogą rodzaj katalizatora dla procesów, które zapewne i tak nastąpiłyby – tyle, że nieco później – bowiem zgodne są z tendencjami globalnymi i wpisują się w długofalowe trendy przemian współczesnego porządku międzynarodowego. Jedne bieguny ulegają „rozmagnetyzowaniu”, tracąc swój dotychczasowy potencjał, inne rosną w siłę, zdobywając rangę kluczowych graczy, niejednokrotnie początkowo w skali regionalnej, by już wkrótce sięgnąć ligi globalnej. Interpretacja tzw. wojny pięciodniowej poprzez pryzmat powyższych założeń nie wydaje się wszakże przynosić jednoznacznych wniosków. Być może z próbami rzeczowej oceny sierpnia 2008 roku na Kaukazie przyjdzie się nam skutecznie zmierzyć dopiero po upływie pewnego czasu, pozwalającego na oszacowanie długofalowych skutków konfliktu. Już dziś można wszakże zaryzykować kilka tez.

1. Wojna pięciodniowa uczyniła z Federacji Rosyjskiej jednego z globalnych graczy na geopolitycznej szachownicy. To teza lansowana bardzo często przez badaczy i ekspertów rosyjskich. Polega ona przede wszystkim na słusznej i oczywistej konstatacji, że w sierpniu 2008 roku Moskwa podjęła pierwszą bezpośrednią zewnętrzną interwencję zbrojną, łamiąc tym samym monopol na przeprowadzanie operacji „humanitarnych”, sprawowany po zakończeniu zimnej wojny przez Waszyngton. Twierdzenie to skłania szereg moskiewskich obserwatorów do uznania, iż 8 sierpnia 2008 roku rozpoczęła się symbolicznie epoka wielobiegunowa w sferze stosunków międzynarodowych.

2. Wojna pokazała słabość Federacji Rosyjskiej w sferze umiejętności budowania i utrzymania imperialnej sfery wpływów. Teza ta bynajmniej nie stanowi całkowitego zaprzeczenia tezy pierwszej. Operacja militarna pokazała słabość sił zbrojnych współczesnej Rosji. Odbudowa obszaru powojennego dowiodła nieudolności skorumpowanych struktur państwowych tego kraju, a zatem braku zdolności skutecznego wsparcia procesu budowy instytucji i standardów na obszarach podlegających pośredniej kontroli. Wreszcie, brak woli do podjęcia decyzji o aneksji obszaru Osetii Południowej lub innego rozwiązania problemu przyszłego statusu państwa w pełni uzależnionego, uwidocznił braki koncepcyjne wśród rosyjskich elit politycznych i eksperckich.

3. Wojna, a właściwie uznanie przez Moskwę niepodległości Republiki Południowej Osetii 26 sierpnia 2008 roku, będące jej następstwem, doprowadziły do uwypuklenia istniejącego wcześniej w mniejszej skali (np. uznanie Północnego Cypru przez Turcję) problemu, nie tylko przecież teoretycznego, definicji państw nieuznawanych i/lub częściowo nieuznawanych/uznanych. Doktryna prawa międzynarodowego wymaga znaczących uzupełnień w tym zakresie.

4. Wykrystalizowany został nowy ład geopolityczny na obszarze Kaukazu, polegający na dominacji w regionie wielkiej czwórki, funkcjonującej w zmiennych sojuszach i konstelacjach. W jej ramach wyróżnić możemy „dużą dwójkę” – Stany Zjednoczone (aktywa osłabione w wyniku spadku potencjału Tbilisi i braku jednoznaczności ze strony Baku) oraz Federację Rosyjską (aktywa wzmocnione w wyniku tych samych procesów); ale także „małą dwójkę” – Iran i Turcję, których aktywa wzrosły poprzez konieczność uwzględniania ich opinii w okresie konfliktu przez Waszyngton i Moskwę.

5. Doszło do kolejnego osłabienia ładu multilateralnego uosabianego przez ONZ, OBWE i inne organizacje międzynarodowe, niezdolne w tym przypadku do jakiegokolwiek zrealizowania zadań mediacyjnych i rozjemczych, a zatem nieskuteczne.

6. Zniweczone zostały ostatecznie plany poszerzenia NATO i UE nie tylko o Gruzję, ale także – w przyszłości – ewentualnie inne państwa regionu; Kaukaz uznać należy za jeden z obszarów potencjalnych konfliktów zbrojnych, trudnych do rozwiązania i zagrażających spójności istniejących organizacji zbiorowych i realizacji zapisów układów sojuszniczych.

Cały szereg pytań i problemów stoi również przed Osetią Południową – krajem, który zmuszony będzie w najbliższym czasie do określenia formatu swego funkcjonowania. Odpowiedź na te dylematy sformułuje jednak nie tyle Cchinwal, co odpowiadająca za przyszłość nowego organizmu państwowego Moskwa. Najbliższym wyzwaniem będą kwestie sprawności systemu politycznego, dla których najlepszym testem są procedury alternacji władzy; w 2011 roku odbędą się w Republice Południowej Osetii wybory prezydenckie.

Odrębne zagadnienie stanowi wpływ 8.8.2008 na pozycję Polski. Wypada tu przede wszystkim podkreślić, że osłabienie Gruzji i oddźwięk polskich misji prezydenckich na Kaukazie w tym okresie, skłonić mogą do powtórzenia tezy o bankructwie koncepcji jagiellońskiej polskiej polityki zagranicznej.

Czytany 8683 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04