piątek, 12 czerwiec 2015 07:22

Mahdi Darius Nazemroaya: Geopolityka skandalu w FIFA

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Mahdi Darius Nazemroaya

Nie ma żadnych wątpliwości, że Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) jest bardzo skorumpowana. Łapówki i układy zawierane za kulisami są praktykowane od dziesięcioleci. Federacja odpowiada za najczęściej oglądany oraz najbardziej popularny sport na świecie i stanowi część lukratywnego biznesu wyróżniającego się pokaźnymi zasobami miękkiej siły oraz ogromnym prestiżem.

Skandal i zatrzymania, które miały miejsce w 2015 roku, nie mają jednak nic wspólnego z korupcją. Wszystko natomiast sprowadza się do geopolityki. Witamy na piłkarskim froncie! FIFA stała się kolejnym obszarem wielowymiarowej wojny prowadzonej przez USA oraz ich sojuszników przeciwko krajom takim jak Rosja. Wojna energetyczna oraz walutowa zostają poszerzone o wojnę prowadzoną w kuluarach FIFA. Joseph Blatter, znany również jako Sepp, jest jedną z ofiar tej wojny.

Już w 2005 roku J. Blatter ukrócił próby wmieszania go w „geopolityczne rozgrywki szachowe” Waszyngtonu. Pod jego kierownictwem FIFA nie ugięła się pod żądaniami Departamentu Stanu USA, by zablokować udział reprezentacji Iranu w mistrzostwach świata w 2006 r. a także, by nie dopuścić do wstąpienia Palestyny do organizacji. Mimo wszystko, geopolityczne wykroczenia FIFA mogły osiągnąć już punkt krytyczny.

Rozpatrzenie wysuniętego przez Palestynę wniosku o zawieszenie Izraela z powodu izraelskiego sabotażu i ataków wobec palestyńskiej reprezentacji, umieszczone jako 15 punkt w porządku obrad 65. Kongresu FIFA, mogłoby stanowić jedno z takich wykroczeń. Jednak na wiele dni przed kongresem J. Blatter spotkał się zarówno z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, jak i palestyńskim przywódcą Mahmudem Abbasem, by zawrzeć swego rodzaju ugodę. To właśnie ona mogła być powodem, dla którego palestyńska federacja cofnęła wniosek o zawieszenie Irańskiego Związku Piłki nożnej w FIFA.

USA oraz Wielka Brytania nie tylko są niezadowolone z tego, że to nie im przyznano status gospodarza mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018 i w 2022 r., ale też usiłują nastawić FIFA przeciwko Rosji. Tym, co skłoniło Waszyngton do wszczęcia kampanii ukierunkowanej na usunięcie J Blattera poprzez zorganizowanie wewnętrznego zamachu przeciwko niemu, mógł być fakt, że FIFA sprzeciwiła się zarówno nałożeniu sankcji na Rosję, jak i postępowaniu zgodnie z antyrosyjskim programem USA i UE.

Atak Waszyngtonu na FIFA

29 maja 2015 r., podczas 65. Kongresu FIFA, J. Blatter został ponownie wybrany przez większość delegatów, by kierować FIFA przez piątą kadencję. Kilka dni później, 2 czerwca, wykonał nieoczekiwany ruch, zapowiadając, że ustępuje ze stanowiska przewodniczącego międzynarodowej federacji. Jego krok był zaskakujący, ponieważ aż do majowej reelekcji udawało mu się przezwyciężyć presję ze strony USA oraz ich sojuszników i próby zmuszenia go do rezygnacji z przewodnictwa Federacji. Podczas konferencji prasowej w siedzibie FIFA w Zurychu powiadomił, że podjął taką decyzję, ponieważ nie wszyscy popierają jego reelekcję na przewodniczącego.

133 z 209 przedstawicieli federacji obecnych na 65. Kongresie FIFA zagłosowało na J. Blattera w pierwszej turze głosowania, która miała miejsce w Hallenstadion w Zurychu. Stanowi to 63,6%, czyli ok. 64%, zgromadzonych na kongresie. W związku z tym, że wynik wyniósł mniej niż 2/3 (66%) głosów członków FIFA, które potrzebne było do zapewnienia sobie wygranej w pierwszej turze, miała rozpocząć się druga tura głosowania.
Wiceprzewodniczący FIFA, reprezentujący Azję, książę Ali bin Al-Hussein bin Al-Talal bin Abdullah, który osiągnął drugi wynik, nie miał najmniejszych szans na wygraną i wycofał się z wyborów przed rozpoczęciem drugiej tury. Książę Ali zdobył jedynie 37 głosów w pierwszej turze. To oznacza, że 34,9% (w przybliżeniu 35%) delegatów FIFA poparło jego kandydaturę na nowego przewodniczącego.

Mimo, że J. Blatter uzyskał w wyborach poparcie większości związków piłki nożnej należących do FIFA, był zmuszony podać się do dymisji. Po jego reelekcji na 65. Kongresie FIFA, wszystkie doniesienia publikowane przez „The New York Times”, ABC News oraz Reutersa mówiły o tym, że J. Blatter jest objęty śledztwem, prowadzonym przez amerykańskie władze. „Blatter próbował się zdystansować od kontrowersji, ale kilku pragnących zachować anonimowość przedstawicieli rządu USA” przyznało, że chcieli wszcząć dochodzenie przeciwko niemu, wykorzystując kontakty z jego współpracownikami z FIFA, których wcześniej zatrzymano [1].

Zanim wszczęto śledztwo w sprawie J. Blattera, 27 maja 2015 amerykańska oraz szwajcarska policja zatrzymały siedmiu działaczy FIFA w hotelu Baur au Lac w Zurychu, gdzie przygotowywali się oni do wyborów. Zostali zatrzymani ze względu na „podejrzenia" o korupcję i poddani ekstradycji do USA.

Stany Zjednoczone przyspieszyły śledztwo, mimo że Szwajcaria prowadzi odrębne dochodzenie w sprawie przyznania organizacji mistrzostw świata 2018 i 2022 Rosji oraz Katarowi. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. FIFA nie chciała zmienić swojej decyzji, by działać zgodnie ze stworzonym przez Waszyngton geopolitycznym scenariuszem przeciwko Rosji.

Obława oraz zatrzymania miały miejsce 24 godziny przez rozpoczęciem wyborów. Były one celowo zaplanowane tak, by zapobiec reelekcji J. Blattera. On sam skomentował to słowami: „Nikt mi nie wmówi, że amerykański atak na dwa dni przed wyborami, to zwykły zbieg okoliczności. Coś tu śmierdzi”.

Upolitycznienie FIFA: światowe podziały

Geopolityczna rywalizacja daje o sobie znać także wewnątrz Federacji. O ile Salwador i Honduras walczyły ze sobą w wojnie, która rozpętała się z powodu piłkarskich rozgrywek w 1969 roku, skandal rozgrywający się aktualnie w kuluarach FIFA nadaje „futbolowej wojnie" nowe znaczenie.

Głosowanie w Hallenstadion było tajne, jednak powszechnie wiadomo, jak głosowali delegaci FIFA oraz regionalne konfederacje. Oprócz Australii, wszystkich 47 członków Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC) miało zagłosować na J. Blattera. Odkąd wybuchł skandal, AFC głośno wyrażała swoje poparcie dla niego. 54 członków Piłkarskiej Federacji Afryki (CAF), która stanowi największą z konfederacji FIFA, także oddało głos na J. Blattera, podobnie jak AFC, publicznie go popierając.

Z drugiej strony, UEFA oraz Stany Zjednoczone nie były przyjaźnie nastawione wobec J. Blattera. Politycy Unii Europejskiej, w tym brytyjski premier David Cameron, domagali się, by ustąpił on ze stanowiska przewodniczącego FIFA. UEFA zagroziła nawet, że zerwie współpracę z FIFA, jeśli zostanie on wybrany na kolejną kadencję. Również Angielska Federacja Piłki Nożnej (The Football Association) nawoływała do bojkotu mistrzostw świata. Kiedy nagonka na J. Blattera osiągnęła apogeum, stwierdził on, że UEFA niepotrzebnie angażuje się w kampanię demonizacji.
Niemniej jednak stanowisko UEFA w tej kwestii nie jest jednolite. Jak donosi The Economist: "UEFA jest podzielona: 1/4 członków zagłosowała na J. Blattera, sprzeciwiając się apelom szefa UEFA, Michela Platiniego, by wyeliminować siedemdziesięcioletniego Szwajcara. Wśród krajów, które opowiedziały się za urzędującym przewodniczącym były Rosja, Hiszpania oraz, co było największym zaskoczeniem, Francja, kraj Platiniego. W związku z tym jest jednak mało prawdopodobne, by działania UEFA wykroczyły poza wycofanie się ze współpracy z komitetami FIFA" [2].

Federacja Rosyjska świadoma tego, co dzieje się za kulisami, stanowczo wyraziła swoje poparcie dla Josepha Blattera, zarówno jako członek FIFA, jak i na szczeblu politycznym, poprzez działania Kremla. Nawet Władimir Putin wystąpił w jego obronie. Oprócz Francji, Hiszpanii oraz Rosji, osiemnaście innych federacji należących do UEFA, w tym Armenia, Białoruś, Finlandia oraz Kazachstan także miały poprzeć J. Blattera podczas głosowania w Zurychu [3].

Wśród członków Konfederacji piłki nożnej Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF), USA oraz Kanada zajęły stanowisko odosobnione. Należące do CONCACAF kraje Ameryki Środkowej oraz Karaiby opowiedziały się za J. Blatterem.

Z czym walczą USA i UE – z korupcją czy demokratyzacją FIFA?

Czerpiąc z orwellowskiego języka, amerykańska oraz brytyjska prasa próbowały przedstawić inicjatywy J. Blattera na rzecz podniesienia jakości futbolu w Afryce oraz Azji poprzez inwestycje i projekty rozwojowe, jako rodzaj „przekupstwa". Niemniej nawet krytycy przyznają, że równy podział zysków pochodzących z turniejów między 209 członków FIFA „umożliwił prawdziwą futbolową rewolucję w krajach rozwijających się" [4].

Mauretania może być doskonałym przykładem na to, w jaki sposób równy podział zysków między wszystkich członków FIFA, wprowadzony w roku 2013, pomógł biedniejszym krajom podnieść reputację futbolu. W tym celu wybudowano studia telewizyjne, by zapewnić Mauretańczykom możliwość oglądania rozgrywek w telewizji. „The Independent” pisze:

• „Mamy teraz własne studio telewizyjne, jedno z pierwszych tego typu w Afryce" wyjaśnił prezes Piłkarskiej Federacji Mauretanii Ahmed Ould Yahya. „Podpisaliśmy umowę z krajową spółką nadawczą i transmitujemy mecze każdego tygodnia. To naprawdę zmienia wizerunek tego sportu w naszym kraju".

• Zanim otrzymali pieniądze, mauretański futbol upadł na samo dno. Reprezentacja Mauretanii nigdy nie zagrała na międzynarodowym turnieju i wypadła ze światowych rankingów. Mauretańczycy nadal borykają się z problemami, ale teraz mają boiska i sprzęt, wszystkie sfinansowane przez FIFA. Mauretania nigdy nie grała na mistrzostwach świata, ale też ma swój udział w zyskach. Wszystkie 209 krajów należących do FIFA ma równy udział w dochodach z turnieju, który odbył się w 2014 roku w Brazylii, wynoszący około 1,2 miliona dolarów (783,000 funtów brytyjskich) [5].

Sprawę tę usiłuje się przedstawiać jako formę przekupstwa, nie wspominając ani razu o tym, jak głęboko zakorzeniona jest korupcja w UEFA oraz Unii Europejskiej. Można stwierdzić, że poza geopolityką, jest to kwestia władzy oraz ekonomii, co ilustruje poniższy fragment: „Dwie poprzednie edycje mistrzostw świata zostały rozegrane w RPA oraz Brazylii. Następna odbędzie się w Rosji. Wszystkie trzy kraje to państwa BRICS. Jest oczywistym, że nie uszczęśliwia to Zachodu. Wszystkie głosy mówiące o korupcji są próbą podjętą przez Europę i Amerykę, by sport ten na powrót znalazł się w ich strefie wpływów" – mówi Thiago Cassis, ceniony brazylijski pisarz, którego głównym obszarem zainteresowania jest piłka nożna. „Europejski futbol również jest bardzo skorumpowany. O tym się nie mówi. W całej tej grze nie chodzi o zwalczanie korupcji, lecz o odzyskanie kontroli..." [6].

„Europejczycy będąc zależni od Ameryki Południowej i Afryki pod względem pozyskiwania piłkarskich talentów, oraz, w coraz większym stopniu, od Azji, jeśli chodzi o pozyskanie telewizyjnej publiczności, zdają sobie sprawę, że tracą kontrolę nad futbolem" – zauważa brazylijski dziennikarz Shobhan Sabena [7]. „Europa chce od nas sprowadzać siłę roboczą, bo w ten sposób zapewnia sobie globalną publiczność i mnóstwo pieniędzy, ale nie chce nam przyznać mistrzostw świata ani dzielić się z nami władzą" – wyjaśnił delegat FIFA reprezentujący Afrykę na 65. Kongresie [8].

Cel zatrzymań w FIFA: nastawić Amerykę Łacińską przeciwko Rosji

Wszyscy funkcjonariusze FIFA zatrzymani przed wyborami w Zurychu pochodzili z Ameryki Środkowej i Południowej, co, podobnie jak objęcie ich śledztwem antykorupcyjnym, spotkało się z niezadowoleniem i sprzeciwem ze strony CONCACAF oraz Południowoamerykańskiej Konfederacji Piłki Nożnej (CONMEBOL).

„The Wire” przedstawia spojrzenie mieszkańców Ameryki Łacińskiej na to, dlaczego USA wzięły na celownik ich przedstawicieli w FIFA: „Dlaczego zatrzymali tylko działaczy z naszych federacji, w dodatku w Szwajcarii? Czemu nie skontaktowali się z naszymi władzami poprzez Interpol? Może dlatego, że wiedzą, iż niemożliwa jest ekstradycja z Ameryki Południowej do USA?" – pyta jeden z brazylijskich działaczy [9].

W artykule podkreślono, że była to zorganizowana próba zniszczenia FIFA poprzez zamach: „Gniew budziły także doniesienia zachodnich mediów na temat szefa CBF Marco Polo del Nero, który miał uciekać z Zurychu do Brazylii z obawy przed zatrzymaniem. W rzeczywistości, kiedy gazety takie jak „The Guardian” czy „The New York Times” donosiły o ucieczce Del Nero ze spotkania FIFA, brazylijski działacz wciąż był w Szwajcarii. «Wywarli na nas taką presję, by zmusić nas do głosowania na księcia Alego. Lobbowali u nas od miesięcy. Kiedy zorientowali się, że to nie działa, zrobili nalot, a później zastraszali potajemnie innych, że też ich zatrzymają. W próbach wywarcia nacisku brało udział kilku brytyjskich i amerykańskich dziennikarzy» – stwierdził brazylijski przedstawiciel" [10].

Jak odebrać Rosji mundial 2018?

W całej sprawie chodzi o mistrzostwa świata 2018, które mają odbyć się w Rosji. Z perspektywy Ameryki Łacińskiej wygląda to następująco: „Z wersji nalotu w Zurychu, którą przedstawili południowoamerykańscy funkcjonariusze, wynika, że wspólnie polowali na nich FBI, szwajcarska policja oraz kilku zachodnich reporterów" – donosi S. Saxena [11]. Dowiedział się on także od jednego z delegatów FIFA reprezentujących Amerykę Południową, że USA próbowały naciskać na działaczy z Ameryki Łacińskiej. „W związku z tym, że Azja oraz Afryka otwarcie popierały Blattera, chcieli oni, by głosy z obu Ameryk otrzymał Książę Ali. Za wszelką cenę chcieli zrobić z Księcia nowego szefa FIFA, ponieważ mógłby on wznowić głosowanie na gospodarzy turniejów 2018 i 2022" – potwierdza paragwajski działacz [12]. „Po przegranej walce o mistrzostwa 2018 i 2022, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone pracowały nad tym, w jaki sposób odebrać mistrzostwa świata Rosji i Katarowi. Nie zaakceptowały faktu, że przegrały w uczciwym konkursie" – wyjaśnia [13].

Książe Ali, który jest także szefem Jordańskiej Federacji Piłkarskiej oraz Zachodnioazjatyckiej Federacji Piłki Nożnej, został wysunięty jako kandydat przez przeciwników J. Blattera z USA i Wielkiej Brytanii. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz władze UEFA od miesięcy prowadziły działania lobbingowe na rzecz księcia Alego, a przeciwko Seppowi Blatterowi. Wierny swojemu pochodzeniu, podobnie jak inni tzw. „arystokraci" z jordańskiej dynastii Haszymitów, książę Ali został marionetką, lub raczej „pachołkiem" reprezentującym interesy USA i Brytyjczyków, jak określił to jeden z brazylijskich przedstawicieli udzielających wywiadu S. Sabenie [14].

W skandalu FIFA nie chodzi o korupcję ani o honor. Wszystko sprowadza się do geopolityki i zarządzania światem. Joseph Blatter został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska, ponieważ FIFA nie anulowała swojej decyzji o przyznaniu Rosji prawa do organizacji mistrzostw świata 2018 i nie zgodziła się ponowić głosowania na gospodarza mistrzostw świata 2018 oraz 2022.

Pierwodruk: http://www.strategic-culture.org
Tytuł oryginału: Forget Sports: Geopolitics is Behind the FIFA Scandal As the War Against Russia Enters a New Front
Przekład: Martyna Pałys
Fot. www.plymouth.gov.uk

___________________________________
1. Sam Borden, Michael S. Schmidt, Matt Apuzzo, Sepp Blatter Decides to Resign as FIFA President in About-Face, The New York Times, 2 czerwca 2015.
2. Untangling FIFA’s mysteries, 2 czerwca 2015.
3. Little point’ to divided Uefa talks on Sepp Blatter, says Dutch football association, Dutch News, 2 czerwca 2015.
4. Tom Peck, Fifa corruption: How Sepp Blatter buys support by investing Fifa's millions in Africa, The Independent London, 28 maja 2015
5. Ibidem.
6. Shobhan Saxena, Make No Mistake, the FIFA War is Not About Football or Corruption, The Wire, 31 maja 2015.
7. Ibidem.
8. Ibidem.
9. Ibidem.
10. Ibidem.
11. Ibidem.
12. Ibidem.
13. Ibidem.
14. Ibidem.

Czytany 4627 razy