czwartek, 21 marzec 2013 08:49

Leonid Sawin: Eksterytorialność i dynamika biegunów geopolitycznych

Oceń ten artykuł
(1 głos)

globpol  Leonid Sawin

Przede wszystkim, należy określić, co jest biegunem w odniesieniu do kontaktów międzynarodowych, ponieważ słowo to, kojarzy się raczej z pojęciem politycznej polaryzacji i biegunów władzy w jednym państwie. Jednakże, w pojęciu globalnej geopolityki słowo to obejmuje trochę inną przestrzeń.

„Biegun międzynarodowy w pojęciu teoretycznym, powinien być ukształtowany na wielu płaszczyznach: potęgi wojskowej, ekonomicznej, demograficznej, politycznej, geograficznej i cywilizacyjnej, co urzeczywistniłoby strategiczne interakcje państw do niego przynależących. Byłoby to efektem szerokiego spektrum działania i interesów prowadzonych przez państwa w regionie, działając w obliczu globalizmu i jednobiegunowości. Przy czym, taki projekt winien posiadać zróżnicowaną strukturę wewnętrzną, aby jak najbardziej dostosować się do odmiennych potrzeb i zasad działania przyległych państw” [1].

Podana teza wynika z wielobiegunowego podejścia, które odrzuca prawo istnienia jednobiegunowego modelu.

Należy również pamiętać, że idąc w kierunku klasycznej geopolityki, dochodzimy do kwestii istnienia dwóch podstawowych biegunów geopolitycznych – siły Lądu i siły Morza. Myśl ta miała swoje odbicie w pracach pierwszych geopolityków i była stale rozwijana przez ich następców. W czasach Zimnej Wojny, teoria ta znalazła swoje całkowite uzasadnienie w zmaganiu się obozów socjalistycznego i kapitalistycznego.

O ile w pierwszym przypadku mowa jest o potrzebie poszerzania terytorium, to drugi przypadek dotyczy raczej determinizmu geograficznego. Przyjrzyjmy się więc, czy istnieje model pośredni albo jakiś wariant stworzenia przyszłych biegunów władzy.

Od razu chciało by się zwrócić uwagę na fakt istnienia protobiegunów lub protopaństw w Eurazji, o ile można traktować je w kategoriach państwowości. Były cztery takie „państwa”.

Konieczne wydaje się zwrócenie uwagi na to, że eurocentryczny punkt widzenia związany jest z regionem śródziemnomorskim, obejmującym Afrykę Północną, Azję Mniejszą, terytoria dzisiejszych Włoch, Grecji i południa Francji. Według Dmitrija Kitsikisa jest to pierwszy protobiegun [2]. Za drugi protobiegun, uważam terytorium Syberii, (przez D. Kitsikisa również uważany za część bieguna Pośredniego), z którego wyszły wszystkie światowe imperia. Z Syberii pochodziła Orda, co dało Rusi impuls do integracji. Stamtąd wyszły również narody tureckie, zasiedlając Azję i Europę. Trzeci biegun to według mnie teren Indochin, które ze względu na swoje położenie geograficzne, przez długi czas istniały w autonomii. Chociaż w tym miejscu można by dokonać podziału na trzon chiński i trzon indyjski (imperium Khmerów odnosi się do trzonu indyjskiego, jako że językiem tam używanym był wyodrębniony sanskryt). Jako czwarty biegun traktuję terytorium współczesnego Iranu, na którego terytorium istniały niegdyś potężne imperia (imperium Partów, Persja pod panowaniem dynastii Achemenidów).

Zarówno protobieguny, jak i współczesne geopolityczne bieguny władzy nie są sztywno przywiązane do terytorium, ale mogą przesuwać się z regionu na region. Dotyczy to więc również współczesnego bieguna Unii Europejskiej. Za przykład może posłużyć też walka o hegemonię w Europie, w której palmę pierwszeństwa dzierżyły przeróżne dynastie i państwa. Największe sukcesy odniosła Francja za panowania Napoleona Bonaparte i Niemcy, gdy u władzy był Adolf Hitler. Jak wiadomo, tryumf tych państw nie trwał długo. O ile po inwazji Napoleona Europa powróciła do równowagi, o tyle po drugiej wojnie światowej zapanował dwubiegunowy system sił.

W tej sprawie, w bardzo ciekawy sposób wypowiedział się m.in. analityk amerykańskiego think-tanku Stratfor Robert Kaplan, w swojej książce Revenge of Geography. Wypowiada się on w duchu klasycznego układu, dokonując podziału na Potęgę Morską (Sea Power) i Potęgę Lądową (Land Power). Spośród obecnie istniejących biegunów na terenie Eurazji, R. Kaplan poważnie rozpatruje Chiny. W postaci Rosji nie widzi przyszłego zagrożenia, tj. według niego Potęga Lądowa wygasła. Kaplan łączy biegun europejski z determinizmem geograficznym oraz powiązuje obecny kryzys finansowo-ekonomiczny z geografią Europy.

R. Kaplan traktuje Iran jako oddzielne centrum siły, ponieważ „posiada on kluczowe położenie na Bliskim Wschodzie – w kategoriach położenia, ludności i zasobów naturalnych; zdaje się być zasadniczym elementem globalnej geopolityki”. Druga zaleta Iranu ma swoje korzenie w historii i związana jest z dziedzictwem religijnym i mocną tradycją tego kraju… Reżim ajatollahów jest „spadkobiercą” Partów, Sasanidów i Achemenidów, których obszar wpływów zależał od geografii i rozciągał się od pustyni Syryjskiej do subkontynentu indyjskiego – pisze w swojej książce R. Kaplan. „Iran był pierwszym supermocarstwiem starożytnego świata”, dodając że nieustannie wzmacniał swoje położenie geograficzne, pełniąc funkcję „samoistnego uniwersalnego związku” (szarirauniversal joint) Bliskiego Wschodu. Sufiks "-stan" (istan), który można zauważyć w nazwach państw Centralnej Azji, Afganistan, Pakistan itd., jest perskim odpowiednikiem słowa „miejsce” i symbolizuje wyraźne paralele z Teheranem i Iranem [3].

Wyjaśnia to, dlaczego USA wywiera na ten kraj nacisk i na wszelkie możliwe sposoby dąży do jego destabilizacji. Główną przyczyną nie jest ani program atomowy, ani ajatollahowie, lecz położenie geograficzne na styku ważnych szlaków transportowych i masywów geograficznych, co czyni Iran ogromnie ważnym nie tylko dla Eurazji, ale dla całe globalnej polityki. O tym, czy Iran jest w stanie oprzeć się naporowi ze strony Waszyngtonu i podnieść się w charakterze centrum regionalnego, pokaże przyszłość.

Rozważanie protobiegunów i ich przesuwania się po kontynencie jak dotąd odnosiło się do najbliższych granic. Kiedy mowa o stworzeniu nowych biegunów siły, to w wielu przypadkach autorzy mają na myśli sąsiednie położenie państw, podpisujących porozumienie. Biegun latynoamerykański teoretycznie obejmuje kraje, które położone są na kontynencie Ameryki Południowej i częściowo na terytorium Ameryki Północnej (Meksyk). Unia Europejska, albo bardziej szeroka koalicja, obejmuje stowarzyszenie państw położonych w Europie. Czy mógłyby powstać bieguny sił, złożone z mozaiki państw, które nie dzielą wspólnych granic?

Historia pokazuje, że zawiązanie takich sił na różnych kontynentach jest jak najbardziej możliwe. Wiele imperiów funkcjonowało w ten sposób, włączając w to kolonie i metropolie. Jeszcze przed naszą erą Imperium Rzymskie zawładnęło wyspami brytyjskimi. Później, polityka praktycznie każdego z europejskich imperiów przewidywała przejęcie zamorskich terytoriów (termin ten, używany jest nawet we współczesnej Francji). Te „zamorskie tereny” to Afryka, Ameryka Południowa czy region Oceanu Spokojnego. Formuła współczesnej wspólnoty brytyjskiej czy wspólnoty narodów obejmuje obywateli kolonii Imperium Brytyjskiego. Niektóre z kolonii posiadają szeroko pojętą autonomię (np. Kanada), a niektóre odzyskały całkowitą niezależność (Indie i Australia).

Oczywiście, w podanych przypadkach wszelkie decyzje podejmowano w metropolii (Rzym, czy też Londyn). Jednakże, obecne rozmieszczenie państw i wyzwania współczesności wymagają od elit politycznych krajów (od wieków funkcjonujących indywidualnie) szukania nowych dróg porozumienia i współpracy.

Organizacje takie, jak G8 czy ASEAN, to dobre przykłady współpracy rozmaitych państw w zakresie takiej, bądź innej kwestii polityki globalnej. Wśród tych organizacji, znajdują się organizacje takie, jak G20, które są stworzone zbiegiem okoliczności i przymuszonej potrzeby. Niemniej jednak, istnieje wiele organizacji manifestujących konsolidacje na podstawie rozwiązywania kwestii światowej polityki. Znakomitym przykładem takiej współpracy jest BRICS. Chociaż w pierwotnych zamierzeniach organizacja ta została stworzona do rozpatrywania kwestii ekonomicznych, w ostatnich latach, zanotowano obecność niejakiego wspólnej bazy i porozumienia pomiędzy elitami politycznymi krajów, należących do BRICS. Przy czym procedura działania BRICS wyraźnie różni się od tej, stosowanej w UE czy w innych organizacjach Europy Zachodniej. Otóż, wszelkie decyzje mogą być podejmowane bez wcześniejszej konsultacji z parlamentami, unikając w ten sposób zbędnych procedur biurokratycznych, hamujących zazwyczaj tępo współpracy.

W większości podobnych organizacji międzynarodowych funkcjonuje zgoła inny system współpracy pomiędzy ich członkami. System ten oparty jest na (neo)ideologiach. Być może za najlepszy przykład można uznać konfrontacje obozów socjalistycznego i kapitalistycznego w czasach Zimnej Wojny. W trzecim tysiącleciu, przynależność do tego czy innego bieguna władzy będzie charakteryzować się podejmowaniem przez rząd decyzji w kluczowych kwestiach, które mogą w konkretny sposób ukierunkować przyszłe działania.

We współczesnych stosunkach międzynarodowych można brać pod uwagę jeszcze inne kryteria, takie jak: system finansowy, handel, ludność i kontrola produkcji transportu zasobów naturalnych.

Biorąc pod uwagę pierwsze kryterium, należy zaznaczyć, że waluty rezerwowe to dolar i euro. Zatem gospodarka światowa jest, jak na razie dwubiegunowa, nie patrząc na ceny tych walut na giełdach światowych i wstępowanie juana do ich grona. Informację o założeniu wielozadaniowego banku BRICS podano w trakcie spotkania na szczycie Wielkiej Dwunastki, wiosną 2012 roku. Bank ten mógłby w znaczący sposób wpłynąć na sytuację w sferze walut, neutralizując dwubiegunowość [4]. Takie zbalansowanie w sferze inwestycyjnej i finansowej może doprowadzić również do poważnych zmian politycznych ze względu na to, że zachodnie wspólnoty krytykowane są za „neoimperialistyczne” podejście do krajów rozwijających się. Taki rozwój wydarzeń przewidują nawet apologeci neoliberalizmu.

Przykładowo w 2009 roku Bank Światowy przygotował rozprawę zatytułowaną „Nowy, wielobiegunowy, międzynarodowy system finansowy”, w której pokazano, że już teraz ma miejsce zmiana systemu światowego. W dokumencie napisano również, że „przez długie lata kwintesencja strukturalna systemu monetarnego była jednobiegunowa, ze względu na amerykańską hegemonię w inicjatywach, sile wojennej, a także w możliwościach promowania rynku liberalnego porządku w międzynarodowych stosunkach finansowych... Jednakże, trzy bieguny, jakimi są dolar, euro i BRICS, wpływają na światowy system finansowy i kierowanie rynkiem światowym” [5]. Zauważmy, że dokument ten został napisany na kilka lat przed wnioskiem o ustanowienie wielostronnego banku BRICS. Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem, po jego utworzeniu, będzie związanie waluty krajowej z koszykiem usług, produktów i zasobów. Dodatkowo, instrumenty finansowe są w dużej mierze eksterytorialne, niemniej jednak, mogą powodować znaczne przemiany w kontrolowanych terytoriach.

Co się tyczy systemu finansowego, to na dzisiaj jest on w całości jednobiegunowy, tak jak zakłada konsensus „wbudowanego liberalizmu” z Bretton Woods. Jak dotąd nie sformułowano alternatywnego systemu, z wyjątkiem zamkniętego socjalizmu (żywym przykładem jest Korea Północna). Nie mniej jednak samowystarczalność dużych krajów całkowicie może konkurować z modelem z Bretton Woods. Wymaga to jednak większej woli politycznej i zrozumienia skutków. Stąd też prawdopodobieństwo, że rząd rosyjski podejmie decyzję, która może w przyszłości warunkować dostawę gazu do UE, ale po wypełnieniu koniecznych politycznych założeń, jak np. likwidacja NATO i wycofanie się amerykańskich wojsk z Europy. Sektor energetyczny również przewiduje możliwość stworzenia koalicji eksporterów (ropa, gaz, metale radioaktywne, itp.), które mogą mieć wpływ na notowania surowców na rynku światowym.

Jeśli mowa o mieszkańcach, to jest to najbardziej interesujący i elastyczny instrument do osiągnięcia siły geopolitycznej. Man Power – jak nazywali ją geopolitycy zachodni, jest najbardziej efektywnym i skutecznym narzędziem w walce politycznej. To od ludzkiej woli, przywództwa i mobilizacji mas zależało i zależeć będzie wiele kwestii państwowych. To właśnie ludzka wola i umiejętności organizacyjne doprowadziły do stworzenia ​​Air Power, a później Spacer Power i Cyber Power. Tak naprawdę, to ludzki intelekt jest czynnikiem decydującym o stworzeniu strategii i ich realizacji, przy pomocy środków techniczno-bojowych i dyplomacji. To również człowiek, stworzył teorię wielobiegunowości. 

Tekst pochodzi z portalu geopolitika.ru
Tłum. Iwona Gałuszka

_______________________________
Przypisy:
1. ДугинА.Г. Понятиеполюсавмногополярнойперспективе.// Геополитика nr1, 2010, s. 7.
2. Агапеева К. Концепция «Промежуточного региона» Димитриса Кицикиса// Геополитика http://www.geopolitica.ru/article/koncepciya-promezhutochnogo-regiona-dimitrisa-kicikisa
3. Арзуманян Р. Возвращение географии.// Геополитика. http://www.geopolitica.ru/article/vozvrashchenie-geografii
4. Bhadrakumar M. BRICS flame continues to shine. March 6th, 2012. http://indepthafrica.com/brics-flame-continues-to-shine/
5. MansoorDailami, Paul Masson. The New Multi-polar International Monetary System. The World Bank, Development Economics, Development Prospects Group, Grudzień 2009.

Czytany 5794 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04