×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

niedziela, 05 czerwiec 2011 09:12

Krzysztof Kokoszczyński: Polityka zagraniczna Ukrainy: obecne perspektywy

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

ukrflag  Krzysztof Kokoszczyński

Ukraina, jak sama nazwa wskazuje, położona jest na granicy pomiędzy dwoma światami: Europy Wschodniej i Środkowej, czy szerzej, Zachodniej. Te dwa światy są reprezentowane, odpowiednio przez Unię Europejską i Rosję. Każdy z nich prezentuje odmienne podejście do polityki i relacji międzynarodowych. 

Te dwa bieguny wyznaczają też dwa główne obszary zainteresowania polityki zagranicznej Kijowa. W regionie nie ma innych potęg – Stany Zjednoczone ani Chiny nie angażują się szczególnie w tym obszarze (zaangażowanie Stanów spadło szczególnie po „resecie” stosunków z Rosją i ich obecnym, mniej emocjonalnym podejściu do polityki zagranicznej), tak więc jedynie Unia i Federacja Rosyjska stanowią liczące się w regionie siły i, jako takie, głównych partnerów w stosunkach zagranicznych Ukrainy.

W najbliższej, dającej się przewidzieć przyszłości, Rosja i UE nadal pozostaną w centrum zainteresowania polityki ukraińskiej, tak więc perspektywy stosunków pomiędzy Ukrainą a tymi dwoma bytami będą główną częścią niniejszej pracy. Jakkolwiek słychać wiele głosów, że Ukraina po zwycięstwie Janukowycza i Partii Regionów „pogrąża się” w objęcia Moskwy  odcinając się od Europy (Kuzio 2010), to oferta Brukseli również ma pewne zalety dla Ukrainy i tych fragmentów społeczeństwa, które ciążą bardziej ku zachodniemu modelowi demokracji, tak więc Janukowycz, w przeciwieństwie do chociażby Łukaszenki, nie może sobie pozwolić na całkowite zerwanie stosunków z Zachodem.

Wcześniej w tym miesiącu ogłoszono przyjęcie Ukrainy do kilku programów unijnych (EUROPA 2011). W notce prasowej wprost zauważono, że wprowadzenie Ukrainy do tych programów ma na celu otwarcie „nowej drogi do tworzenia instytucji i reformy administracyjnej oraz jako sposób na promowanie konwergencji sąsiadów ze standardami unijnymi” (ibid.). Widzimy w tym więc tradycyjną politykę UE, oferującą korzyści ekonomiczne i administracyjne (jak chociażby, ważne dla rządu w Kijowie uproszczenie procedury wizowej dla mieszkańców), za cenę reform politycznych i społecznych. Ta ostatnia inicjatywa wskazuje, że Unia zamierza kontynuować tę politykę.

W najbliższej przyszłości raczej nie pojawi się kwestia akcesji Ukrainy do Unii. Obecny prezydent i rząd ukraiński nie przejawiają woli kontynuowania polityki integracji europejskiej w stopniu tak silnym, jak poprzednia ekipa (szczególnie jeżeli chodzi o dostosowywanie prawodawstwa ukraińskiego do acquis communitaire Unii (Wolczuk 2009, 208)); nie można też zapominać o europejskim zmęczeniu obecnym stopniem integracji, które z kolei ze strony Unii prawdopodobnie uniemożliwi jakiekolwiek projekty poszerzenia UE o nowe państwa członkowskie (pomijając Bałkany, ale to przypadek szczególny [1]), zabierając w ten sposób najbardziej medialny, najbardziej wartościowy ze swoich kart przetargowych wobec Ukrainy, w ten sposób zmniejszając atrakcyjność polityki proeuropejskiej dla rządu w Kijowie.

Naturalnie, Unia nadal ma wiele dla zaoferowania dla Ukrainy, ale należy się liczyć z tym, że w ciągu następnych kilku lat polityka Ukrainy nigdy nie będzie tak skupiona na Europie, jak była w trakcie prezydentury Juszczenki. Jego baza wyborców jest na wschodzie i południu Ukrainy, a tam dominują tendencje pro-rosyjskie i anty-zachodnie  (White et al. 2010, 345-346). Badania na Ukrainie podkreślają też, że większa część Ukraińców nie czuje się częścią Europy (Malek 2011, 518-519), co również będzie zmniejszało presję społeczną i poparcie dla polityki prozachodniej.

Unia nie oczekuje od swoich partnerów dużych, radykalnych zmian. Jest to raczej polityka małych kroków, dzięki czemu poszczególne propozycje mogą być lepiej przyjęte przez kraje objęte EPS. Jednakże ten fakt powoduje też, że sama Unia nie musi podejmować zbyt dużych zobowiązań, tak więc państwom objętym EPS, w tym Ukrainie, trudniej jest uzyskać korzyści, które mogą przysłużyć się zdobyciu poparcia społecznego dla takiej polityki – dużo łatwiej jest wymagać od społeczeństwa zgody na reformy, gdy stoi się przed perspektywą akcesji (jak Polska w latach 90. ubiegłego wieku), niż gdy brak takich łatwych do wyjaśnienia wyborcom „zwycięstw”.

Dużo łatwiej przedstawić wyborcom korzyści oferowane przez Rosję. Ostatnio podpisane porozumienie dwustronne zapewniło „wsparcie inwestycyjne” dla Ukrainy – będzie ono w postaci zniżki na gaz: 4 miliardy w skali roku. Zniżka, w słowach prezydenta Miedwiediewa jest „w sposób techniczny powiązana z przedłużeniem najmu [bazy krymskiej Flocie Czarnomorskiej]” (KPFR 2010). Taki wymierny gest nie dość, że można łatwo  wykorzystać do zdobycia poparcia wyborców, to jeszcze ma zachęcić Ukraińców (tak rządzących, jak i opinię publiczną) do dalszej współpracy z Rosją i nie poddawania się wewnętrznym naciskom wspierającym twardą linię postępowania wobec zachodniego sąsiada.
Należy zwrócić uwagę na znaczenie Ukrainy dla bezpieczeństwa Rosji. Oczywiście, Ukraina ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Rosji, dużo większe, niż państwa bałtyckie czy inne (prócz Białorusi) obszary poradzieckie, z uwagi na bliskość centralnych obszarów Rosji  (Stratfor 2011), tak więc Rosja będzie dużo aktywniej działała przeciw wstępowaniu Ukrainy do „zachodnich sojuszy”, takich jak np. NATO.

Główną propozycją ze strony Rosji jest zaproszenie Ukrainy do już istniejącej unii celnej pomiędzy Federacją a Białorusią i Kazachstanem. Jednakże, w swoim ostatnim wystąpieniu przed Radą Najwyższą Ukrainy (parlament ukraiński), Janukowycz zapowiedział, że z unią celną Ukraina będzie współpracowała w „modelu 3+1” (BPPWJ 2011), nie wyjaśniając bliżej tego pomysłu. Można sądzić, że Ukraina będzie pragnęła zacieśniać współpracę z tym blokiem, jednak usiłując nie uzależnić się całkowicie od niego.

Wydaję się więc, że Ukraina w najbliższym czasie będzie wygrywała przeciw sobie Rosję i Unię, podobnie jak przed ostatnimi wyborami czyniła Białoruś. Jednakże, jako że Ukraina ma i jednej, i drugiej stronie więcej do zaoferowania, a cena ewentualnych reform, dostosowujących prawo do europejskich standardów byłaby niższa, niż u jej północnego sąsiada (oddzielną kwestią byłoby przestrzeganie tych standardów, ale z tym mają nawet problemy państwa członkowskie Unii – chociażby Bułgaria, której UE zatrzymują coraz większą część transferów z funduszy strukturalnych z uwagi na panującą tam korupcję), więc Ukraina ma większe szanse na utrzymanie równowagi pomiędzy jedną a drugą stroną. Będzie to zależało w dużym stopniu od finezji ukraińskiego rządu i prezydenta. Na razie są w stanie wystawić i Bogu świeczkę, i diabłu ogarek, ale w pewnym momencie może dojść do błędu, co może zaowocować znaczącym uzależnieniem od jednej ze stron. Na chwilę obecną, wypowiedzi polityków ukraiński podkreślają pragnienie utrzymywania balansu pomiędzy wschodnimi a zachodnimi partnerami (DIKSKMU 2011), określają to mianem polityki pragmatyzmu (BPPWJ, op. cit.). Chcą w ten sposób zasugerować, że podejmują decyzje najkorzystniejsze dla Ukrainy, bez żadnej ideologii.

Rosja ma bardziej zachęcające argumenty w krótkiej perspektywie – Unia nie daje żadnych gwarancji możliwości otwarcia negocjacji akcesyjnych, a  Federacja trzyma rękę na gazie i ropie niezbędnych Ukrainie do normalnego funkcjonowania. Ponadto, główna baza wyborców Partii Regionów znajduje się na wschodniej Ukrainie, której bliższa jest współpraca z Rosją (Stegniy 2011, 63-4), niż z Zachodem. Wreszcie, dla Rosji Ukraina jest po prostu ważniejsza, niż dla Unii, tak z przyczyn strategicznych, jak i ekonomicznych – podczas gdy Unia ma wiele możliwych rynków, w których może się zaangażować, dlatego to raczej Kijów będzie musiała zgadzać się na ustępstwa w negocjacjach z Brukselą, a nie na odwrót. Na przykład, Unia na pewno nie zgodzi się na obiecanie Ukrainie możliwości rozpoczęcia głębszego dialogu integracyjnego, którego ona się domaga w obecnych negocjacjach umowy handlowej pomiędzy Unią a Ukrainą.

Ukraina jest w złożonej sytuacji. Jeśli dobrze rozegra swoje karty, swoje położenie pomiędzy Wschodem a Zachodem, swój potencjał (co będzie wymagało też rozwoju wewnętrznego, nie tylko odpowiedniej polityki zagranicznej), to jest w stanie uzyskać dla siebie wiele korzyści, nie wiążąc się definitywnie z żadną ze stron, a także, być może stać się mostem łączącym światy Europy Wschodniej i Zachodniej, stając się pośrednikiem wypracowującym głębsze porozumienie pomiędzy nimi. Na razie jednak, rząd chcą zagwarantować niskie ceny gazu (więc nie będą drażnili Rosji, co z kolei prowadzi do niewystępowania przeciw jej interesom na arenie światowej, nie angażowanie się w działania NATO, naśladowanie rosyjskiej ostrożnej postawy na forum ONZ) oraz ułatwić Ukrainie handel z Zachodem (więc może pójść na pewne ustępstwa w polityce lokalnej, ale nie znaczącym kosztem dla wschodnich oligarchów). Wypowiedzi polityków ukraińskich pokazują, że dostrzegają zalety płynące z nieodcinania się od żadnej ze stron, tak więc można się spodziewać, że polityka zagraniczna Ukrainy dalej się będzie toczyć wzdłuż tych torów, starając się nie antagonizować ani UE, ani Rosji, a czerpać korzyści z pozytywnych relacji z nimi oboma.


_______________________________________
1 Państwa bałkańskie już w czasach Pierwszej Wojny Bałkańskiej otrzymały wyjątkowo silne zapewnienia o wsparciu ich dążeń europejskich przez Unię.

Bibliografia
Biuro prasowe Prezydenta Wiktora Janukowycza. „President's Address to Verkhovna Rada "On the internal and external situation of Ukraine in 2011" (Orędzie Prezydenta ,,O wewnętrznej i zewnętrznej sytuacji Ukrainy w 2011").” Kancelaria Prezydenta Ukrainy. 7 kwiecień 2011. www.president.gov.ua/en/news/19736.html (data uzyskania dostępu: kwiecień 10, 2011).
Departament informacji i kontaktów społecznych Komitetu Ministrów Ukrainy. „Mykoła Azarow:Ukraina będzie konstruktywnie współpracowaćz uniami celnymi i na Zachodzie, i na Wschodzie.” Portal Rządowy Ukrainy. 11 kwiecień 2011. http://www.kmu.gov.ua/control/ru/publish/article;jsessionid=A3840C987411F4120E9B0D0C20918B50?art_id=244197214&cat_id=243365172 (data uzyskania dostępu: kwiecień 12, 2011).
EUROPA Press Service. „Ukraine to Participate in EU Programmes (Ukraina weźmie udział w programach unijnych).” EUROPA Press Releases. 6 kwiecień 2011. http://europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=IP/11/446&format=HTML&aged=0&language=EN&guiLanguage=en (data uzyskania dostępu: kwiecień 8, 2011).
Kancelaria Prezydenta Federacji Rosyjskiej. „Совместная пресс-конеренция с Президентом Украины Виктором Януковичем (Wspólna konferencja prasowa z Prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem).” Kancelaria Prezydenta Federacji Rosyjskiej. 21 kwiecień 2010. http://www.kremlin.ru/transcripts/7518 (data uzyskania dostępu: kwiecień 8, 2011).
Kuzio, Taras. „Viktor Yanukovych's First 100 days (100 pierwszych dni Wiktora Janukowycza).” Demokratizatsiya. wiosna 2010. www.demokratizatsiya.org (data uzyskania dostępu: kwiecień 2011).
Malek, Martin. „The “Western Vector” of the Foreign and Security Policy of Ukraine (,,Zachodni Wektor" w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa Ukrainy).” Journal of Slavic Military Studies, nr 22 (2009): 515-542.
Stegniy, Oleksandr. „Ukraine and the Eastern Partnership: 'Lost in Translation'? (Ukraina i Parenrstwo Wschodnie: ,,Zagubione w tłumaczeniu?").” Journal of Communist Studies and Transition Politics 27, nr 1 (2011): 50-72.
Stratfor. „Ukraine's Place in Russia's Evolving Foreign Policy (Miejsce Ukrainy w ewoluojacej polityce zagranicznej Rosji).” Stratfor. 4 styczeń 2011. http://www.stratfor.com/analysis/20110104-ukraines-place-russias-evolving-foreign-policy (data uzyskania dostępu: kwiecień 8, 2011).
White, Stephen, Ian McAllister, i Valentina Feklyunina. „Belarus, Ukraine and Russia: East or West? (Białoruś, Ukraina i Rosja: Wschód czy Zachód?).” The Birtish Journal of Politics and International Relations 12 (2010): 344-367.
Wolczuk, Kataryna. „Implementation without Coordination: The Impact of EU Conditionality on Ukraine under the European Neighbourhood Policy (Implementacja bez koordynacji: Wplyw warunków stawianych przez EU Ukrainie w Europejskiej Poliyce Sąsiedztwa).” Europe - Asia Studies 61, nr 2 (marzec 2009): 187-211.

Czytany 15411 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04