wtorek, 08 marzec 2011 08:18

Grzegorz Tokarz: Kategoria doboru naturalnego i grupowego jako instrument badawczy geopolityki

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

crowd  dr Grzegorz Tokarz

Kwestie metodologiczne, związane z geopolityką, podejmowane w pierwszej połowie XX w., po II wojnie światowej nie były zbyt często badane przez naukowców. Swoistego rodzaju odrodzenie geopolityki możemy dostrzec w końcu XX i na początku XXI w. Zaczyna się doceniać znaczenie geografii dla współczesnej polityki, zarówno o charakterze regionalnym, jak i globalnym. Nie zmienia to faktu, iż problemy związane z dziedziną, którą określamy jako geopolitykę, wymagają nie tylko przypomnienia, ale może nawet i poważnego przeformułowania.

Pamiętać należy, że geopolityka rodziła się w czasach poprzedzających rozkwit wielu dyscyplin naukowych. Zatem współcześnie wydaje się słusznym łączyć geopolitykę np. z szeroko rozumianymi naukami przyrodniczymi. W tym kontekście przeanalizować można znaczenie niektórych, charakterystycznych kategorii biologicznych na kształtowanie się nowej siatki metodologicznej, która mogłaby być charakterystyczna dla geopolityki.

 

Na początku należy zdefiniować, co należy rozumieć przez dobór naturalny, „polega na zróżnicowanym przeżywaniu i reprodukcji osobników różniących się cechami dziedzicznymi wpływającymi na to przeżywanie i reprodukcję. Terminem, który ułatwia przekazywanie wiedzy o mechanizmach doboru jest dostosowanie” [1].

W kontekście naszych analiz wspomnieć należy o dwóch typach doboru, które występują jako K i R. Jeśli chodzi o naczelne (czyli między innymi również człowieka), podlegają one temu pierwszemu (K). Kryterium, decydującym o tym, jaki gatunek podlega określonemu doborowi jest możliwość i charakter rozmnażania. I tak, gatunki, których możliwość rozrodcza jest ograniczona (posiadanie jednego lub kilku potomków) podlegają typowi K, te natomiast, które potrafią rocznie wydać kilka miotów opisuje dobór typu R. Należy opisać cechy charakteryzujące te dwa dobory. Co ważne, otóż przeżywalność gatunków, które opisuje dobór typu R jest nieporównywalnie mniejsza, niż populacji które charakteryzuje dobór typu K. Przy czym głównym zagrożeniem jest świat zewnętrzny, natomiast w przypadku typu K mamy do czynienia z silną rywalizacją wewnątrzgatunkową [2]. To właśnie ta ostatnia jest elementem, który decyduje o zwycięstwie. Różnice charakterystyczne dla tych dwóch typów doboru podaje Roger Lewin.

tokarz-tabela
Źródło: R. Lewin, Wprowadzenie do ewolucji człowieka, Warszawa 2002, s. 118.

Zauważyć można, że kilka kategorii umieszczonych w powyższej tabeli, ma znaczenie zarówno dla geografii, jak i biologii. Żeby zrozumieć mechanizmy działania człowieka, jak i całości świata organicznego nie można abstrahować od klimatu, przestrzeni, demografii, które odgrywają ważną rolę w biologii.

Stwierdzić trzeba, że klimat ma znaczenie zarówno do doboru naturalnego występującego w świecie zwierzęcym, jak i roślinnym, w przypadku pierwszym można mówić o badaniach, dotyczących chociażby problemu, w jaki sposób ewoluują ptaki w wyniku zmiany klimatu. Jako przykład można podać wyspy Galapagos i panującą w 1977 r. wielką suszę. Otóż konsekwencją tej ostatniej było poważne ograniczenie ilości nasion (rzecz działa się na wyspie Daphne Major). Pamiętać przy tym należy, że żyjąca tam populacja zięb żywiła się przede wszystkim małymi ziarnami, które charakteryzowały się dużą miękkością. Brak takowych groził wymarciem całych populacji, chyba że w wyniku adaptacji udałoby się ziębie przystosować swój dziób do rozłupywania twardych ziaren. Ptaki posiadające małe dzioby umierały z głodu, nie były w stanie się rozmnażać. Inaczej wyglądała sytuacja z ptakami o większych dziobach, którym udało się przeżyć panująca suszę. Co ważne, otóż można było zauważyć po pierwsze, iż ptaki te wydały na świat więcej potomstwa, niż to miało miejsce wcześniej, po drugie, dzioby następnego pokolenia było około 10 % większe niż rodziców, powiększeniu uległa również wielkość ciała tych ptaków. Stwierdzić należy, że zmiany przystosowawcze miały miejsce w ciągu życia dwóch pokoleń, co może ukazać szybkość adaptacyjną. Oczywiście, inaczej mogą przebiegać zmiany u człowieka, w tym kontekście zauważyć należy, że ludzki mózg zwiększał się średnio o 0,001 % na jedno pokolenie [3].

Owszem, powyższy przykład dotyczy doboru typu R, jednak zastanowić się możemy, czy podobnie rzecz się nie ma z pewnymi umiejętnościami, które posiąść musiał człowiek, jako przedstawiciel naczelnych. Umiejętność przetrwania społeczności miasta w żaden sposób nie pokrywa się z umiejętnością przeżycia w trudnych warunkach Amazonii. Czesi, którzy znaleźli się pod okupacją hitlerowską musieli zrezygnować ze swoich praw, żeby móc przetrwać.

W podobnym kontekście możemy mówić o przemianach gleby, które są zdeterminowane zmianami klimatycznymi, znowu odwołamy się do przykładu z suszą. Pamiętać należy, że kiedy spadnie rzadki deszcz, gleba bardzo szybko staje się wysuszona. Ma to znaczenie dla roślin, otóż jeśli nie „przyspieszą” swojego rozwoju, nie będą w stanie przetrwać, jak również mieć potomstwa, które przedłużyłoby gatunek. Zauważyć przy tym należy, że w przypadku „normalnych” warunków rośliny starają się zakwitnąć jak najpóźniej, dzięki czemu mogą zwiększyć ilość nasion. W tym kontekście można podać przykład jednego z gatunku kapusty, który żyje dziko w jednym ze stanów USA (Kalifornia). Został przywieziona do tego kraju około 300 lat temu. W 2000r. nawiedziła ten stan susza, która trwała 5 lat. Naukowcy poddali analizie proces zakwitania kapusty kiedy susza się zaczęła i kiedy się skończyła. Badania wykazały, że zadziałał w tym przypadku dobór naturalny, w konsekwencji kapusta zakwitała o 7 dni wcześniej, niż to miało miejsce w niedalekiej przeszłości [4].

Wydaje się, że kwestia roślin musi mieć duży wpływ na życie homo sapiens. Przykładem może być historia Barszczu Sosnowskiego. Pierwotnie rósł na Kaukazie, jednak w połowie XX w. jego uprawa została przeniesiona na obszary Europy Środkowej i Wschodniej. Mimo, że w niedługim czasie uznano, iż jego uprawa jest szkodliwa, to jednak nie udało się zatrzymać jego rozprzestrzeniania. Klimat, charakterystyczny dla tego regionu nie tylko pomaga mu przetrwać, ale również nadal się rozmnażać (jego obecność na polach np. Polski ciągle wzrasta). Pamiętać przy tym należy, że jest on niebezpieczny dla ludzi jak i zwierząt. Wywołuje oparzenia, może wpłynąć na działanie układu oddechowego [5].

Zastanowić się można np. nad geografią procesów czarownic w Europie w XV-XVII w. Postawić można tezę, iż winny temu jest sporysz, którego spożywanie udokumentowano na obszarach, gdzie szczególnie brutalne i częste były takie procesy. Pamiętać należy, że jednym z efektów jego spożywania są halucynacje. Dość wspomnieć, że w XVIII w. stwierdzono (ks. Teissier - Akademia Medycyny w Paryżu), iż ówcześni ubodzy mieszkańcy Francji nie usuwali sporyszu, chcąc mieć więcej chleba [6].

Jasne być również musi, iż zmiany roślinności muszą wpłynąć na kształtowanie się całych społeczeństw. Czy powstałoby państwo Czyngis Chana, gdyby ludność koczownicza, żyjąca na stepach, nie musiała wędrować w poszukiwaniu pokarmu, jakże potrzebnego do hodowli. Kształt tegoż państwa, umiejętności jego żołnierzy ściśle muszą być związane zarówno z panującą florą, jak i klimatem [7].

Kiedy popatrzymy natomiast na znaczenie zagęszczenia w doborze typu K, musi się ono wiązać z przestrzenią, która jest cechą konstytutywną geografii, a tym samym również geopolityki. Zastanowić się należy, jaki sposób życia preferują społeczności nieliczne, zamieszkujące duże tereny, a jaki grupy liczne, które muszą przeżyć w ciasnych granicach. J. Herder pisał, iż Słowianie nie prowadzili agresywnej polityki, zajmowali się rolnictwem, hodowlą, charakteryzowała ich gościnność [8].

Znowu pojawia się pytanie, czy nie wynikało to z dużych przestrzeni, zagęszczenie tej ludności było małe, zatem nie trzeba było walczyć o zasoby. Podobnie należy myśleć o Zakonie Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, kiedy jego rycerze osiedlili się na ziemiach polskich. Czy aby ich umiejętności nie były efektem adaptacji do niewielkiej przestrzeni, podobnie rzecz się miała z terenami Słowian między Odrą a Łabą, które stały się celem rycerstwa niemieckiego, dla którego nie starczało ziemi w Cesarstwie.

Zauważyć należy, że istnieją trzy różne sposoby doboru, są to dobór kierunkowy, stabilizujący i rozrywający. Z pierwszym przypadku mamy do czynienia wtedy, gdy promowane są stworzenia, które charakteryzują się najwyższą lub najniższą określoną cechą. W przypadku drugim gdy promowane są osobniki, charakteryzujące się średnimi wielkościami. Wreszcie trzeci, czyli rozrywający, promowane są tzw. cechy skrajne. Gdybyśmy to starali się ukazać na przykładach, otóż w przypadku, kiedy zdobycie pokarmu (ze względu na panujące warunki) wymaga posiadania małego lub dużego dzioba, zobaczymy, iż najwięcej potomstwa mają te ptaki, których cechą jest określona długość dzioba. Jeśli zdobycie pożywienia w głównej mierze uzależnione jest od średniej wielkości dzioba, wtedy rodzić się będzie potomstwo, które posiada odpowiedni (średni) dziób. W przypadku doboru kierunkowego, najwięcej potomstwa mają ptaki z małym dziobem (jeśli oczywiście takowy dziób jest najskuteczniejszy w zdobywaniu pożywienia) [9].

Zastanowić się należy nad umiejętnościami, które są wypracowywane przez poszczególne społeczności w wyniku życia na określonych terenach. W tym kontekście można przemyśleć powody wielkich umiejętności budowania statków przez mieszkańców Skandynawii. Czy kwestia przeżycia nie wymagała właśnie ukształtowania takowych zdolności, czy w takim przypadku nie mamy do czynienia z doborem kierunkowym. W podobnym tonie możemy mówić o Hiszpanach, umiejętności morskie połączyli z sukcesami na lądzie (odkrycia geograficzne oraz sukcesy w kolonizacji Ameryki Południowej), pojawia się kwestia, czy nie mamy do czynienia z doborem o charakterze stabilizującym.

Zauważyć przy tym należy, że ścisła, dłuższa kierunkowość doboru naturalnego nie wydaje się być możliwa. Wynika to z faktu, iż w szeroko rozumianym środowisku mamy raczej do czynienia ze zmianami o charakterze cyklicznym. W tym kontekście główną rolę odgrywa czas takich przemian. Inną, acz ważną sprawa jest to, że populacje różnych i tych samych gatunków żyją często w innym ekosystemie. Można podać przykład wiewiórek, występujących w Ontario, czym innym się odżywiają, niż te, które zamieszkują Florydę. Wiąże się to z warunkami życia tego gatunku. Inny też będzie miał charakter dobór naturalny [10].

Przykładem może być sytuacja Polaków pod różnymi zaborami, znajdując się pod jurysdykcją pruską, później niemiecką, tereny te zostały dostosowane do jej gospodarki i systemu polityczno-prawnego. Zauważyć przy tym należy, że aby przeżyć należało podjąć działalność na szeroko rozumianej płaszczyźnie gospodarczej, tworzyć polskie przedsiębiorstwa czy banki, rozrastała się warstwa mieszczańska. Inaczej rzecz miała się w zaborze rosyjskim, uprzemysłowienie było nikłe, nadal główną rolę (w zachowaniu polskości) odgrywała szlachta. Uznano, że jedynym rozwiązaniem, które może przynieść Polakom przetrwanie, są powstania. Jeszcze inaczej sytuacja przedstawiała się w zaborze austriackim, gdzie polskość była kojarzona głównie z konserwatystami, „powiernikiem” jej mieli zostać arystokraci.

O ile w powyższym przypadku mamy do czynienia z wiekiem XIX, to można również wspomnieć o przykładach z wieku XX. W tym kontekście można wspomnieć o istnieniu dwóch państw niemieckich, Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Niemieckiej Republiki Federalnej. Zarówno gospodarczo, jak i mentalnie istniały duże różnice w życiu ludności tych krajów. Musiano na nowo przedefiniować sposoby przeżycia [11].

Analizując dobór grupowy należy zacytować definicję, którą podał Edward Wilson, jest to „wszelki proces, taki jak rywalizacja, działanie chorób lub rodzaj zdolności reprodukcyjnych, który powoduje, że jedna grupa osadników zostawia więcej potomków niż druga” [12].

Zauważono, że w świecie przyrody funkcjonują grupy zwierząt „oszczędzające” pokarm. Polega to na niezjadaniu wszystkiej dostępnej żywności, którą można zdobyć na terenie przez siebie zamieszkałym. Jednak konsekwencją tego działania jest zmniejszenie reprodukcji w ramach populacji. Zauważyć w tym kontekście należy, że ograniczające się w dziedzinie pożywienia grupy mają dużo większe możliwości przeżycia niż te, które w sposób gwałtowny i całkowity przejadają wszelki dostępny pokarm. Co ciekawe, podobnie ma się rzecz z ograniczaniem rozrodczości, ma to miejsce wtedy, gdy populacji zagraża proces zbytniego zagęszczenia. Wiąże się z tym proces, który nazywa się zachowaniem epidejktycznym. Należy przez niego rozumieć tworzenie, np. przez owadów wielkich chmar, w ten sposób ukazuje się stopień zagęszczenia danej populacji. Konsekwencją tych obserwacji jest stwierdzenie (konstytuujące dobór), że możliwość adaptacji pojedynczej jednostki jest podporządkowania celom, interesom całej grupy. W przypadku, gdyby doszło do niekontrolowanej przez całość adaptacji jednostki, konsekwencją byłoby zagrożenie wymarcia potomstwa takiej jednostki. Powyższe rozumienie doboru grupowego może budzić wątpliwości, zdaniem wielu badaczy również dobór krewniaczy może przynosić te same korzyści. Jednak nawet oni zauważają, że jest on możliwy w środowisku w którym żyją grupy, dążące do izolacji, przy jednoczesnej trudności adaptacji do zmieniających się warunków, co tym samym prowadzi do zagrożenia w postaci wyniszczenia tej populacji [13].

W tym kontekście można podać przykład Chin i polityki kontroli urodzin. W poważny sposób ograniczano rozrodczość mieszkańców. Rok 1979 jest momentem wprowadzenia tzw. polityki jednego dziecka, konsekwencje posiadania większej ilości potomstwa są poważne, należą do nich miedzy innymi kary finansowe, co więcej, „ponadprawne” dzieci mają w poważny sposób utrudniony dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej. Kobiety w wielu przypadkach są zmuszane do aborcji, również się je sterylizuje [14].

Omawiając kwestie doboru stwierdzić należy, że mało efektywne, niepodlegające adaptacji struktury morfologiczne są skazane na zagładę, podobnie jak niewydolne struktury społeczne. Zarówno u jednych, jak i drugich zadziała dobór naturalny. W przypadku człowieka interesujące wydają sie rozważania dotyczące altruizmu i zachowań przystosowawczych. Jako przykład możemy podać przykład Eskimosów. Na podstawie przypadku powyżej omawianego możemy postawić tezę, że człowiek taki posiada „gen altruizmu”, który jest konsekwencją działania doboru krewniaczego. Pamiętać należy, że społeczności eskimoskie często mają charakter rodzinny. W pewnym momencie jednak dochodzi do wyczerpania się zasobów pożywienia na terenie, zamieszkałym przez daną grupę. Konsekwencją musi być opuszczenie dawnych siedzib i szukanie nowych terenów. W ciężkich warunkach geograficzno-klimatycznych taka wędrówka musi być długa i ciężka. Z tego też względu starcy pozostają w dawnym miejscu, decydując się na śmierć, wiedzą, że grupa, zmuszona się nimi opiekować w czasie podróży, zostanie spowolniona w swojej wędrówce. Konsekwencją zaś może być jej wyginięcie. Można stwierdzić, że starcy zwiększają w poważny sposób swoje dostosowanie genetyczne. Polega to na tym, że ich potomstwo, posiadające ich materiał genetyczny, przeżyje. Przy czym można także stwierdzić, iż altruizm nie ma charakteru genetycznego. Nie zmienia to jednak naszego założenia, że istnieje altruizm, rozumiany jako cecha przystosowawcza, tyle, że dobór ten ma podłoże kulturowe. Stwierdzić w tym przypadku także należy, że brak takowego poświęcenia prowadzi do zniszczenia określonej grupy. Zauważyć można, że takie zachowanie starców jest bardzo doceniane przez młodszych członków grupy. Tworzy się o nich opowieści, śpiewa pieśni, są wzorem dla innych [15].

Stwierdzić trzeba, jak bardzo dobór wpływa na rozwój systemu etycznego danej społeczności, zamieszkującej określone, charakterystyczne terytorium. O ile w innych kulturach pozostawienie starców na pewną śmierć, lub też samobójstwo takowych jest uważane za jednoznacznie złe, w tym przypadku zostało podniesione do cnoty.

Biorąc pod uwagę dobór grupowy mamy do czynienia z ważnym elementem, czyli przestrzenią. W tym kontekście wydaje sie słusznym przeanalizować poniższy model:

tokarz-grafa

Przez S należy rozumieć puste lokalne siedlisko, P zaś oznacza lokalną populację. E w powyższym grafie określa prawdopodobieństwo wyniszczenia, C zaś prawdopodobieństwo kolonizacji. U jest możliwością pojawienia się organizmu (imigranta), który dążyć będzie do kolonizacji terenu, który jest jeszcze wolny od zasiedlenia (inne są już zajęte) [16]. 

W tym kontekście możemy podać kwestie związane z kolonizacją Ameryki Północnej, dość wspomnieć, że w XVII w. tzw. Nowa Anglia, czyli posiadłości angielskie w Ameryce Północnej liczyła 20 tys. imigrantów, natomiast kolonie południowe około 17 tys. osób. W Kanadzie liczba kolonistów francuskich nie przekraczała 2 tys. osób. Ludzie ci przybyli tam w wyniku kryzysu gospodarczego w Europie, pojawiającej się (z przyczyn polityczno-gospodarczych) nadwyżki mieszkańców czy też w konsekwencji wojen czy konfliktów religijnych [17]. 

Innym przykładem może być proces kolonizacji Zachodniej Ameryki, gdzie zaludnienie było nikłe, w 1862 r. Kongres uchwalił ustawę o nadziałach. Na jej mocy można było uzyskać do gospodarowania 160 akrów ziemi, które po pięciu latach przechodziły na własność osoby (w tym przypadku mężczyzny), ją uprawiającej [18]. 

Autor chciałby zauważyć, iż powyższy artykuł jest jedynie próbą swoistego rodzaju konsiliencji, uznając, iż przed naukowcami otwiera się możliwość szerszych badań dotyczących człowieka, istoty zarówno geograficznej, jak i biologicznej.

Artykuł ukazał się w nr 2 (8) półrocznika Racja Stanu wydawanego przez Instytut Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego.

_______________________________
1 A. Łomnicki, Dobór naturalny, „Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych”, t. 58, nr 3-4, s. 323.
2 R. Lewin, Wprowadzenie do ewolucji człowieka, Warszawa 2002, s. 116-118.
3 J. A. Coyne, Ewolucja jest faktem, Warszawa 2009, s. 166.
4Tamże, s. 168.
5 M. Kamieniecki, Groźny barszcz Sosnowskiego, „Zagrodnik”, http://www.zagrodnik.org/content/grozny-brszcz-sosnowskiego, por.
Barszcz Sosnowskiego, http://pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Sosnowskiego
6 K. Górski, Posiedzenie naukowe dnia 8 III 1982, Sprawozdanie TNT, Toruń 1982, nr 35-36, s. 78-79.
7Por. J. Marozzi, Tamerlan, Warszawa 2006, s. 22.
8 J. G. Herder, Wybór pism, Wrocław 1987, s. 491-492.
9 A. Łomnicki, Dobór naturalny, „Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych”, t. 58, nr 3-4, s. 326.
Dobór naturalny kierunkowy-schemat działania, http://portalwiedzy.onet.pl/99612,1”,dobor_naturalny_kurunkowy_schemat_dzialani...
Dobór naturalny rozrywający-schemat działania,http://portalwiedzy.onet.pl/113251,1”,dobor_naturalny_rozrywajacy_schemat_dziala...
Dobór naturalny stabilizujący-schemat działania, http://portalwiedzy.onet.pl/117798,1”,dobor_naturalny_stabilizujacy_schemat_dziala...
10 N. Eldrede, Życie na krawędzi. Rozwój cywilizacji i zagłada gatunków, Warszawa 2003, s. 66-67.
11 Por., W. LaQueur, Historia Europy, bd, s. 613.
12 E. Wilson, O naturze ludzkiej, Poznań 1998, s. 222.
13 B. Sadowski, Biologiczne mechanizmy zachowania się ludzi i zwierząt, Warszawa 2006, s. 535.
14 M. Kruczkowska, Chiny: czeka nowy wyż demograficzny, http://wyborcza.pl/1,86680,4766444.html.
15 S. J. Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina, Warszawa 1991, s. 293-294.
16 A. Łomnicki, Poziomy doboru, Adaptacje, „Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych”, t. 58, nr 3-4, s. 337.
17 A. Kersten, Historia powszechna. Wiek XVII, Warszawa 1987, s. 169.
18 J. Pajewski, Historia powszechna 1871-1918, Warszawa 1967, s. 199.

Czytany 11325 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04